50 zł na jedzenie na miesiąc. Da się za to przeżyć? Student z Poznania sprawdza

Wiadomości >  Archiwum
Marcin Krzemiński
21.09.2012 19:37
A A A Drukuj
Czy w Polsce można przeżyć miesiąc za 50 zł? Z wyzwaniem postanowił zmierzyć się student z Poznania. Nie chce zdradzać swojej tożsamości, a relacje z kolejnych dni eksperymentu zamieszcza na blogu i facebookowym fanpage'u... i dorobił się już sporej grupy komentatorów.
Eksperyment rozpoczął się 10 września. Student na swojej stronie tłumaczy: "Jest to efektem małego zakładu, a przy okazji chcę się przekonać, czy jest to w ogóle możliwe, przy obecnych cenach w Polsce. Nie robię tego z powodów finansowych, zarabiam całkiem nieźle, spokojnie mi starcza, żeby żyć na przyzwoitym poziomie".

Co najtaniej przyrządzić?

Po 11 dniach na koncie eksperymentatora jest już mniej niż 20 zł, ale w wytrwaniu w postanowieniu wspierają go czytelnicy bloga. Doradzają, jak najtaniej przyrządzić potrawy. Za radą jednej z komentatorek tanim domowym sposobem zrobił np. spaghetti:

"Udało mi się kupić koncentrat pomidorowy w naprawdę świetnej cenie (240 g za 1,45 zł). Dzisiaj zużyłem tylko trochę, przez co sos wyszedł odrobinę za »słaby «, mimo to bardzo skutecznie poprawił smak makaronu. Do sosu dodałem jeszcze resztę cebuli, która została mi z ostatniego gotowania. Jeśli tylko będę miał bazylię lub oregano, to powinno smakować naprawdę świetnie".

Gdy w swoim "dzienniku" bohater zaczął narzekać na wysoką cenę chleba, z pomocą przyszedł internauta o nicku Wafel: "Proponuję pieczywo robić sobie samemu, np. chleb arabski (wyrzucić olej) albo ciasto do tortilli (bez masła lub z)". Do wpisu Wafel dołączył również odpowiednie linki do stron z przepisami.

Z kolei vin zaproponował małe urozmaicenie do diety studenta, w której często przeważa makaron i ryż: "Polecam wariację mac&cheese. Do roztopionego tłuszczu dodajesz troszkę mąki i mleka, później jak najwięcej sera, gotujesz aż wszystkie składniki się rozpuszczą. Dodajesz sól i pieprz. Ciepły sos łączysz z makaronem. Okropnie zapychające, można też dodać podsmażone kawałki boczku, kiełbasy lub szynki do sosu serowego. W supermarketach można znaleźć skrawki serowe dość tanio, są sprzedawane z przeznaczeniem na pizzę".

"Wycieczki degustacyjne"

Wśród porad pojawiają się też "wycieczki na degustacje" w pobliskich marketach. Były też osoby, które podpowiadały, by skorzystać z jadłodajni dla osób bezdomnych. Ale eksperymentujący za taką poradę, grzecznie, ale stanowczo podziękował, dodając, że w ten sposób zabierałby jedzenie naprawdę potrzebującym, a nie taki przyświeca mu cel.

Bohater bloga żywi się też warzywami i owocami, a także płatkami śniadaniowymi z mlekiem. Tylko raz zdarzyło mu się skosztować zupkę chińską, która - wydawałoby się - jest najtańszym sposobem na zjedzenie obiadu. Czasem jednak przychodzą chwile zwątpienia: "...i chęć wyskoczenia do jakiegoś McDonalda, ale jakoś skutecznie z tym walczę. Bardzo brakuje mi też słodyczy i wiem, że bez nich na pewno nie wytrzymam pozostałych (...) dni, dlatego będę musiał coś wymyślić".

Efekt "diety"?

Poznański student twierdzi, że zrezygnuje z eksperymentu, jeśli będzie on źle wpływać na jego zdrowie. Na razie przekonuje na łamach bloga, że czuje się dobrze i że jednym z efektów "diety" jest spadek wagi: w ciągu jej pierwszego tygodnia stracił 2 kilogramy.

Eksperyment - co zaznacza pomysłodawca - dotyczy tylko żywienia. Nie zamierza oszczędzać na czynszu, abonamencie telefonicznym i bilecie miesięcznym na komunikację miejską.

Tagi:

  • 2
  • 1
Komentarze (21)
Zaloguj się
  • kot2.only.0

    Oceniono 21 razy 21

    Nie da się !!!! to 1,60 dziennie. Nie starczy nawet na bochenek chleba. A tu pisze się o oregano, maśle, serze. To absurd dla zdrowych na umyśle.

  • Oceniono 11 razy 11

    Niech spróbuje pochodzić na partyjne bankiety. Jak powie, że chce udowodnić iż za 50 złotych miesięcznie da się wyżyć, to po każdym bankiecie tyle wałówy mu dowalą, że będzie mógł kumplom rozdawać.
    Podobnie było z tymi posłami, co to udowadniali, że za 500 zł miesięcznie da się przeżyć - i przeżyli, nawet utyli...

  • majek-1348

    Oceniono 8 razy 6

    Przemądrzały „chłopek roztropek” miał konia, utrzymanie konia drogo go kosztowało, któregoś dnia wpadł na pomysł by oduczyć konia żreć, koń wytrzymał bez żarcia sześć dni i zdechł, chłop pomyślał, gdyby jeszcze wytrzymał jeden dzień bez żarcia to bym go oduczył.
    Krwiożerczy kapitalizm oducza znaczny procent społeczeństwa jedzenia i wiele innych przyjemności, a czy mu się uda oduczyć? pożyjemy zobaczymy. majek

  • zbycholj23

    Oceniono 12 razy 6

    Czy to nie tajne badania płemieła, który chce się dowiedzieć do jakiej kwoty można obniżyć pensje, renty i emerytury na zielonej wyspie? By żyło się lepiej.

  • heniooo87

    Oceniono 8 razy 6

    Odżywiony człowiek może wytrzymać bez problemu miesiąc bez jedzenia, pijąc tylko wodę. Więc generalnie da się, a i jeszcze cały 50 zł banknot w kieszeni zostanie.

  • botanicus

    Oceniono 4 razy 4

    Wodziona;

    Woda, kilka ząbków czosnku pokrojonych w plasterki, łyżka smalcu, sól i pieprz. Gotować jakieś dziesięć minut. Serwować z grzankami z wysuszonego na kość chleba, uprzednio pokrojonego w kostkę. Grzanki kilka minut smażyć aż się zarumienią.
    Wersja dla nadzianych :) , to ugotowane, rozgniecione i wysmażone kartofle zalane wodzioną.

  • cztery44442

    Oceniono 4 razy 4

    Szanowny studencie, proponuję nakręć komedię wzorując się na filmach Barei.
    Filmy Barei były mocno i celowo przerysowane. Obecnie będzie ci łatwiej, nie musisz przerysowywać, zwyczajnie pokaż fakty. Chyba jednak nie będzie tak wesoło, raczej smutno.

  • jagorek123

    Oceniono 3 razy 3

    Przez takich wariatów, możemy mieć kłopoty. Bo zawsze znajdzie się jeszcze większy wariat, który spowoduje zmniejszenie wszelkiego rodzaju renty, czy emerytury. Jeśli się da, to poobcinać. Wszystkim. I tym z ZUS-też. Amen

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX