Konserwatywne skrzydło zaszachowało PO. "Tusk nie lubi być zakładnikiem"

24.09.2012 08:11
Jarosław Gowin i Donald Tusk

Jarosław Gowin i Donald Tusk (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Idą ciężkie czasy dla Donalda Tuska. Premier stał się właśnie zakładnikiem nie tylko wskaźników gospodarczych, ale i partyjnych frakcji. Dowodem na to, jak podaje "Gazeta Wyborcza", ma być ostatnie głosowanie nad becikowym, podczas którego platformiani konserwatyści wraz z opozycją zagłosowali przeciwko rządowi.
W Platformie słychać, że konserwatyści pod wodzą ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina za bardzo urośli w siłę. Tymczasem Tusk, jak mówi "Gazecie" bliski współpracownik premiera, "nie lubi być zakładnikiem grupek w partii", a "w kryzysie będzie potrzebował lojalnej większości". Coraz częstsze są więc doniesienia o dymisji Gowina podczas jesiennej rekonstrukcji rządu.

Słowa szefa resortu sprawiedliwości z zeszłego tygodnia o tym, że "ma w nosie literę prawa, bo ważny jest ich duch i ważne jest to, że Polacy mają żyć w państwie, gdzie wymiar sprawiedliwości stoi na straży interesów obywateli, a nie sitwy tworzonej przez część środowisk prawniczych", zostały przez wielu odebrane jako atak wyprzedzający. Mają oznaczać, że Tusk - dymisjonując Gowina - stanie w obronie tej sitwy.

Minister sprawiedliwości za te słowa został przez szefa rządu skarcony. Według wielu polityk coraz bardziej w swojej retoryce zaczął przypominać dawnego Zbigniewa Ziobrę - który wraz z wieloma prawicowymi politykami nie szczędzi Gowinowi ciepłych słów. Premier na posiedzeniu klubu miał powiedzieć swojemu ministrowi: - Zbliżamy się do momentu, że jeśli nie będziesz reagował na zaczepki opozycji, to paradoksalnie będę twoim jedynym adwokatem w Platformie.

Jarosław Gowin, jak podaje "Gazeta", przeprosił. Więcej czytaj w dzisiejszej "GW".

Zobacz także
Komentarze (97)
Zaloguj się
  • kedar.1982

    Oceniono 56 razy 48

    Największym problem jest to, że ludzie patrzą na intencja polityków, a nie na wyniki ich działań. Wcześniejsi ministrowie mogli być ministrami gdyż nie mówili, że mają prawo w nosie, chociaż faktycznie AG dość długo działało...

  • olalk

    Oceniono 99 razy 23

    Co się z Panem dzieje Panie Premierze? Parę lat temu wywalał Pan z rządu ministrów bez pardonu i to za zupełnie błahe "przewinienia", a teraz? Co jeszcze może powiedzieć minister Gowin i co zrobić, by usłyszeć, że się nie nadaje na tak odpowiedzialne stanowisko? A jak się okaże, że, zdaniem Gowina, w rządzie też jest sitwa? Do wyborów mamy jeszcze dwa lata, śmiało, niech się go Pan pozbędzie! Ja na PO z Gowinem nie będę glosować.

  • schamienie.rozsiane

    Oceniono 29 razy 21

    „Chcąc uczynić reformy gospodarcze głębokimi i nieodwracalnymi, warto uwikłać ludzi nomenklatury w działalność gospodarczą tak, by osobiście byli zainteresowani w powodzeniu i trwałości reform. W dodatku, gdyby udało się energię i niewątpliwe zdolności tkwiące w nomenklaturze zaprząc do uruchomienia martwych lub półżywych składników majątku narodowego, mogłoby się to opłacić także materialnie. Nie rozpaczam z powodu zaniżonych wycen majątku przechodzącego w ręce spółek nomenklaturowych. Zawsze można przecież oszacować. Że będzie to forma kredytowania? Będzie. Potraktujmy to jako odprawę nomenklatury, która społeczeństwu służyła, nie zasłużyła się, ale tracąc przywileje zaszczyty czuje się wywłaszczona z dorobku dwóch pokoleń. Opowiadam się za odczepnym.” (Jerzy Szperkowicz, Uwłaszczać i nie żałować, „Gazeta Wyborcza” z 25 września 1989 roku; załącznik c).

  • tokabout

    Oceniono 69 razy 17

    Wyrzucić Gowina. to V kolumna w PO. Środa go dobrze określiła - pyszałkowaty Gowin z PISu co robi w PO?

  • bez_alternatywy

    Oceniono 38 razy 16

    Tusk liże kolano Gowina

  • von_seydlitz

    Oceniono 48 razy 12

    No i co Tusku zrobisz? I tak zagrasz jak ci sondaże podpowiedzą.....

    Już dawno nie przejmujesz się twarzą, zasadami czy jakimś celem swojego działania.....

    ....

  • sceptyk49

    Oceniono 55 razy 11

    Sami sympatycy PIS na tym forum? co żarliwa obrona tego homofoba z Opus Dei. Ale na poważnie, tzw. frakcja Gowina, a właściwie tworzący ją posłowie, zapomnieli że w Sejmie są tylko dlatego, że należą do PO. Nikt na nich, na podstawie ich nazwisk nie zagłosuje w razie gdyby utworzyli własne ugrupowanie (1 - 3 % na granicy błędu pomiaru). PIS ich nie przyjmie, a nawet jak przyjmie, to poza Gowinem dostaną na listach niebiorące miejsca. Tusk nie znosi tych co mu zagrażają (exemplum Schetyna, a wcześnie Płażyński czy Olechowski) więc z Gowinem tez się na swój paskudny sposób policzy. Jak będzie trzeba, czyli jak nie uda mu się tej "frakcji" spacyfikować i pokazać gdzie ich miejsce, to kto wie czy nie pójdzie na nowe wybory.
    A Gowina przy pierwszej okazji posunie z ministra

  • ketjow1978

    Oceniono 7 razy 5

    Mam z tym problem, bo z jednej strony nie lubię Gowina (lajtowa wersja PiSu), z drugiej jednak strony trudno nie zgodzić się z tym co chciał powiedzieć (oczywiście forma niedopuszczalna). Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć patologii w polskim wymiarze sprawiedliwości. Sprawa Amber Gold tylko to dobitnie pokazuje. przecież tam coś było nie tak i z sędzią i z prokuratorem i z kuratorem - poza KNFem, którego za cholerę nie da się podciągnąć pod wymiar sprawiedliwości, wszyscy albo brali w łapę albo z jakichś innych powodów przymykali oko. Pomorze to teren Tuska, tak jak Dolny Śląsk jest terenem Schetyny - dlaczego największe afery ostatnich lat dzieją się w matecznikach dwóch głównych rozgrywających polskiej sceny politycznej? Nie trzeba być zwolennikiem PiSu aby zadawać sobie takie pytania

  • losiu4

    Oceniono 7 razy 5

    Donek nie lubi że jemu i jego sitwie zaczęło sie pod tyłkiem palić. takze "z winy" Gowina. Więc nie lubi też Gowina.

    pozdrawiam

    Losiu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje