Kraków: dziewięć osób podejrzanych ws. śmiertelnego pobicia pod kinem

26.09.2012 10:22
Okolice ul. Dobrego Pasterza w Krakowie, gdzie doszło do zabójstwa

Okolice ul. Dobrego Pasterza w Krakowie, gdzie doszło do zabójstwa (Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta)

Krakowska prokuratura postawiła zarzuty dziewięciu osobom w sprawie niedzielnej bójki pod krakowskim kinem, podczas której od ciosu nożem zginął mężczyzna, a drugi został ranny. Zatrzymano w sumie 17 osób, a wśród nich m.in. Roberta M., ps. "Metal", jednego z liderów bojówek Cracovii - podała "Gazeta Krakowska".
- Siedmiu podejrzanych usłyszało zarzuty udziału w śmiertelnym pobiciu, żaden nie przyznał się do winy - powiedziała dziś rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska. Pozostali dwaj usłyszeli zarzuty pobicia jednej osoby, a dodatkowo jeden z nich - podżegania do użycia niebezpiecznego narzędzia.

Według prokuratury siedmiu podejrzanych to pseudokibice jednej z krakowskich drużyn piłkarskich, dwaj pozostali to pseudokibice drugiej drużyny. Jednym z zatrzymanych jest Robert M. ps. "Metal", jeden z liderów bojówek Cracovii, który zaledwie dwa tygodnie temu został uniewinniony ws. zabójstwa 17-letniego kibica Wisły Kraków w 2004 r. - podaje "Gazeta Krakowska".

Policja zatrzymała wz. z atakiem w sumie 17 osób

Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o aresztowanie siedmiu podejrzanych. Wobec dwóch pseudokibiców obu drużyn zastosowała dozór policyjny.

Bezpośrednią przyczyną zajścia był zatarg między dwoma mężczyznami pracującymi w tej samej firmie. Mężczyźni spotkali się w niedzielę ok. godz. 19 przed kinem przy ul. Dobrego Pasterza. Na koniec jeden powiedział drugiemu, że jeszcze się spotkają i rozliczą, po czym rozeszli się. Jeden poszedł do kina, drugi został na zewnątrz. Obaj jednak za pomocą SMS-ów zwołali na miejsce znajomych; niektórzy z nich mieli noże.

Po seansie, ok. godz. 23, doszło do bójki. Jeden z jej uczestników, zaatakowany nożem w plecy 32-letni mężczyzna, zginął na miejscu. Drugi, 40-latek, z raną brzucha w poważnym stanie trafił do szpitala.

Komendant wojewódzki policji powołał specjalną grupę do wyjaśnienia sprawy i zatrzymania pozostałych uczestników zajścia. Policja zatrzymała w sumie 17 osób. We wtorek do późnych godzin wieczornych śledczy przesłuchiwali podejrzanych, oglądali także zdjęcia z monitoringu. Jak wyjaśniła prok. Marcinkowska, prokuratura zmierza do ustalenia, kto zadał ciosy.

Od dziś od rana w sądzie odbywają się posiedzenia aresztowe.