Prokuratura wszczęła dochodzenie ws. prof. Szaflika. Grozi mu do 3 lat więzienia

25.09.2012 12:16
Prof. Jerzy Szaflik

Prof. Jerzy Szaflik (Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta)

Prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie ewentualnych nieprawidłowości w prywatnej klinice okulistycznej należącej do odwołanego ze stanowiska konsultanta krajowego w dziedzinie okulistyki prof. Jerzego Szaflika. Profesorowi grozi do 3 lat więzienia.
Dochodzenie jest prowadzone w oparciu o jeden z artykułów ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów. Według tego przepisu "kto, bez wymaganego pozwolenia, pobiera komórkę, tkankę lub narząd w celu ich przeszczepienia albo je przeszczepia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech".

- Dochodzenie zostało powierzone Komendzie Stołecznej Policji - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura.

Zawiadomienie w tej sprawie, dotyczące należącej do profesora prywatnej kliniki Centrum Mikrochirurgii Oka "Laser", CBA przekazało Prokuraturze Generalnej w końcu sierpnia. Materiały trafiły do warszawskiej prokuratury okręgowej, która od końca sierpnia prowadziła postępowanie sprawdzające.

Zabiegi bez zgody ministra zdrowia

Jak nieoficjalnie dowiedziała się w sierpniu Polska Agencja Prasowa ze źródeł zbliżonych do sprawy, w zawiadomieniu chodziło m.in. o to, że w klinice profesora wykonywano zabiegi przeszczepu rogówki bez zgody ministra zdrowia. Pacjenci prof. Szaflika, którym rogówkę przeszczepiano, mieli nie być też wpisywani do rejestru osób oczekujących na przeszczep, choć klinika miała taki obowiązek.

Prof. Szaflik był też szefem Banku Tkanek Oka w Warszawie. Z funkcji tej, podobnie jak ze stanowiska konsultanta krajowego, odwołano go w połowie sierpnia. Od decyzji tych profesor odwołał się do sądu pracy. Profesor jest m.in. pomysłodawcą i inicjatorem budowy Samodzielnego Publicznego Klinicznego Szpitala Okulistycznego w Warszawie. Szpital został utworzony na podstawie zarządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z 1998 r., a Szaflik pełni funkcję dyrektora placówki.

Niewykonanie pilnej transplantacji groziło utratą wzroku pacjentów

Sam Szaflik w oświadczeniu przesłanym mediom w sierpniu zapewnił, że jego klinika nie współpracuje, ani nigdy nie współpracowała z Bankiem Tkanek Oka w Warszawie. "Nigdy też nie otrzymywała rogówek z tego banku. Centrum świadczy usługi wyłącznie prywatnie, rozliczając się z urzędem skarbowym na zasadzie pełnej księgowości. Nigdy nie ubiegałem się dlań o kontrakt z NFZ i nie zawarłem takiego kontraktu. Od siedmiu lat Centrum Mikrochirurgii 'Laser' jest kierowane przez dyrektora, a ja osobiście kilka razy w miesiącu udzielam tam prywatnych konsultacji lub wykonuję zabiegi operacyjne" - zaznaczył profesor.

Przyznał, że w Centrum sporadycznie - trzy razy w 2011 r. i cztery w 2012 r. - wykonywano zabiegi przeszczepów rogówki u pacjentów, u których niewykonanie pilnej transplantacji groziło utratą wzroku. "Materiał pozyskiwano z Banku Tkanek w Zabrzu, a w roku 2012 - z Lublina. Rogówki stamtąd uzyskiwane były tkankami, na które nie występowało zapotrzebowanie w innych ośrodkach przeszczepowych. Niewykorzystanie tych rogówek, z uwagi na ograniczony termin ich przydatności, oznaczałoby ich stratę" - dodał.

Bank łamał zasady?

Szaflik podkreślił również, że nieuzyskanie zgody ministra zdrowia na te zabiegi było niedopatrzeniem administracyjnym. "Nie zmienia to faktu, że Centrum posiada pełne kompetencje kadrowe, aparaturowe i lokalowe dla wykonywania takich operacji" - zaznaczył.

"Gazeta Wyborcza" po odwołaniu Szaflika napisała, że w Warszawie są trzy publiczne ośrodki przeszczepiania rogówki: Kliniczny Szpital Okulistyczny przy Sierakowskiej kierowany przez prof. Szaflika, Szpital Dzieciątka Jezus oraz Wojskowy Instytut Medyczny. Bank - jak podawała - jest jednak tylko jeden - przy szpitalu na Sierakowskiej. Zgodnie z obowiązującym prawem zespół pobierający rogówki do przeszczepu musi je przekazać bankowi, gdzie przechodzą specjalistyczne badania i są kwalifikowane do przeszczepu, a następnie przekazywane konkretnemu ośrodkowi. Problem w tym - że według gazety - warszawski bank zasady łamał i większość rogówek trafiała do szpitala kierowanego przez profesora.

Zobacz także
Komentarze (56)
Zaloguj się
  • jungga

    Oceniono 1 raz 1

    Przecież ta klinika nie łapała biednych ludzi na chodniku, wycinali rogówkę, uciekali i wszczepiali bogatym... Co za przepisy!! Rzeczywiście lepiej nic nie robić, nie leczyć bo można popełnić jakiś błąd. Nie w tą stronę! Czy nie można po prostu zmienić przepisów tak aby więcej ludzi miało szanse za zabieg??

  • 89mumin

    Oceniono 1 raz 1

    Sprawa smutna, ale przyznajcie się że komentujących dobieracie z premedytacją i po nazwiskach:

    "Dochodzenie zostało powierzone Komendzie Stołecznej Policji - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura."

  • kazmierz1

    Oceniono 2 razy 2

    Jak ktoś słusznie napisał na onecie, mafia pruszkowska uniewinniona, a tu prokuratura musi plany realizować więc huzia na Profesora

  • gupek-wioskowy

    Oceniono 4 razy 4

    na miejscu Pana Profesora przenioslbym sie natychmiast do Pruszkowa.

  • josif47

    Oceniono 6 razy 6

    Polsko jestes chora....lecz sie...

  • eesensja

    Oceniono 4 razy 4

    CBA już znajdzie dowody na to, że to nie PełOwscy kolesie pana ministra czyhali na jego stanowisko.

  • gr_ub_y

    Oceniono 14 razy 8

    Rekord świata w szybkości przedawnienia:

    Komenda Powiatowa Policji w Sierpcu (Mazowieckie) umorzyła sprawę wykroczenia drogowego europosła Jarosława Wałęsy (PO), który 2 września 2011 r. uległ wypadkowi motocyklowemu w miejscowości Stropkowo (Mazowieckie). Powodem umorzenia jest PRZEDAWNIENIE. Zaś drugiemu uczestnikowi wypadku – kierowcy Toyoty, grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

    Według biegłych, w chwili wypadku w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h, J. Wałęsa jechał z prędkością około 115 km/h. Wątek ten prokuratura w Sierpcu, która o nieumyślne spowodowanie wypadku oskarżyła kierowcę toyoty, wyłączyła z postępowania i przekazała policji.

  • gr_ub_y

    Oceniono 2 razy 2

    Fanatyzm, głupota, szaleństwo? Jak inaczej nazwać to co wygaduje Deresz w artykule, dla którego komentowanie zostało wyłączone.

  • jagger2009

    Oceniono 13 razy 9

    a jakiej karze podlega klech ktory dzieciom kaze lizac bita smietane z owlosionych nog???? czy mog oczekiwac konkretnj odpowiedzi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje