Kopacz: Nie byłam przy identyfikacji zwłok Anny Walentynowicz

26.09.2012 09:37
Ewa Kopacz

Ewa Kopacz (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja)

- Nie byłam przy identyfikacji pani Anny Walentynowicz. Identyfikacji dokonywała rodzina - powiedziała marszałek Sejmu Ewa Kopacz. Jak zaznaczyła, była przy lakowaniu tylko części trumien. - Byłam w tym dniu, kiedy były lakowane pierwszego dnia. To był poniedziałek, kiedy były lakowane trumny, ta część ciał, które jechały do Polski - dodała.
Ewa Kopacz pojawiła się na dzisiejszym briefingu w sprawie obrad Sejmu nie jak zwykle - 15 minut przed posiedzeniem - ale zaledwie 3 minuty przed. W związku z tym poinformowała dziennikarzy, że czas na pytania będzie ograniczony.

Marszałek pytana przez dziennikarzy, czy potwierdza swoje słowa z jednego z wywiadów prasowych, że była przy zamykaniu wszystkich trumien ofiar katastrofy smoleńskiej, powiedziała, że nie była przy identyfikacji Anny Walentynowicz, a identyfikacji ciała dokonywała rodzina.

- Nie byłam przy identyfikacji, ani nie towarzyszyłam, ani nie identyfikowałam Anny Walentynowicz - powiedziała. Marszałek podkreśliła, że jej rolą w Moskwie, jako ministra zdrowia tuż po katastrofie było zajmowanie się rodzinami, gdy spotkały się "z czymś, co było najbardziej traumatyczne, czyli z rozpoznaniem swoich bliskich".



Dopytywana, czy była przy zamykaniu każdej trumny z ciałami ofiar katastrofy smoleńskiej, Kopacz powiedziała: - Nie przy każdej trumnie. Byłam w tym dniu, kiedy były lakowane pierwszego dnia. To był poniedziałek, kiedy były lakowane trumny, ta część ciał, które jechały do Polski - tłumaczyła.

"Zrobiliśmy tyle, ile było możliwe"

Marszałek pytana, co robili w Smoleńsku polscy lekarze, podkreśliła, że uczestniczyli w przygotowaniu zwłok do okazania do identyfikacji. Jak dodała, wyjaśniała już także kwestię swojej wypowiedzi w rozmowie z Moniką Olejnik w "Kropce nad i" w maju 2010 roku. Wtedy to - jak przyznała - użyła zbitki słownej, która mogła zostać źle zrozumiana. - Polscy lekarze, i powtórzę to ostatni raz, uczestniczyli w przygotowaniu zwłok do identyfikacji. To jest zupełnie coś innego niż sekcja - zaznaczyła.

Jak zapewniła marszałek, na miejscu tragedii, zrobiono w tamtych okolicznościach tyle, ile było możliwe. - Pojechałam tam naprawdę ze szczerymi intencjami, włożyłam w to całą energię i każdy, kto tam był - i tego zabrać nikomu nie można - robił to, co do niego należało, wkładając w to energię i wysiłek fizyczny - mówiła dziennikarzom marszałek.

Kopacz podkreśliła, z perspektywy 2,5 roku można zawsze pytać o to, czy można było zrobić więcej, czy mniej. - Na tamtą chwilę zrobiliśmy w tych okolicznościach tyle, ile było możliwe - zaznaczyła. - Zajmowaliśmy się rodzinami tak, jak nakazywało nam nasze sumienie - dodała.

"Jezus Maria, ale tam zamykano trumny, nie otwierano"

Na pytania dziennikarzy, dlaczego powiedziała rodzinom, że nie można otwierać trumien, odparła zdenerwowana: - Jezus Maria, ale tam zamykano trumny, nie otwierano. Mówimy o otwieraniu trumien w Polsce. Był jeden jedyny wniosek o otwarcie trumny i dotyczył on prezydenta Kaczyńskiego. Od rodzin nie wpłynął żaden wniosek - zaznaczyła. Jak dodała, radziła rodzinom tylko, aby bardzo szczegółowo i bez pośpiechu dokonywały identyfikacji zwłok.

Pytana, czy przeprosi rodziny, które zostały wprowadzone w błąd, Kopacz powiedziała: - Nie mam problemu ze słowem przepraszam. Starałam się, jak potrafię najlepiej, z całym sercem i całym wysiłkiem fizycznym, jaki potrafiłam z siebie wykrzesać; jeśli to wymaga przeprosin, to pozostawiam to do państwa [oceny- red] - stwierdziła.

Kopacz w wywiadzie o zamykaniu trumien: Byłam przy tym

W wywiadzie z Teresą Torańską dla "Dużego Formatu" (wydanie z dnia 26/08/2010) Ewa Kopacz mówiła: "A potem było układanie zwłok do trumny. Uczestniczyła w tym komisja złożona z Polaków z naszej ambasady i Rosjan. Każde ciało było oznakowane tabliczką z nazwiskiem. Wszystko to także zostało obfotografowane. Moment zamykania trumny też został uwieczniony przez naszego technika z polskiej prokuratury wojskowej. Byłam przy tym. Spełniałam prośby rodzin. Przekazały mi pamiątki rodzinne, by włożyć je do trumny. Włożyłam."

Zobacz omówienie całego wywiadu >>

Zobacz także
Komentarze (273)
Zaloguj się
  • hurdy-gurdy-x

    0

    Feldmarszałek KŁAMACZ

  • makux15

    0

    nasza pani marszalek po prostu klamie,wystarczy porownac to co mowi teraz i co mowila podczas obrad sejmu...a moze ja mam cos z oczami i sluchem? jak ktos kto oszukuju moze byc marszalkiem Sejmu?z drugiej strony klmaca przewodzi bandzie 460 poslow, z ktorej wiekszosc to typowi klamcy.

  • przme77

    0

    on nawet jak jest, to efekt taki jak by jej nie było

  • prezio2

    0

    Kłamie baba , tak samo jak z tym przeszukaniem terenu i badaniami DNA każdej części ciała.
    Po prostu do niczego jej ruskie nie dopuścili tylko dostała kartkę z tekstem którego miała się na pamięć nauczyć i cały czas pobytu siedziała w hotelu i zakuwała kłamstwa dla lemingów.

  • biednaemerytka

    Oceniono 2 razy 0

    Ludzie! Czy to w tej chwili ważne jest z czyimi prochami leży w trumnie Ktoś z mojej rodziny? Najważniejszy jest ból i to,że zginęli razem. Ale pieniacze polityczni szukają sensacji przed wyborami.
    Ja bym tylko się modliła w ich wspólnym cierpieniu..
    Trzeba nie mieć serca i sumienia, by roztrząsać i rozdzierać rany.
    Walentynowicz czy nie to ból jest ten sam. Dla polityków ważne jest tylko to,by np.PIS-owiec nie leżał razem z PO-wcem albo SLD-owcem.
    "Wot" polaczki.

  • abhaod

    Oceniono 2 razy 0

    trochę komentarzy cenzor już usunął, wypowiedź syna Walentynowicz w ogóle zniknęła
    www.tv.rp.pl/artykul/873524,936926-Rafal-Ziemkiewicz--Powinnismy-byc-wdzieczni-Rosjanom.html

  • m.arco

    Oceniono 6 razy 2

    Chamstwo, buta i arogancja Kopacz.
    Ta kobieta nie ma żadnego moralnego kręgosłupa przyłapana na kłamstwie nadal mąci, kłamie i kpi z ofiar katastrofy i ich rodzin. Niewyobrażalna podłość

  • kaz63

    Oceniono 4 razy 0

    Pani Kopacz łgała,łga i dalej będzie łgać! Za to przecież dostała stanowisko marszałka.Nie mogę zapomnieć,jak zapewniała,że przekopano miejsce katastrofy do głebokości........,tyle ,że co rusz ludzie wynajdowali jakieś szczątki -to zenujące.ale liczę na to,że kiedyś odpowie przed sądem .

  • red.kris

    Oceniono 7 razy -1

    ogólnie fajnie patrzeć i czytać, jak jedne katosolidaruchy targają się za kudły z innymi katosolidaruchami :)))))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje