Minister Sikorski daje odpór eurosceptykom. "Wielka Brytania poza UE będzie się mniej liczyć"

dżek, PAP
22.09.2012 07:39
Radosław Sikorski, szef MSZ

Radosław Sikorski, szef MSZ (Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta)

Polska nie wesprze rozbijania UE przez brytyjskich eurosceptyków, ponieważ nie chce powrotu do polityki XX w., gdy była strefą buforową między Wschodem a Zachodem - powiedział w piątek wieczorem minister Radosław Sikorski w przemówieniu w Blenheim Palace.
Sikorski polemizował z wieloma zakorzenionymi, zwłaszcza w eurosceptycznym nurcie Partii Konserwatywnej, mitami na temat UE i przeciwstawiał im polskie podejście do integracji europejskiej. - UE jest anglojęzycznym graczem międzynarodowym. Wspólny rynek był brytyjskim pomysłem, brytyjski komisarz stoi na czele dyplomatycznej służby UE. Wielka Brytania, jeśli zechce, może przewodzić europejskiej polityce obronnej - mówił Sikorski.

Nie było u Was okupacji, nie rozumiecie...

- Jeśli jednak Londyn odmówi [zaangażowania się w Unii Europejskiej stosownie do swego potencjału - red.], to nie powinien oczekiwać, że Polska dopomoże mu w rozbiciu lub sparaliżowaniu UE - powiedział minister i podkreślił, że Polska jest zdecydowana nie dopuścić do powrotu do "polityki XX wieku".

Sikorski przypomniał, że Wielka Brytania, w odróżnieniu od Polski, nigdy nie była krajem rządzonym przez okupanta i dlatego jej historyczne doświadczenia i spojrzenie na rzeczywistość są inne niż większości państw europejskich. Jeśli chodzi o Polskę, to "zrobi ona, co tylko w jej mocy, by zapobiec powtórce historii".

Polska nie chce być buforem

- Polska chce być partnerem Niemiec i Francji, przewodząc silnej, demokratycznej europejskiej przestrzeni polityczno-ekonomicznej. Nie chce być buforem między Europą Zachodnią a mniej demokratyczną euroazjatycką polityczno-ekonomiczną przestrzenią, w której dominującą rolę odgrywa Rosja - dodał.

Sikorski odciął się też od rozpowszechnionych w Wielkiej Brytanii pesymistycznych ocen perspektywy utrzymania strefy euro. Wyraził przekonanie, że strefa euro przetrwa i wskazał, że jej członkowie zacieśniają integrację.

Eurosceptycyzm oznacza rozpad Zjednoczonego Królestwa

Odwołując się do argumentów ekonomicznych i dobrze pojętego brytyjskiego interesu narodowego, szef polskiego MSZ skrytykował oba nurty myślenia brytyjskich eurosceptyków: zastąpienie członkostwa w UE przez porozumienie o wolnym handlu oraz wystąpienie z UE.

Wskazał przy tym na proeuropejskie nastawienie Szkotów, różniące się od w większości eurosceptycznego podejścia opinii publicznej w Anglii. - Czy rzeczywiście wierzycie, że Szkoci, którzy są bardziej proeuropejscy od was, pójdą w wasze ślady? - zapytał Sikorski gospodarzy, sugerując, że zwycięstwo eurosceptycyzmu w Anglii może przyspieszyć rozpad Zjednoczonego Królestwa. Torysi rządzący w kraju w koalicji z liberałami i dominujący w parlamencie westminsterskim mają w Szkocji tylko jednego posła.

A Szkoci chcą się integrować...

Jesienią 2014 r., a więc w przededniu wyborów powszechnych, Szkocka Partia Narodowa mająca większość w parlamencie w Edynburgu planuje rozpisanie referendum ws. niepodległości Szkocji i widzi przyszłość Szkocji w integrującej się UE. Z kolei referendum ws. członkostwa Wielkiej Brytanii w UE jest żądaniem eurosceptycznego nurtu partii konserwatywnej, który liczy na to, że większość opowie się za renegocjacją warunków brytyjskiego członkostwa lub za wystąpieniem z Unii.

- Wielka Brytania poza UE będzie się mniej liczyć w ponadnarodowych organizacjach, jej głos będzie mniej znaczył nie tylko w Waszyngtonie, ale nawet w Kuala Lumpur, Lagos i Bogocie. (...) Będziecie mniej interesujący (niż jako wpływowy członek UE - red.) - przestrzegł Brytyjczyków minister.

Kto słuchał szefa naszego MSZ?

Sikorski wypowiadał się w ramach tegorocznej konferencji "Global Horizons" zorganizowanej przez prestiżowy think tank Oxford Analytica. Spośród polityków Europy Środkowej w przeszłości tylko premier Węgier Miklos Nemeth wystąpił na tym forum.

Wśród ok. 200 uczestników byli m.in.: były brytyjski minister spraw zagranicznych David Miliband, były ambasador W. Brytanii w Warszawie Charles Crawford, przedstawiciele Departamentu Stanu USA i elita oksfordzkich naukowców z prof. Normanem Daviesem.

Blenheim Palace, znajdujący się ok. 20 km od Oksfordu, to jedna z najbardziej znanych posiadłości arystokratycznych wybudowana na początku XVIII w. przez Johna Churchilla, pierwszego księcia Marlborough, po jego zwycięstwie nad Francją w bitwie pod Blenheim w wojnie o sukcesję hiszpańską. To także miejsce urodzenia Sir Winstona Churchilla.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (245)
Zaloguj się
  • veryok

    Oceniono 261 razy 133

    to ze Radek jest w dalszym ciagu szefem MSZ to dowod na to, ze w tej lawinie politycznego belkotu i badziewia moze przetrwac jednostka madra, facet majacy poglady wystajace poza smolensk, wojne i inne plagi. mysle, ze to dzieki poparciu rozsadnego Tuska, ktory wlasnie na tym stanowisku chce miec kogos, za kogo nie trzeba przepraszac, wstydzic sie i zatrudniac tlumaczy. PO swiete nie jest, ale takim narodem wlasnie jestesmy jakich politykow wybieramy.
    Teraz minusujcie mnie- wy komputerowi podjudzacze,obrazajacy sie jak muzulmanie za karykatury, osobniki ktore nigdy nie widzialy pozaeuropejskiej biedy, placzcie nad soba i swoim losem klepiac w kalawiature.
    co zrobiliscie dla lokalnej spolecznosci? jaki jest z was pozytek? kto ma z was jakikowiek pozytek???

  • forgotten_realms

    Oceniono 212 razy 116

    Lepiej iść z Niemcami niż z angolami. Niemcy dochowuja sojuszniczych traktatów, angole to zdrajcy, sprzedawczyki, waleczni do krwi ostatniej swoich sojuszników.

  • aran.isl.2001

    Oceniono 217 razy 99

    Można się z R. Sikorskim zgodzić albo nie, każdy ma prawo do samooceny, ale jako Minister wypada świetnie na arenach międzynarodowych, kultura osobista, prezencja, języki, styl, ogłada, klasa sama w sobie.
    Wyobraźcie sobie teraz takiego mlaskającego J. Kaczyńskiego, małego konusa z czarnymi zębami i z tą jego wysuniętą łapką jak u Hitlera.

  • rabbinhood

    Oceniono 90 razy 62

    Siko ma rację, trudno się nie zgodzić. Swoją drogą ma tupet mówić im prosto w oczy co myśli, a co może nie być łatwe do słuchania.

  • havana28

    Oceniono 96 razy 62

    I bardzo dobrze im powiedziąłm. Brytolom nie podoba sie UE bo przyzwyczaili się do tego, że oni tylko siedzą sobie na tyłkach i łaskawie przymują tytuły, stanowska, pokłony i dary z całego świata. A w UE gucio. Trzeba wszystko sobie wywalczyć.

  • q-ku

    Oceniono 85 razy 59

    bardzo ciekawe. Nareszcie coś na poziomie Europy a nie ten grajdół polski, trupy, seks i kosciół

  • vertigo13

    Oceniono 59 razy 45

    Zgoda z sikorskim, cytryniazami
    nie ma sobie co glowy zawracac,
    sprzedadza kazdego jak nas jalcie.
    moje prywatne doswiadczenia potwierdzaja
    ta teze w calej rozciaglosci.

    PL jest czescia kontynentalnej europy,
    trzymac z D & F i nie dac sie zepchnac
    na wschod, forsowac twarda, rozsadna
    integracje kraju z EU.

    Full stop.

  • wolflukas

    Oceniono 19 razy 15

    Słuchałem i widziałem Sikorskiego w oryginale. Przemówienie a i prezencja były świetne. Oby zawsze tacy ludzie nas Polaków reprezentowali. Zero kompleksów, konkret i siła.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX