Polskie szkoły za granicą bez finansowania? Wśród Polonii wrze, MEN uspokaja

21.09.2012 18:10
Szkoła

Szkoła (Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta)

- W szkołach polskich za granicą jest poruszenie i wrzawa - napisała czytelniczka Gazeta.pl. - Chodzi o likwidację Szkolnych Punktów Konsultacyjnych na całym świecie. Gdyby plany weszły w życie, wszystkie szkoły polonijne byłyby płatne.
Poza granicami Polski funkcjonują dwa rodzaje szkół dla Polonii - społeczne, które nie podlegają Ministerstwu Edukacji Narodowej, a nauczyciele pracują w nich na zasadach wolontariatu (zajęcia odbywają się w weekendy) i tzw. Szkole Punkty Konsultacyjne, działające głównie przy ambasadach, podległe pod MEN. - Do niedawna SPK-i w większości mieściły się w ambasadach, co utrudniało prace w tych placówkach. Minister Sikorski zmienił zasady i uporządkował sprawy lokalowe tych szkół. W tej chwili SPK-i wynajmują budynki pod swoją działalność, a także utrzymują kadrę nauczycielską na Karcie nauczyciela. Nauczyciele wynagradzani są więc na takich samych zasadach, jak ci uczący w Polsce. To wszystko są koszty z budżetu państwa. Rocznie około 45 milionów złotych - dodaje Krajewska.

- W szkołach społecznych, które są płatne, uczy się w tej chwili około 100 tysięcy młodych Polaków, w SPK-ach około 15 tysięcy. To jest nierówność, niesprawiedliwość, że tyle osób musi za dodatkowe zajęcia w szkołach społecznych płacić, a 15 tysięcy może się uczyć za darmo (chociaż w niektórych SPK-ach pobiera się opłaty od rodziców) - mówi Gazecie.pl Ligia Krajewska, posłanka PO, która pracuje nad zmianami.

Ważna nauka bezpłatna?

Nauka w SPK-ach jest bezpłatna, co może być ważne szczególnie dla rodzin z problemami finansowymi. Zajęcia prowadzą wykwalifikowani nauczyciele, lekcje odbywają się również popołudniami, w tygodniu. - Nie znam sytuacji, w której jakieś dziecko nie mogłoby chodzić do szkoły społecznej, bo go na to nie stać. Problemem jest raczej to, że placówek oświatowych jest za mało. Poza tym, w przypadku problemów finansowych, szkoła społeczna może zwolnić ucznia z opłat, w zamian rodzice zobowiążą się na przykład do wykonania jakichś prac na rzecz szkoły - mówi Krajewska.

Z relacji przedstawicieli SPK z całego świata wynika, jeszcze w 2011 roku MEN zakładało współistnienie szkół społecznych i punktów konsultacyjnych, które miały się zreformować. W liście m.in. do MSZ, minister edukacji, a także przewodniczących niektórych komisji sejmowych i senackich można przeczytać, że "przedstawiciele MEN informowali nas o planach rozwoju naszych szkół jako publicznej struktury służącej promocji języka polskiego i nauczaniu go jako drugiego i obcego, uczniów w wieku szkolnym, ale również osoby dorosłe. Mówiono o naszych przyszłych zadaniach związanych z organizacją i przeprowadzaniem egzaminów certyfikujących znajomość języka polskiego. Z tych planów wobec nas się nie wycofano, my zaś wciąż przygotujemy szkoły do tej działalności".

SPK - wymysł PRL-u?

W Planie Współpracy z Polonią i Polakami za granicą w 2013 roku widnieje punkt mówiący o uspołecznieniu SPK-ów. Zdaniem Przewodniczącej Rady Rodziców przy SPK w Hadze p. Bożeny Sokołowskiej, głównym zarzutem wobec rządu jest brak jakiejkolwiek komunikacji z Punktami. - Do tej chwili nikt nie poinformował nas oficjalnie o szykujących się zmianach. Informacje czerpiemy z internetu - mówi.

- Szkolne Punkty Konsultacyjne powstały jeszcze w PRL-u. Głównie po to, by chronić dzieci dyplomatów przed kontaktem z miejscowymi. W dzisiejszych czasach, kiedy żyjemy w wolnym kraju, wielu naszych rodaków wyjeżdża do pracy za granicę, funkcjonowanie SPK-ów nie ma sensu. Polska musi stworzyć system otwierający dostęp do edukacji młodych Polaków, powinny to być różne formy, również on-line - przekonuje Krajewska. Szkoły społeczne mają jednak swoje wady - oprócz tego, że nauczyciele są wolontariuszami, szkoły te nie podlegają pod Ministerstwo Edukacji Narodowej, pełnią funkcję szkół uzupełniających. - SPK-ki także są szkołami uzupełniającymi, status edukacyjny jest więc taki sam. Dzieci uczące się na co dzień w szkołach miejscowych mogą uczyć się języka polskiego, historii czy geografii Polski. Ministerstwo Edukacji Narodowej organizuje również wsparcie pedagogiczne np. szkolenia, dostęp do środków dydaktycznych. Wsparcie obejmuje też nauczycieli szkół społecznych - mówi Krajewska.

MEN uspokaja

Z informacji, jaką uzyskaliśmy od Ministerstwo Edukacji Narodowej, wynika, że nie wszystkie Szkolne Punkty Konsultacyjne będą zmienione w szkoły społeczne. - Nie ma żadnych działań w odniesieniu do całej grupy tych szkół. Jest natomiast troska o dotarcie do tych młodych Polaków, którzy nauczaniem nie są objęci, musimy przeciwdziałać utracie przez nich kontaktu z językiem polskim i wiedzą o Polsce - poinformowało nas biuro prasowe MEN. Przedstawiciele resortu podkreślili też, że wszelkie zmiany dotyczące funkcjonowania szkół przy placówkach dyplomatycznych będą konsultowane ze środowiskiem szkolnym i polonijnym. Państwo będzie wspierać powstawanie szkół społecznych, ale obiecuje, że w przypadku przekształcania SPK-ów w takie szkoły "wypracowana zostanie indywidualna ścieżka, która zapewni kontynuację nauczania dotychczasowym uczniom oraz umożliwi dotarcie z ofertą edukacyjną do nowych uczniów."

Zobacz także
Komentarze (10)
Zaloguj się
  • marcin.gramza

    Oceniono 5 razy 5

    Witam,
    Wydaje mi się, że w całej dyskusji do tej pory brakuje paru istotnych aspektów:

    1. Dwie grupy klientów edukacji polskiej za granicą
    To co się widzi (przynajmniej w Europie Zachodniej) to dwie grupy emigrantów: emigracja stała i czasowa. Emigranci stali mieszkają za granicą na stałe kilkanaście lat i mają ośrodek życia poza Polską. Emigracja czasowa to osoby, które wyjechały za granicę głównie zarobkowo i po kilku latach wracają do Polski. SPK-i to szkoły dla dzieci emigrantów czasowych, przygotowujące uczniów do powrotu do szkoły w Polsce. Co innego kontakt z językiem polskim i historią Polski (bardzo potrzebny i ważny), a co innego regularne nauczanie zgodne z POLSKIM programem nauczania. I nie łudźmy się, że w krótkim czasie szkoły polonijne będą w stanie przejąć ten obowiązek (dlaczego - o tym dalej).
    Konkluzja: jest miejsce dla obu rodzajów szkół.

    2. Brak kompleksowej analizy ekonomicznej przedsięwzięcia
    Pani poseł wspomina kosztach SPK-ow. Pomijam kwestie dokładności oszacowań, ale zwróćmy uwagę na inne koszty związane z propozycją zmian. Załóżmy, że SPK zostaną uspołecznione. Liczba uczniów uczęszczających do takich szkół z całą pewnością spadnie (pani poseł radzę porozmawiać z Polakami za granicą nie tylko konsulatach czy ambasadach, ale tak po prostu, na ulicy). Czy ktoś zadał sobie następujące pytania:
    - Ile kosztuje wydłużona edukacja dziecka w Polsce po powrocie z zagranicy (bez rzetelnej kontynuacji nauki za granicą dziecko w praktyce

    będzie powtarzać rok)?
    - Ile będzie kosztować wprowadzenie nadzoru nad wszystkimi placówkami uspołecznionymi? Zakładam tutaj, że MEN będzie wyrównywał poziom

    szkół społecznych wprowadzając nadzór taki, jakim podlegają teraz SPK-i. Proces nauki 15000 dzieci nadzoruje ośrodek w Warszawie,

    zatrudniający 54 osoby. Znowu, jeżeli wierzyć szacunkom pani poseł, nadzór nad edukacją 100000 dzieci musiałoby sprawować 324 osoby.
    - Ile kosztuje Polskę strata podatnika? Istnieje realne zagrożenie, że przynajmniej w okresie przejściowym, dziecko odcięte od

    systematycznej nauki polskiej zdecyduje o kontynuacji życia za granicą. Zdaję sobie sprawę, że to rozważan
    ie czysto teoretyczne, ale może warto o chwilę refleksji.

    3. Styl dialogu i wprowadzania zmian.
    Cała praca nad zmianami bardzo przypomina mi to co znam z czasów, kiedy mieszkałem w Polsce: "teraz coś zburzymy, a potem się zobaczy".
    Otóż proponuje się likwidację czegoś co działa, wiedząc, że natychmiastowe wdrożenie nowych pomysłów jest niemożliwe: status nauczyciela polonijnego jest prawnie nieuregulowany (prace nad ustawą trwają 4 lata), nauczanie on-line działa, póki co, tak sobie (tu akurat jest to zrozumiałe - nowa technologia i metoda wymaga treningu i praktyki), nie wiem czy pracuje się nad dokładnymi zasadami nadzoru szkół społecznych w nowej konstrukcji. Także moim zdaniem istnieje ryzyko, że w obecnym kształcie stworzy się coś w rodzaju legislacyjnej i operacyjnej 'dziury', którą będzie się potem naprędce łatać. Czas przejściowy będzie czasem straconym dla wielu dzieci.
    Może warto pomyśleć nad dokończeniem procesu legislacyjnego, wprowadzeniu programu pilotażowo w kilku krajach?
    Powoływanie się na przeszłość komunistyczną jest może chwytliwe, ale nijak ma się do rzeczywistości. Dla informacji pani poseł: ustrój upadł ponad 20 lat temu. Naprawdę radzę odwiedzić kilka placówek i zobaczyć, jak pani stwierdzenia o 'chronieniu dzieci przed kontaktami z miejscowymi' ma się do sytuacji w tych szkołach.
    No i 'last but not least': bardzo niepokoi brak przezroczystości i otwartego dialogu z ZAINTERESOWANYMI. Dobrze, że jest Internet i gazety, ale zwykła przyzwoitość nakazywałaby przekazanie informacji do środowisk polonijnych zanim "zawrze". Są przykłady państw pokazujące, że nawet bolesne dla wielu zmiany są przyjęte ze zrozumieniem, właśnie dzięki otwartej, rzeczowej dyskusji. Ale to temat na inną okazję.

    Pozdrawiam,
    Marcin

  • cillian1

    Oceniono 6 razy 4

    Ludzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

    to nie jest polska szkoła
    Tam nie ma krzyża!

    :D

  • pedagoog

    Oceniono 4 razy 4

    Jestem nauczycielem w SPK. Ja rownież jestem porażona liczbą uczniów w szkołach społecznych! Gratuluję precyzji i rzetelności w zdobywaniu danych. Określone w artykule jako "espeki" szkoły, to poważne i rzetelne placówki przy przedstawicielstwach dyplomatycznych, a nie zbędne relikty poprzedniego ustroju. Śmiem twierdzić, że komuś zabrakło tu obiektywizmu: albo nieznającej chyba tematu pani poseł, albo komuś, kto poprzestał na przekazaniu jej opinii. Opinie to nie fakty, a te są zgoła odmienne. Idea szkół społecznych przypomina mi nieco pozytywistyczne nowele... Stąd może wyniesione tu zostały do rangi bastionów polskości. Cóż... W naszym SPK codziennie uczę obiektywizmu, rzetelności i otwartości umysłu. Zapraszam na lekcje. Dopóki jeszcze są. Pozdrawiam.

  • waldi504

    Oceniono 3 razy 3

    Jestem zaskoczony liczbą uczniów w szkołach społecznych za granicą. Pani Poseł Krajewska chyba liczy całe rodziny!!!!!!!!!. Skąd ma rzetelne informacje , jeżeli nikt nie nadzoruje tych szkółek.

  • 1tunia2

    Oceniono 2 razy 2

    Szkoły publiczne przy ambasadach i konsulatach czyli w miejscach ,w których państwo polskie zakłada swoje przedstawicielstwa są wizerunkiem Polski.Zazwyczaj w tych miejscach skupiają się środowiska polonije. Do szkół tych uczęszcza ogółem 15 tys. dzieci. W największych z nich uczy się od 500 do 1000 uczniów. Szkoly te odpowiadają na zapotrzebowanie społeczne środowiska polonijnego a dzieci są prawdziwymi ambasadorami państwa polskiego w swoich miejscowych szkołach i swoim wielokulturowym środowisku. Do szkoly polskiej uczęszczają od 7 roku życia do 18 czyli zaczynają od I klasy szkoły podstawowej do III klasy liceum. Proces dydaktyczny i wychowawczy jest ciagly. Uczeń , kończąc edukacje w takiej szkole może podjąć studia- czy to w Polsce czy to w kraju ,w którym mieszka .Może zdecydować się studiować w jakimkolwiek innym kraju np.w ramach programu erazmusa.. Uczniowie nie mają problemów z wpisaniem sie w jakąkolwiek rzeczywistość wspólczesnej ,zjednoczonej Europy. Zajęcia prowadzą wykwalifikowani nauczyciele. Lekcje odbywają się popołudniami, w tygodniu.Podkreślić należy, że możlwość takiej edukacji zawdzięczają państwu polskiemu a szkół tych zazdroszczą nam inne narody.Obecnie w imię „sprawiedliwości dziejowej „zaczyna się przebąkiwać o prywatyzacji tych szkół.Pytaniem jest kto zajmie sie dziecmi polskimi za granicami kraju.A przecież dzieci nasze bardzo chętnie przychodzą do szoły.Widać u nich autentyczny głód wiedzy o Polsce. Nasi uczniowie na co dzień chodzą do szkół z wykładowym językiem włoskim /większość/ nieliczni uczęszczają do szkół zjęzykiem angielskim, francuskim. Do naszej szkoły przychodzą jeden raz w tygodniu po południu.Mają trzy godziny polskiego i godzinę historii i geografii Polski Uczymy ich w oparciu o podstawę programową opracowaną w Polsce, ale wychodząc naprzeciw ich oczekiwaniom.sami opracowujemy programy nauczania. Zorientowałam się, że muszę inaczej niż w Polsce przekazywać im wiedzę, bo to, co oczywiste jest w polskiej literaturze dla dzieci i młodzieży w naszym kraju, tam wcale oczywistym nie jest. Bardzo interesują ich problemy współżycia między ludźmi z różnych regionów Polski oraz między ludźmi różnych kultur. Odpowiedź na pytanie: co to znaczy być Polakiem? jest dla naszych uczniów bardzo ważna. Świadczą o tym piękne, dojrzałe wypracowania, które piszą na tzw. „wolne tematy”. Świadomi swoich korzeni, a przez to, kim są, zawsze znajdą swoje miejsce wśród ludzi o innej kulturze i z godnością będą odnosić się do wartości i symboli, których bronimy od wieków, czyli godności ludzkiej, naszego godła, flagi i hymnu państwowego, urzędu prezydenta. Oni bardzo przeżywają treści zawarte w wierszach o Polsce, usilnie szukają obrazu Polski w literaturze, którą naprawdę chłoną i przeżywają emocjonalnie.Nie chcę aby ceną kryzysu ekonomicznego w Europie była utrata tożsamości narodowej moich uczniów, nie chcę aby odebrana im była ich szansa na wpisanie sie na równych prawach w zjednoczona europę.Bez tych szkół ,migrując bedą tylko asymilować się a nie będą tworzyć wielokulturowej Europy.

  • mutant_popromienny

    Oceniono 2 razy 2

    Pora na tajne komplety.

  • lusesita5

    0

    A propos Polonii – mam pytanie. Chciałabym wysłać paczki do rodziny mieszkającej za granicą. Jakiego kuriera możecie polecić? Co sądzicie o stronie globport.com? Warto tam zaglądać? Będę wdzięczna za porady :)

  • cillian1

    Oceniono 2 razy -2

    "Gdyby plany weszły w życie, wszystkie szkoły polonijne byłyby płatne."

    Szkoły polskie są w Polsce - za darmo.
    Na wyjeździe chodzi się do szkoły - bezpłatnej.

    Jeśli chce się chodzić do szkoły polskiej np. w Anglii - to logiczne, że trzeba płacić!
    nie widzę problemu! Problem to mają pewnie ci, co są na naszym utrzymaniu!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje