Łukaszenka: Polscy obserwatorzy mogą się u nas uczyć jak organizować wybory

23.09.2012 13:39
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko będzie karał bezrobotnych grzywną

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko będzie karał bezrobotnych grzywną (Fot. REUTERS/VASILY FEDOSENKO)

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka stwierdził, że polscy obserwatorzy wyborów do niższej izby białoruskiego parlamentu mogą się na Białorusi nauczyć, jak należy przeprowadzać wybory.
- Przekażcie swoim polskim obserwatorom, żeby nauczyli się u nas, jak należy przeprowadzać wybory. (...) My bez polskich polityków połapiemy się, jak budować własne życie - oznajmił Łukaszenka, poproszony o skomentowanie wypowiedzi niektórych międzynarodowych obserwatorów, w tym polskich, o niedemokratycznym przebiegu wyborów parlamentarnych na Białorusi.

Podpowiadają załodze, jak głosować

Łukaszenka odpowiadał na pytania dziennikarzy w Mińsku po oddaniu głosu w niedzielnych wyborach do Izby Reprezentantów. Jeden z polskich obserwatorów Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE Michał Szczerba powiedział, że obserwatorzy dysponują już pierwszymi informacjami o nieprawidłowościach w trakcie głosowania przedterminowego na Białorusi, które trwało od wtorku przez 5 dni. Wspomniał o niezarejestrowaniu wielu kandydatów opozycji oraz o niewłączeniu ich w skład komisji wyborczych.

- Mamy też informacje o masówkach w zakładach pracy, gdzie informowano załogę o preferowanych kandydatach, i o masowym głosowaniu przedterminowym studentów, do którego byli oni zmuszani przez władze uczelni - dodał.

Polacy obserwują wybory w Mińsku

Wybory do Izby Reprezentantów obserwuje ponad 750 międzynarodowych obserwatorów. Misja obserwacyjna ZP OBWE składa się z ponad 70 osób. Ze strony polskiej w jej skład oprócz Szczerby (PO) wchodzą Barbara Bartuś (PiS), Andrzej Jaworski (PiS) oraz Henryk Smolarz (PSL). Polacy obserwują w niedzielę dwa okręgi wyborcze - jeden w samym Mińsku i drugi niedaleko białoruskiej stolicy.

Same nieuczciwe głosowania

Wszystkie wybory, jakie odbywały się na Białorusi od 1996 roku, zostały uznane przez OBWE za nieuczciwe. Z tego powodu szefowa i sekretarz Centralnej Komisji Wyborczej, Lidzija Jarmoszyna i Mikałaj Łazawik, zostali objęci sankcjami wizowymi przez UE i USA.

Według najnowszych danych CKW, w wyborach wzięło już udział 39,2 proc. obywateli, włączając w to głosowanie przedterminowe. Wybory w poszczególnych okręgach będą ważne, jeśli frekwencja wyniesie co najmniej 50 proc.

Punkty mierzenia ciśnienia w... lokalu wyborczym. Białoruski sposób na podwyższenie frekwencji>>

Zobacz także
Komentarze (118)
Zaloguj się
  • szyfrant.zielonka

    Oceniono 90 razy 38

    Towarzyszu Łukaszenka, my już to u siebie przerabialiśmy - wybory wygrywała zawsze PZPR ze 105% -wym poparciem.

  • mordred

    Oceniono 83 razy 25

    Towarzysz Łukaszenka niczego się nie nauczył z historii. Nadal bełkocze, wzorem poprzedników, sekretarzy KC i poucza jak wygląda demokracja. Niech poucza. Ciekawy jestem, czy bratnia Rosja da mu schronienie, kiedy Białorusini w końcu będą mieli dość i go wykopią. I żadne OMON-y i tamtejsze SB-cje nie pomogą.

  • jerjar

    Oceniono 76 razy 24

    Łukaszenka ma niezmiennie dobre samopoczucie i postępuje jak ten szatniarz z "Misia": "Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?"

    Ano niewiele, lecz przecież wszystko ma swój koniec. Może nie tak, jak Kadafi, ale na pewno uśmiechać się nie będzie.

  • ulla_lingsztat

    Oceniono 41 razy 19

    Dobry gospodarz, za 2 lata będzie obchodzi 20 lat na stanowisku prezydenta, trzeba mieć łaeb żeby tak długo u władzy się utrzymać. Taki np. Kaczyński, niby Bismarcka czytał a nawet 2 lata nie rządził, i miał jeszcze brata prezydenta.

  • aron2004

    Oceniono 38 razy 12

    Na Białorusi niby dobrobyt i porządek, ale jakoś żaden polski lewicowiec nie chce tam wyemigrować. Może szkoda.

  • fast_sraka

    Oceniono 34 razy 8

    Przyganiał kocioł garnkowi. Polscy obserwatorzy hahaha. W Polsce to można demokratycznie nie uznać komuś zebranych podpisów, a odwołania rozpatrywać po wyborach. Czyli, gdzie my jesteśmy? Obok Białorusi, jak najbardziej, oczywiście.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje