Łukaszenka: Polscy obserwatorzy mogą się u nas uczyć jak organizować wybory

23.09.2012 13:39
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko będzie karał bezrobotnych grzywną

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko będzie karał bezrobotnych grzywną (Fot. REUTERS/VASILY FEDOSENKO)

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka stwierdził, że polscy obserwatorzy wyborów do niższej izby białoruskiego parlamentu mogą się na Białorusi nauczyć, jak należy przeprowadzać wybory.
Zobacz także
Komentarze (118)
Łukaszenka: Polscy obserwatorzy mogą się u nas uczyć jak organizować wybory
Zaloguj się
  • szyfrant.zielonka

    Oceniono 90 razy 38

    Towarzyszu Łukaszenka, my już to u siebie przerabialiśmy - wybory wygrywała zawsze PZPR ze 105% -wym poparciem.

  • mordred

    Oceniono 83 razy 25

    Towarzysz Łukaszenka niczego się nie nauczył z historii. Nadal bełkocze, wzorem poprzedników, sekretarzy KC i poucza jak wygląda demokracja. Niech poucza. Ciekawy jestem, czy bratnia Rosja da mu schronienie, kiedy Białorusini w końcu będą mieli dość i go wykopią. I żadne OMON-y i tamtejsze SB-cje nie pomogą.

  • jerjar

    Oceniono 76 razy 24

    Łukaszenka ma niezmiennie dobre samopoczucie i postępuje jak ten szatniarz z "Misia": "Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?"

    Ano niewiele, lecz przecież wszystko ma swój koniec. Może nie tak, jak Kadafi, ale na pewno uśmiechać się nie będzie.

  • ulla_lingsztat

    Oceniono 41 razy 19

    Dobry gospodarz, za 2 lata będzie obchodzi 20 lat na stanowisku prezydenta, trzeba mieć łaeb żeby tak długo u władzy się utrzymać. Taki np. Kaczyński, niby Bismarcka czytał a nawet 2 lata nie rządził, i miał jeszcze brata prezydenta.

  • aron2004

    Oceniono 38 razy 12

    Na Białorusi niby dobrobyt i porządek, ale jakoś żaden polski lewicowiec nie chce tam wyemigrować. Może szkoda.

  • fast_sraka

    Oceniono 34 razy 8

    Przyganiał kocioł garnkowi. Polscy obserwatorzy hahaha. W Polsce to można demokratycznie nie uznać komuś zebranych podpisów, a odwołania rozpatrywać po wyborach. Czyli, gdzie my jesteśmy? Obok Białorusi, jak najbardziej, oczywiście.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje