Posłowie PO bez dyscypliny. Zagłosują ws. aborcji zgodnie z sumieniem

26.09.2012 08:59
Małgorzata Kidawa-Błońska

Małgorzata Kidawa-Błońska (Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta)

Klub PO zdecydował, że każdy poseł podczas głosowania nad dwoma projektami - Ruchu Palikota i Solidarnej Polski - ws. aborcji zagłosuje zgodnie ze swoim sumieniem - donosi "Gazeta Wyborcza".
- Klub w przeważającej większości jest za tym, by nie rozpoczynać dyskusji nad regulacjami ws. aborcji, skoro kompromis, który mamy, tak trudno było wypracować - mówi wiceszefowa klubu Małgorzata Kidawa-Błońska. I dodaje: - RP i SP, składając skrajne projekty, chcą politycznej awantury.

Posłanka nie obawia się porażki podczas głosowania, choć w PO może się wyłamać kilku konserwatystów. Projekt SP i tak uda się odrzucić, bo z koalicją zagłosuje lewica - ocenia.

Więcej czytaj w dzisiejszej "GW" >>>

Zobacz także
Komentarze (82)
Zaloguj się
  • fedorczyk4

    Oceniono 44 razy 32

    Dokladnie, co to za kompromis! To jest wlazenie w tylek Kosciolowi i tyle. Rowniez woda na mlyn podziemiu aborcyjnemu ktore im bardziej ustawa jest restrykcyjna tym wiecej szmlu zgarnia. Jak swiat swiatem kobieta ktora nie chciala dziecka potrafila pozbyc sie ciazy. Tylko jakim kosztem! Ale to juz nie jest problem sukienkowych, starych dewotow i sluzalczych politykow. Tak jak nie sa ich problemem i dzieci ktore trafiaja do domow dziecka, rodzin zastepczych, zyja w patologicznych rodzinach, albo zwyczajnie w nedzy.

  • iseree68

    Oceniono 35 razy 25

    Dlaczego kobietom zabiera się prawo do decydowania o własnym ciele??? Kto jak kto ale faceci (jeśli tak można określić polskich posłów) nie powinni decydować o tak ważnych dla kobiet sprawach.Powiem tylko tyle: jak nie zechcę być inkubatorem dla niechcianej ciąży to nim nie będę i tyle !!! Nikt, ani poseł ani żadna czarna sukienka nie zmusi mnie do rodzenia dzieci jak nie mam na to ani środków ani chociażby ochoty !!!

  • villk

    Oceniono 24 razy 22

    to ja porosze liste imenna z tego głosowania , chce wiedzic jak podzieli sie PO

  • szats69

    Oceniono 33 razy 19

    To nie jest żaden kompromis! Chyba że między twardogłowymi biskupami a konserwatywnymi posłami. To jest barbarzynska ustawa. Ruch Palikota nie robi awantury, a przybliża nas do respektowania praw człowieka.

    "W Platformie przyjęto bowiem zasadę, że w sprawach światopoglądowych posłowie głosują zgodnie z własnym sumieniem."

    A dlaczego posłowie w sprawach gospodarczych nie mogą głosować zgodnie ze swoim sumieniem jeśli np. chcieliby pomóc najbiedniejszym, a są zmuszeni zagłosować na skutek dyscypliny na ich szkodę? Klub PO boi się określić w sprawie aborcji, a nie tylko aborcja dzieli posłów a mimo to rozwiązanie jest narzucane przez dyscyplinę.

  • hippolitkwas

    Oceniono 21 razy 19

    Teraz trzeba wybierać.
    Przychylność wyborców i ich potrzeby, czy doktryna i przychylność kościoła.
    Przyglądamy się, monitorujemy.

  • dzika.foka

    Oceniono 20 razy 18

    Kompromis? Ale dlaczego prawem w Polsce staje się „kompromis” między społeczeństwem a KK?

    Kompromis społeczny osiąga się poprzez konstruowanie prawa, akceptowanego przez większość obywateli i nienaruszającego swobód mniejszości, o ile zakres tych swobód nie krzywdzi innych ludzi. Kropka (w razie ostrych podziałów za kropkę robi referendum).

    Ale nie w Polsce: w Polsce zdanie społeczeństwa jest tylko „szemraniem ciemnej hołoty” i decydujący jest dopiero etap drugi, kiedy do gry wkracza KK, przedstawiając propozycję skrajnie zamordystyczną (np. całkowity zakaz in vitro albo aborcji), często sprzeczną z prawem międzynarodowym i prawami człowieka. Wtedy państwo kładzie na jednej szali wyważone już zdanie społeczeństwa (które w cywilizowanym kraju po prostu stałoby się prawem), a na drugiej obsesje KK i produkuje „kompromis” – czyli cała nasza demokracja jest warta akurat tyle, co zdanie kilkunastu biskupów (nawet nie KK, bo kościół to ponoć wierni, a ich episkopat nigdy o zdanie nie pyta – zauważcie np. kompletne lekceważenie zdania świeckich katolików w sprawie in vitro). Na końcu KK obraża się o „złagodzenie” ich absurdalnego pomysłu, a społeczeństwo wzdycha z ulgą, szczęśliwe, że cokolwiek ugrało.

    Mojemu państwu i politykom mam do powiedzenia jedno: gońcie się, tchórze i wazeliniarze, z taką pseudodemokracją, traktowaną wyłącznie jako listek figowy chamskiej teokracji. Traktujecie obywateli jak ciemne bydło, rzucacie KK pod nogi nasze swobody, nasze prawa, nasze szkoły, grunty, podatki i jeszcze śmiecie nawoływać do wyrzeczeń w imię solidarności społecznej i wspólnego budowania państwa. Ale to już od dawna nie jest moje państwo. Wiecie, co to znaczy, kiedy świadomy obywatel mówi coś takiego?

  • endrju1521

    Oceniono 20 razy 12

    Zabieracie się do tej liberalizacji, jak pies do jeża.

    Art. 47. konstytucji:

    Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.

    ... DECYDOWANIA O SWOIM ŻYCIU OSOBISTYM ! ! ! ! !
    Mój brzuch, moja ciąża, to moje życie osobiste!

    Ponadto, art 194 kk :

    Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    Proste, jak budowa cepa!!!!!!!!!!!

    Aborcja powinna być powszechnie dozwolona, a ograniczona jedynie wskazaniami medycznymi.

  • i-tyle

    Oceniono 10 razy 8

    "Ruch Palikota i Solidarna Polska, składając skrajne projekty, chcą politycznej awantury - mówi Kidawa-Błońska"

    dwa skrajne projekty:) a PO będzie bronić wypracowanego "kompromisu":)))))))

    Otóż pani Kidawo-Błońska, "kompromis" jest właśnie jednym ze skrajnych projektów, wasza skrajność to totalna uległość fanakatolom, mniejszości w tym kraju. Druga skrajność to SP i ich debilny projekt zakazujący ludziom ratować swoje życie w pewnych okolicznościach.

    A Ruch Palikota chce normalnego podejście do sprawy. Hehehe, "skrajnego".

    PO to PIS bis, ludzie zrozumcie to wreszcie! Kidawa-Błońska to przecież liberalne skrzydło PO:))))

  • jael53

    Oceniono 8 razy 8

    Dla niepamiętających odległych lat 90. przypomnienie: osławiony "kompromis" jest skutkiem wyrzucenia do kosza obywatelskiego wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie tej ustawy.

    To jest równocześnie istotny wkład Polski w demokrację obywatelską i nowatorskie pojmowanie kompromisu. Kiedyś takie nowatorstwo nazywano nowomową; nic nie przeszkadza, aby nazywać je tak nadal.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje