Dramat k. Rzeszowa. Golf uderzył w drzewo, trzy osoby nie żyją

23.09.2012 07:22
Wypadek w Niechobrzu

Wypadek w Niechobrzu (Fot. Marek Kruczek)

Trzy osoby nie żyją, trzy zostały ranne - taki jest bilans porannego wypadku w Niechobrzu k. Rzeszowa.
- Wypadek wydarzył się po godz. 5. Volkswagen golf wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Autem jechało sześć młodych osób. Na miejscu zginęło dwóch mężczyzn. Trzy osoby, w tym dziewczyna, w bardzo ciężkim stanie trafiły do szpitala. Jedna z nich zmarła - mówi "Gazecie" Bartosz Wilk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Podróżujący autem młodzi ludzie to mieszkańcy powiatu rzeszowskiego. Na razie policja ustaliła personalia pięciu osób. Ofiary śmiertelne wypadku to mężczyźni w wieku 21 i 23 lat. - Tożsamość trzeciej ofiary nie jest jeszcze znana. W szpitalu są 22- i 19-latek oraz 19-latka - powiedział nam po godz. 10 Bartosz Wilk.

Po południu okazało się, że trzecią ofiarą śmiertelną jest 17-latek ze Zgłobnia. - Zmarł po godzinnej reanimacji - mówi Anna Salwierz, lekarz dyżurny szpitalnego oddziału ratunkowego w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.

Młodzi ludzie jechali do Rzeszowa w kierunku Czudca.

- Pracuję wiele lat, ale jeszcze takiej tragedii nie widziałem - mówił nam jeden z policjantów ruchu drogowego po wypadku w Niechobrzu.

W bardzo niebezpiecznym miejscu, na zjeździe z górki i łuku samochód zjechał na przeciwległy pas ruchu, następnie na pobocze drogi i uderzył w przepust. Uderzenie było tak silne, że auto wyleciało w powietrze i kilkanaście metrów dalej uderzyło w duże drzewo. Prawie 15-metrowe drzewo złamało się w połowie wysokości i zostało niemal wyrwane z korzeniami.

Samochód prawie rozleciał się na części. Silnik leżał kilkanaście metrów od pojazdu. Na miejscu wypadku dwie osoby zginęły, trzecia zmarła w szpitalu.

- W wyniku uderzenia pięć osób zostało wyrzuconych z samochodu. Szóstą strażacy wyjmowali z roztrzaskanego auta - mówi Adam Szeląg, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Jedną osobę znaleziono po przeciwnej stronie drogi za żywopłotem.

- Wstępna przyczyna wypadku to nadmierna prędkość. Szczegóły ustali postępowanie prowadzone przez prokuraturę - dodaje Szeląg.

Komentarze (60)
Zaloguj się
  • decisive

    Oceniono 1 raz 1

    mozliwe ze GTI mk4 ewidentnie na felgach 17" od mk5 pewnie chcial sie popisac chlopak i wyladaowal na drzewie efekt widoczny !

    samochod sam w sobie widac ze bardzo mocny z Hondy czy Mazdy nie byloby czego zbierac

    Dla spoleczenstwa to paradoksalnie to lepiej jesli tacy samobojcy na drogach sie pozabijaja gdy nie krzywdza innych ludzi! Ale takiego zachowania w Polsce dalej pelno..

  • witon18

    Oceniono 2 razy 2

    zbyt szybkie samochody , za malo oliwy w glowie wyrozumiali rodzice...... malolaty ginely gina i ginac beda...A gdyby dac im bron palna to i jeszcze wiecej krwi poplynie... Czy to na wsi czy to w miescie

  • paul8550

    0

    ewolucja w akcji

  • skromna01

    Oceniono 1 raz 1

    witam . masakra co się dzieje na tym świecie!!! teraz mlodzi chcą sie popisać jak to nie potrafia jezdzić ,dlatego noga na gaz i jazda zakręt czy nie zakręt ,ale on jedzie jak szalonyy!!!!! i jest tego skutek wyladowania na drzewie porazka;/

  • konrad_dk

    Oceniono 2 razy -2

    Pytanie, czy kierowca stracił panowanie nad kierownicą, gdyż był:

    pijany?

    zasłabł?

    zawał?

    a może nawalił układ kierowniczy? ( przecież w Polsce to schemat, że przegląd techniczny w rupciowatych autach sie "załatwia"

    No właśnie, i dlaczego policja nie robi zakrojonych akcji w weekendy przy dyskotekach mających na celu wyłapywanie pijanych kierowców .

    Szkoda, że zginęło tyle ludzi i to w tak głupi sposób ( czyli śmiercią tragiczną przez pijaka a nie np. śmiercią naturalną)

  • dukat999

    Oceniono 5 razy 3

    I znowu przez wieśniaka podniosą nam ubezpieczenie

  • keysyr

    Oceniono 3 razy 3

    Jak zobaczyłem nagłówek, to pierwsze moje skojarzenie: niedzielny ranek- powrót młodych z imprezy. Parę lat temu wjechał we mnie w niedzielę rano "wczorajszy" 18 -latek. Zastanawiam się, ile jeszcze ofiar będzie, zanim policja zacznie coś w tej sprawie robić. Z drugiej strony, ile rozumu mają rodzice, że pozwalają na takie wyprawy swoim dzieciom. Najczęściej działa zasada, że "niedaleko pada jabłko od jabłoni".

  • sailor50

    Oceniono 8 razy 4

    Niedaleko jest znana w okolicy dyskoteka i wszystko jasne!!!
    Całe szczęście, że to był świt i nikt przypadkowy nie zginął.
    Jak zwykle naj...ny gó...arz za kierownicą - oczywiście starego Golfa - i nieszczęście!!

  • hrabia7808

    Oceniono 5 razy 3

    Szkoda drzewa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje