Petru do prezesa PiS: Wasze pomysły nie są rozwiązaniem [LIST]

23.09.2012 07:57
Ryszard Petru pisze do Jarosława Kaczyńskiego - fragment listu

Ryszard Petru pisze do Jarosława Kaczyńskiego - fragment listu (Fot. Gazeta.pl)

"Po dokładnym zapoznaniu się z przesłanymi materiałami uznałem, że mój udział w tej debacie nie jest celowy" - napisał w liście do Jarosława Kaczyńskiego Ryszard Petru, jeden z ekonomistów zaproszonych na jutrzejszą debatę PiS-u o ekonomii. Petru wyjaśnia w liście, że eksperci mają debatować tylko o propozycjach partii Kaczyńskiego, co "zakłada niejako a priori, że dyskutanci zgadzają się z diagnozą PiS-u nt. gospodarki". A - jak pisze - on się nie zgadza.
Do debaty nt. gospodarczych propozycji swojej partii prezes PiS zaprosił 39 ekonomistów, w tym Leszka Balcerowicza, Marka Belkę, Ryszarda Bugaja, Grzegorza Kołodkę, Jerzego Hausnera, Jerzego Osiatyńskiego, Ryszarda Petru i Krzysztofa Rybińskiego. Wśród 39 zaproszonych ekonomistów nie znalazł się natomiast minister finansów Jacek Rostowski, który w czwartek skrytykował propozycje gospodarcze PiS, porównując je z "klasyczną piramidą finansową".

W obszernych liście do Kaczyńskiego, opublikowanym na stronie Towarzystwa Ekonomistów Polskich, Petru podziękował za zaproszenie, ale zasugerował, że nie może poważnie debatować nt. gospodarki, komentując jedynie propozycje ustaw, jakie proponuje PiS, bo się z nimi nie zgadza.

Propozycje PiS to głównie różnego rodzaju ulgi i zwolnienia, m.in. ulgi inwestycyjne dla przedsiębiorców, zwolnienie z podatku emerytów i rencistów z najniższymi świadczeniami, korzystne dla podatników zmiany w uldze prorodzinnej, obniżenie składki rentowej.

Petru w liście opisał wady i zalety naszej gospodarki, a także główne cele, jakie powinien stawiać sobie rząd na najbliższe lata. Ekonomista sugeruje, że propozycje PiS nijak się mają do problemów, przed jakimi stoimy i staniemy.

Petru: PiS nie bierze pod uwagę kosztów

"Najbliższe kwartały przyniosą spowolnienie gospodarcze i niestety wzrost bezrobocia. Na pewno rozwiązaniem nie mogą być pomysły oskładkowania elastycznych form zatrudnienia czy też olbrzymie wydatki publiczne na tworzenie miejsc pracy. Państwo nie jest od tworzenia miejsc pracy, ale od kreowania warunków do ich powstawania. Ważne są więc wszelkie działania, które zaadresują olbrzymie niedopasowanie na rynku pracy szczególnie w kwestii nierównowagi pomiędzy miastem a wsią, co jest możliwe w krótkim okresie w zakresie pośrednictwa pracy. (...) W moim przekonaniu rozwiązania oparte na szeregu ulg i zachęt nie są odpowiedzią na najważniejsze wyzwania naszego kraju. Wszelkie propozycje tego typu, oprócz analizy swej skuteczności, muszą również uwzględniać element kosztowy, czyli ich wpływ na poziom zadłużenia kraju" - czytamy.

Petru wspomina też o konieczności zmian w systemie ochrony zdrowia i edukacji, bo - jak podkreśla - to fikcja, by państwo mogło zapewnić wszystkie usługi w tych dziedzinach wszystkim. Na koniec podkreśla, że nie ma jednego dobrego rozwiązania problemów gospodarczych, a to, co powinni robić politycy, to debetować, ale bez emocji.

Petru to szef Towarzystwa Ekonomistów Polskich, absolwent SGH, b. doradca Leszka Balcerowicza i b. ekonomista Banku Światowego ds. Polski i Węgier.

PiS-owska debata odbędzie się jutro w siedzibie PAN. Udział w niej potwierdzili m.in.: Ryszard Bugaj, Witold Modzelewski, Elżbieta Mączyńska, Robert Gwiazdowski, Andrzej Sadowski, Ireneusz Jabłoński. Z zaproszenia oprócz Ryszarda Petru nie skorzysta m.in. b. prezes NBP Leszek Balcerowicz. Na debacie nie pojawi się też Grzegorz Kołodko.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (411)
Zaloguj się
  • mistrz_liu

    Oceniono 532 razy 362

    Jedynym celem tej debaty jest wciągnięcie jak największej liczby znanych osób w zabawę o nazwie "kopanie tyłka rządowi". Trzeba być skończonym frajerem, żeby dać się tak wykorzystać, bez względu na poglądy polityczne czy diagnozę sytuacji ekonomicznej.

  • marsyas

    Oceniono 671 razy 583

    "Państwo nie jest od tworzenia miejsc pracy ale od kreowania warunków do ich powstawania."

    To jest chyba najważniejsze zdanie.

  • hdk123

    0

    "komentując jedynie propozycje ustaw, jakie proponuje PiS"
    matko bosko

  • zbycholj23

    0

    Petru- lizusek Rostowskiego? To w takim razie niech Petru wyrazi swoją opinię o kosztach działalności Vincenta i niech odpowie Polakom na pytanie, ile pokoleń będzie spłacać vincentowe długi poczynione dla ratowania utopijnej, wirtualnej zielonej wyspy?

  • pesymista2

    Oceniono 2 razy 0

    Ubeki i postkomunistyczna hołota dostała zakaz udziału w dyskusji. Polska to postkomunistyczny, skorumpowany rynsztok.

  • miwil

    Oceniono 2 razy 0

    Jak opozycja nie zajmuje się merytorycznymi kwestiami, to jest atakowana za to. Jak podejmuje inicjatywę dyskusji - to też źle. Ci, co a priori krytykują poniedziałkowe spotkanie, są hipokrytami wkurzonymi, że Kaczyński może na tym zyskać. a przecież jeśli w Polsce miałoby się poprawiać, ale z udziałem Kaczyńskiego, to lepiej niech Polska się zawali, byle Kaczyński nic nie zyskał

  • piotr110660

    Oceniono 3 razy 1

    W sumie to zaproszenie to była jakaś szansa dla Petru, zaprezentowania swojego dorobku. A tak, uciekając przed tym spotkaniem, Peru tylko potwierdził, że nie ma nic do powiedzenia.

  • skilt

    Oceniono 3 razy 1

    Głupi Kaczor bo jak się zaprasza autorytety do debaty to niech to będą autorytety a nie np. Petru!! Właśnie mu "autorytet" Petru odpowiedzial tak jak jego guru, Balcerowicz. A czegóż się Kaczor spodziewał od klasycznych "agentów" Banku Światowego? Dzisiaj się właśnie Petru w TVN wypowiedział jak on widzi takie debaty: w małym gronie, bez dostępu "przekaziorów", tak jak na komisji sejmowej w której brał udział a w której oczywiście większość stanowili "wyznawcy" PO.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje