Mursi: Egipt nie będzie tak uległy wobec Zachodu jak za Mubaraka

23.09.2012 22:21
Mohamed Mursi po prawej rozmawia z ministrem spraw zagranicznych Turcji Ahmetem Davutoglu

Mohamed Mursi po prawej rozmawia z ministrem spraw zagranicznych Turcji Ahmetem Davutoglu (Fot. AMR ABDALLAH DALSH REUTERS)

USA i cały Zachód muszą zmienić podejście do świata arabskiego i pogodzić się, że Egipt nie będzie wobec nich tak uległy jak za rządów Hosniego Mubaraka - powiedział w wywiadzie dla "New York Timesa" prezydent Egiptu Mohammed Mursi.
Mursi przybywa w tym tygodniu do Nowego Jorku na doroczną sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W półtoragodzinnej rozmowie z "NYT" powiedział, że Zachód powinien okazywać więcej szacunku dla wartości kultury arabskiej. Wezwał też USA, aby pomogły zbudować państwo palestyńskie.

Zapytany o traktat pokojowy Egiptu z Izraelem, Mursi odpowiedział, że jego kraj będzie go przestrzegał, ale oczekuje w zamian od USA, że dotrzymają podjętych przez siebie zobowiązań, które przewidują m.in. poparcie dla niepodległej Palestyny.

"Nie popieramy przemocy"

Mursi był w USA krytykowany, że nie potępił od razu demonstracji antyamerykańskich, które wybuchły w Kairze 11 września w proteście przeciw filmowi obrażającemu Mahometa. Film został zrealizowany w USA, ale przez prywatnego producenta, którego chroni konstytucyjna wolność wypowiedzi. Libijski przywódca Muhammad Jusuf al-Magariaf, w którego kraju w czasie podobnych protestów zginął ambasador USA Christopher Stevens i trzech innych Amerykanów, od razu potępił demonstrantów i przeprosił Stany Zjednoczone.

Mursi odrzucił krytykę, twierdząc, że musiał postępować rozważnie. Potępił jednak demonstracje. - Nigdy nie popieramy tego rodzaju przemocy, ale musimy reagować na taką sytuację mądrze - powiedział. Według obserwatorów w Egipcie Mursi, który został wybrany na prezydenta jako polityk fundamentalistycznego Bractwa Muzułmańskiego, znajduje się pod presją jeszcze bardziej radykalnych islamistów z ruchu salafitów.

"Nie oceniajcie Egipcjan przez pryzmat Zachodu"

W wywiadzie dla "NYT" podkreślił, że Zachód nie może oceniać wydarzeń w Egipcie przez pryzmat swojej kultury. - Jeżeli chcecie osądzać zachowanie narodu egipskiego według standardów kultury amerykańskiej, niemieckiej albo chińskiej, to nie ma możliwości właściwego osądu - powiedział. Zapewnił, że za jego rządów Egipt nie będzie prowadził polityki nieprzyjaznej wobec USA i całego Zachodu, ale zaznaczył, że nie będzie ona tak zgodna z ich życzeniami, jak za Mubaraka.

W czasie wizyty w USA Mursi chciał się spotkać z prezydentem Barackiem Obamą w Białym Domu, ale spotkał się z dyplomatyczną odmową. Obama odmówił także spotkania w Waszyngtonie w tym czasie premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu. Do spotkania prezydenta z przywódcami Egiptu i Izraela dojdzie prawdopodobnie w Nowym Jorku na sesji ONZ.

Zobacz także
Komentarze (26)
Zaloguj się
  • marcin1956

    Oceniono 53 razy 35

    Proponuję zgadnąć, dokąd będzie usiłowało się przemieścić ponad 200 milionów głodnych Arabów z północnej Afryki: w głąb Sahary czy w kierunku Europy (kasując po drodze Izrael)?

  • simonh

    Oceniono 36 razy 30

    no to będzie musiał życ za swoje ! A z samej i to kurczącej sie turystyki ciężko bedzie wyżyć :)

  • botanicus

    Oceniono 37 razy 27

    "...Mursi odrzucił krytykę, twierdząc, że musiał postępować rozważnie. Potępił jednak demonstracje. - Nigdy nie popieramy tego rodzaju przemocy..." - A jak doszedłeś do koryta? :)

  • ciotka_ltd

    Oceniono 30 razy 24

    A kto tu kiedykolwiek, panie Mursi, probowal oceniac wyjaca tluszcze niepismiennych Beduinow poprzez pryzmat - dajmy na to - wyrafinowanej kultury chinskiej?

  • jdkonrad

    Oceniono 28 razy 22

    no to koniec bezpiecznych wakacji w Egipcie... nikt nie zapewni już ochrony przejazdów konwojów autobusów przez pustynię, bo musi wziąć pod uwagę życzenia ogółu narodu, który nie zawsze lubi turystów i czasem obcina im głowy....

  • mariatg8

    Oceniono 63 razy 21

    kiedy wreszcie zdegenerowani i poprawni politycznie politycy jewriejpejscy będą mniej ulegli wobec turbanów ?! Zdurniała polityka clintonowej na Wschodzie przyniosła efekty : koń jaki jest , każdy widzi . Jewriepejczycy tracą coraz szybciej grunt pod nogami . Francja w zasadzie już utraciła suwerenność , Hiszpania wraca do VIII wieku n.e. , Niemcy mają zaledwie 5 mln turbanów ale to się szybko zmienia . Anglia - to już nie wiadomo , co to jest . Dostaliśmy od rodziców Jewriejopę w darze . Co myśmy z nią zrobili ?!

  • nie-tak

    Oceniono 30 razy 12

    "Osiągnięcia" zachodu na bliskim wschodzie. W Libii szykuje się ponowna rewolucja, czyżby poznali się na "demokratycznych" intencjach Zachodu?

  • gokle

    Oceniono 12 razy 10

    Komu na zachodzie zalezy na Egipcie? To nie lata 70-te. Dzis Egipt to nic nie znaczacy zacofany kraj gdzies w polnocnej Afryce.

  • hydrograf

    Oceniono 9 razy 9

    Piramidy... adieu!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje