Gowin: Przepraszam za moje słowa, ale podtrzymuję ich sens

21.09.2012 12:53
Jarosław Gowin

Jarosław Gowin (Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta)

- Serdecznie chcę przeprosić za moje słowa. Równocześnie chcę podkreślić, że podtrzymuję sens tych słów - powiedział na konferencji prasowej Jarosław Gowin. Nawiązał tym do swojej kontrowersyjnej wypowiedzi, że "ma literę przepisów w nosie".
- Wiem, że te słowa wyrwane z kontekstu mogą wywoływać obiekcje, i chcę za to serdecznie przeprosić tych wszystkich, którzy uważają, że takie słowa nie powinny z moich ust paść. Ale równocześnie bardzo kategorycznie pragnę stwierdzić, że podtrzymuję sens tych słów - tam, gdzie przepisy są niejednoznaczne, minister sprawiedliwości i wszyscy ludzie wymiaru sprawiedliwości mają obowiązek kierowania się duchem prawa i obowiązek kierowania się interesem społecznym - podkreślił Gowin. Dodał, że "nie przewiduje swojej dymisji", gdyż ucieszyłaby ona tylko tych, którzy nie chcą wyjaśnienia sprawy Amber Gold.



Minister podkreślił równocześnie, że wszystkie jego działania - w tym zażądanie akt spraw - były nastawione na wyjaśnienie tej sprawy. - Nie byłbym w stanie przedstawić szczegółowego sprawozdania polskiemu Sejmowi i opinii publicznej, gdybym nie miał dostępu do akt tych spraw. W mojej ocenie sprzeniewierzyłbym się swoim konstytucyjnym obowiązkom, gdybym nie podjął tych działań, gdybym biernie przyglądał się uchybieniom wymiaru sprawiedliwości. Wszystkie moje dalsze działania będą jednoznacznie nastawione na wyjaśnienie uchybień wymiaru sprawiedliwości w sprawie Amber Gold - dodał.

Wczoraj Gowin podczas briefingu w Żywcu, odpowiadając na pytania dotyczące zarzutów medialnych o złamanie przez niego przepisów ustawy o ustroju sądów powszechnych, powiedział: "Mam w nosie literę przepisów, ważny jest ich duch i ważne jest to, że Polacy mają prawo żyć w państwie, gdzie wymiar sprawiedliwości stoi na straży interesów obywateli, a nie na straży interesów sitwy".

"Minister ma prawo żądania akt"

- Gdyby pozbawić ministra sprawiedliwości dostępu do akt sądowych, nie mógłby sprawować nadzoru nad sprawnością postępowań, a także występować o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego - powiedział szef resortu sprawiedliwości. Na konferencji prasowej Gowin odniósł się do ocen formułowanych m.in. przez część prawników, że żądając akt sprawy dotyczącej szefa Amber Gold Marcina P., minister, jak również prezes gdańskiego sądu apelacyjnego, przesyłając je, złamali ustawę o ustroju sądów powszechnych.

Szef resortu sprawiedliwości zaznaczył, że kwestię dostępu ministra do akt reguluje regulamin urzędowania sądów powszechnych. Dodał, że regulamin ten ostatnio był zmieniany w tym roku. - W nowym kształcie regulamin jednoznacznie stwierdza, że minister ma prawo zażądania akt - podkreślił. Dodał, że analizę akt na mocy przepisów przeprowadzają sędziowie oddelegowani do pracy w resorcie.

"Użył w emocjach mocnego, ostrego języka"

Odnosząc się do tej wypowiedzi ministra sprawiedliwości, rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że "nie do końca się pod nią podpisuje". - Minister Gowin użył trochę w emocjach takiego mocnego i ostrego języka. Minister sprawiedliwości musi zważać i na literę, i na ducha prawa. Rozumiem emocje, nie pochwalam tego typu słów - zaznaczył. Rzecznik rządu nie wykluczył, że przy okazji najbliższego posiedzenia rządu może dojść na ten temat do rozmowy premiera Donalda Tuska i Gowina.

- Na jeden dzień Jarosław Gowin zaczął mówić językiem PiS - skomentował w TVN24 wczorajszą wypowiedź Gowina Adam Hofman z PiS. - Jarosław Gowin użył złego sformułowania o literze prawa, ale sitwa rzeczywiście w Gdańsku istnieje - dodał.

- Dziwię się, że Gowin jest w PO. Co on robi w PO, która stworzyła trójmiejską sitwę. Coś mu się jednak pomyliło - stwierdził poseł PiS.

PYTANIE Gowin: Mam w nosie literę prawa. Przeprosiny ministra wystarczą?

  • Tak, przeprosił za te kontrowesyjne słowa i to wystarczy
  • Nie, takich słów minister sprawiedliwości nie może używać. Powinien oddać się do dyspozycji premierowi
  • Uważam, że nie powinien w ogóle przepraszać. Mocne słowa, ale miał powód, by ich użyć
  • Nie mam zdania

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (77)
Zaloguj się
  • 1stanczyk

    0

    Przekonania Gowina nie są z mojej bajki.

    Jako bezkompromisowy, broniący swoich przekonań polityk może dla tej rządzącej naszym krajem od blisko już 25 lat okrągłostołowej oportunistycznej, konformistycznej hołoty tasującej się (na okoliczność takich czy innych wyborczych "zwycięstw") byle by tylko zachować dostęp do koryta, stanowi niedościgniony wzorzec.

    Jeśli nie powinien używać to tylko w swoim własnym interesie jako Ministra Sprawiedliwości.

    Tym polegającym na trzymaniu się za wszelka cenę swojego stołka i tym, który, jeśli pozostanie ministrem, to z racji na kontrowersyjny charakter wypowiedzi utrudni Mu w przyszłości wypełnianie obowiązków ministra.

    Jeśli użył to oznacza, szczególnie wobec wyrażonych tutejszym sondażem, możliwych do przewidzenia ocen, że dla Gowina jego przekonania są ważniejsze niż ten Jego prestiżowy stołek MS.

    Chyba żeby przyjąć, że nie wie co mówi.

    Wśród wyrosłego z PRL-owskiego gó...anego awansu spolecznego sprzedajnego konformistycznego i oportunistycznego badziewia ta godna naśladowania i niezwykle rzadka wśród rządzącej nami od blisko już 25 lat okrągłostołowej hołoty postawa polegająca na zdecydowanym prezentowaniu swoich przekonań (nawet kosztem utraty stanowiska) jest tym co powoduje powszechna wrogość wobec Gowina.

    Badziewie nie lubi kiedy ktoś, jak Gowin (nie od dzisiaj zresztą), wychyla się poza te obowiązujące obecnie ( za sprawa skutecznie wściekle bronionej "grubej kreski" Mazowieckiego) PRL-owskie wzorce.

  • ricci15

    0

    ekipa Tuska bedzie wszystko zamiatac pod dywan, Tusk jest wymieniany jako kandydat na szefa Komisji Europejskiej z poparciem Merkel i rozdmuchanie sprawy moze mu tylko zaszkodzic, juz pisze sie o tej aferze w prasie niemieckiej (np. FAZ) i wyczekuje rozwoju sytuacji

  • bysko

    0

    MINISTRANT GOWIN -TO BRZMI ZŁOWROGO DLA POLSKI

  • queserasera

    Oceniono 5 razy 1

    Wynik testu (59% internautów poparło wypowiedź "Nie, takich słów minister sprawiedliwości nie może używać. Powinien oddać się do dyspozycji premierowi") pokazuje ilu w tym zabiedzonym kraju jest idiotów. A przecież nieokrzesana większość populacji w ogóle nie ma internetu, więc ten odsetek półgłówków w Polsce oscyluje koło 90%.

    Strach się bać!

  • repres1

    Oceniono 6 razy 4

    Przyjmijmy, że trochę jestem "z tej sitwy", jak to był uprzejmy określić jeden z wcześniejszych dyskutantów.
    Mam zamiar stanąć po stronie Gowina. Owszem, jest "niekompetentny", ale do tej pory sprawami wymiaru sprawiedliwości zajmowali się wyłącznie ludzie "kompetentni", a efekt jest taki, że zamiast "coraz lepiej" jest "coraz gorzej". Jakoś nie widzę dyskutantów, którzy dostrzegaliby poprawę pracy wymiaru sprawiedliwości, więc może pora, żeby tą sprawą zajął się ktoś "niekompetentny".
    Jaki błąd popełniali ci "kompetentni"? O sprawach sądownictwa rozmawiali wyłącznie z sędziami, a o sprawach prokuratury - tylko z prokuratorami. Tylko adwokatura była przedmiotem rozmowy ze wszystkimi tylko nie z adwokatami. No to jakich efektów można było się spodziewać? Oczywiście, że wyłącznie wygodnych dla sędziów i prokuratorów. No więc macie skutki.
    Nikt nie rozmawiał z "konsumentami" wymiaru sprawiedliwości, czyli ze społeczeństwem, w imieniu którego się ten wymiar sprawiedliwości sprawuje. Czy to tak trudno zapytać "Co się wam w sądownictwie nie podoba? Co przeszkadza, waszym zdaniem, by sprawy toczyły się szybciej? Co przeszkadza w rzetelnej weryfikacji wyroków?" (przypomnę, że weryfikacja jest wpisana w Konstytucję RP w postaci zasady dwuinstancyjności). Zwróćcie uwagę, że np. nakaz sporządzania uzasadnień odmowy przyjęcia skargi kasacyjnej przez Sąd Najwyższy został wymuszony dopiero przez Trybunał Konstytucyjny. Wcześniej nikt nie widział takiej potrzeby, a przecież władza sądownicza "tłumaczy się" przed społeczeństwem jedynie w formie uzasadnienia orzeczeń. Sąd Najwyższy nie miał zamiaru tłumaczyć się. Dziś, jakie te uzasadnienia są - takie są, ale jakieś są.
    Jestem zwolennikiem zwrotu wymiaru sprawiedliwości społeczeństwu. Nie wiem czy powinno nastąpić to w formie "małej ławy przysięgłych", której wyroki byłyby weryfikowane przez sędziów zawodowych, czy w przywróceniu/nadaniu sensu instytucji ławników. Być może prokuratorzy rejonowi powinni być wybierani w wyborach powszechnych. Wiem, że trzeba rozbić kastowość sędziowską i prokuratorską. Wiem też, że nie zrobi tego żaden "kompetentny".
    Gowin nie jest facetem z mojej bajki. Będę go jednak bronił. Prawo nie jest dla sędziów. Prawo nie jest nawet dla prawników. Prawo jest dla nas wszystkich i dlatego stosowanie tego prawa, a więc instytucje je stosujące muszą mieć kształt zrozumiały dla obywateli. Dziś obywatel nie rozumie i trudno się dziwić.
    Intuicyjne działania Gowina wcale nie są głupie i mogą przynieść dobre efekty. Pod jednym warunkiem: Gowin nie powinien mieć przekonania, że jest "jedynym sprawiedliwym". Sprawiedliwych jest miliony. Warto z nimi rozmawiać, bo (powtórzę) rozmowy wyłącznie w "gronie kompetentnych" do niczego dobrego nie doprowadziły. I wcale nie twierdzę, że ci "kompetentni" mają milczeć. Ich też warto wysłuchać, ale nie tylko ich.

  • moje_slowa

    Oceniono 2 razy 0

    Człowiek wioskowy, czyli wieśniak tak ma, jego wina!

    Idźcie w cholerę z tym Paprawym i Sakrum łaskawym!

    Stwierdzam, kumpel konstatuje.
    Rządzą klerykały i szuje.
    Spacerowe piwko po mieście.
    Mandat wadzy złotych dwieście.
    Ale ten co głosi słowo boże.
    Publicznie, liturgicznie pić może!
    Jeszcze śpiewają mu hosanny.
    Oczekują z nieba manny!
    Na rowerku na bezdroże.
    Gdy po piwku prawko boże.
    Sąd i prokurator statystyka.
    Stella Maris nie zamyka.
    Amber Gold dosypie kasy.
    Układ boży zawsze łasy!

    2012-09-21 almagus

    almagus.blox.pl/2012/09/Idzcie-w-cholere-z-tym-Paprawym-i-Sakrum-laskawym.html

  • ohayoo

    0

    sytuacja zastanawia - afera za słowa ms Gowina wybuchła tuż po taśmowej prowokacji mitera, który dopadł pana milewskiego sędziego prezesa sądu w Gdańsku. dziwna sprawa - jaką aferą, jakie larum powinny wywołać tamte taśmy u ludzi, którzy dziś tak gardłują nad słowami gowina ! :) no cóż chyba robi się przykrywko, wrzutkę - byle dalej od afery amber gold i jej odprysków, rykoszetów :)) nawet gowina się do tego celu wykorzysta - żenada

  • chango

    Oceniono 5 razy 3

    Gowin przyjął na klatę kubły pomyj.. wyciągnął wnioski.. wku...ł się i zaczyna reagować jak trzeba.

    Ma sporo miejsca do działania bo jak zostanie uwalony za to co robi to TUSK se w stopę strzeli.

    Tak jak wku.. mnie podziałka PO-PIS i wku.. mnie politykierstwo.. tak tutaj p. Gowin (jako p. Gowin.. osoba prywatna) u mnie zapunktował.

    Polać mu.

  • kazmierz111

    Oceniono 2 razy 2

    filozoficznie rzecz ujmując a właściwie zrobił to już Gowin

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje