Staniszkis: Afera Amber Gold to było uderzenie kontrolowane w Tuska

21.09.2012 09:00
Jadwiga Staniszkis

Jadwiga Staniszkis (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Afera Amber Gold było kontrolowanym uderzeniem "grupy ludzi, którzy zawłaszczyli państwo" w Donalda Tuska - sugeruje w wywiadzie dla "Polski The Times" prof. Jadwiga Staniszkis. Według niej naruszył ich interesy.
W wywiadzie dla "Polski The Times" prof. Jadwiga Staniszkis opisuje aferę Amber Gold jako "uderzenie kontrolowane w Donalda Tuska". Według niej rozgrywającym w Polsce jest "zaplecze polityczne, czyli szeroko rozumiana klasa polityczna". Składa się z osób, które obsadziły "instytucje skomercjalizowane państwa, fundusze, agencje, służby".

- To jest układ ludzi, którzy zrobili interes na zawłaszczaniu państwa. Nie mają jednego ośrodka koordynacji. Tworzą sieć, która w obecnym modelu państwa może działać znacznie skuteczniej niż demokratyczne instytucje - wyjaśnia.

Dlaczego zaatakowali Tuska? - Zrobił cały szereg ruchów ważnych z punktu widzenia własnej kariery, ale niekoniecznie korzystnych dla nich - mówi prof. Staniszkis. - Dlatego "zaplecze" pokazało Tuskowi - w sprawie Amber Gold przy pomocy syna - że ma narzędzia, by w niego uderzyć - dodaje.

"PiS nie wykorzystała sprawy Amber Gold"

Prof. Staniszkis przyznaje, że PO udało się wyciszyć sprawę Amber Gold. - Sprowadzili wszystko do konkretu: konkretny kurator, konkretny prokurator, konkretna procedura. A w Sejmie Tusk dodał do tego abstrakcję: wolność i ryzyko demokracji - powiedziała.

Według niej ta afera "jeszcze wyraźniej pokazała, iż strategia polityczna PiS się nie sprawdza. Radzi, że powinno "uogólnić tę sprawę i podkreślać, że Amber Gold to tylko jeden z objawów tego samego kryzysu państwa, o którym opozycja mówiła od dawna".

"Kaczyński chce jeszcze rządzić"

Według prof. Staniszkis Jarosław Kaczyński "robił wrażenie", że chce jeszcze walczyć o władzę w Polsce. - Ale u niego wciąż występuje huśtawka nastrojów. Wciąż cierpi po stracie brata, my tego elementu bliźniactwa nie rozumiemy. Potrzebuje ciepła, dlatego otacza się ludźmi z dawnego PC. I nikomu nie ufa - stwierdziła. - Pewnie nie powinien mieć aż takiej ochrony, ale podczas jednego ze spotkań na Foksalu sama byłam świadkiem, kiedy ktoś wyciągnął nóż. Ochroniarz go powstrzymał - dodała.

Czytaj więcej w dzisiejszym wydaniu "Polski The Times" >>

PYTANIE Wierzysz w układ opisywany przez prof. Jadwigę Staniszkis?

  • Tak, są w polityce powiązanania, o których zwykli Polacy nic nie widzą?
  • Nie, to tylko teoria niepodparta żadnymi dowodwami
  • Nie mam zdania, ale tę sprawę trzeba zbadać
Zobacz także
Komentarze (129)
Zaloguj się
  • od-or

    0

    dzięki tej aferze PSL wyśliznął się spod gilotyny

  • nie-tak

    0

    Co pisałam cały czas? Kto przyglądał się doniesieniom polskojęzycznej prasy ten widział że to wszystko jest szyte grubymi nićmi i na zamówienie pewnych grup ludzi w Polsce i poza Polską.

  • zenzak49

    Oceniono 1 raz 1

    Kiedyś była mądra babka.Z wiekiem mówi rzeczy (mówiąc delikatnie) mało prawdziwe.Mam nadzieję na kolejną zmianę poglądów.

  • m_chimal

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawe do jakiej sieći należy Staniszkis ?

  • zmiana99

    0

    Poprzez takie wezwanie do pomocy tym poszkodowanym skłaniam potencjalnych klientów do szybkiej reakcji (poprzez maila: radca@grupapromesa.pl). Takie przynaglenie wyróżnia również ofertę spośród konkurencji.

  • nieudonek

    Oceniono 2 razy 0

    Tak to już jest jak się chce wychoojać tych którzy POmagali przy liczeniu głosów POdczas wyborów.

  • misfire01

    Oceniono 4 razy 2

    Tak, pani Staniszkis, jaki ten Jaruś biedny, ludzie kosy wyciągają na ulicy, chcą go zabić, normalnie wróg publiczny numer jeden, mega ważna osobistość, ogniskuje na sobie taką wielką uwagę, i nic innego się nie liczy. Jak się co rano budzę, to pierwszą osobą, która przychodzi mi na myśl, jest on. Zamiast nakarmić kota biegnę, ile w nogach sił, by sprawdzić, czy strateg czegoś nie powiedział, nie wymyślił, nie poczuł. Zamiast wyjść z domu, siadam przy oknie i rozmyślam, co wielki kandydat na wodza ludu (wielki umysłem i duchem, jakby ktoś miał wątpliwości, czym) dziś jadł na śniadanie. Podobnie do mnie czyni 3/4 społeczeństwa.

    Kaczyński marginalizuje się sam, od czasu śmierci brata jego partia nie miała żadnego pomysłu kompletnie na nic, jeśli pominąć mamrotanie nieskładnych zdań w "ekspozach" skradzionych świętemu Mikołajowi. Wie pani, pani socjolog, są takie badania, ile razy w ciągu 20 minut klepania bzdetów Wódz wypowiada słowo "Tusk" lub "platforma", a ile razy słowa typu "gospodarka", "społeczeństwo", "praca". Niech pani zgadnie, które słowo wygrywa, ponoć pani w te klocki biegła, to nie będzie problemów z właściwą odpowiedzią.

    Teraz zaczyna pani tworzyć mit noży w ciemności, które czają się na przaśnego herosa Polski B i mistera Podkarpacia. Jest pani socjologiem, więc nie wierzę w przypadkowość "przypowieści o nożu", podobnie jak nie wierzę akwizytorowi, że jakby nie sprzedawał swoich tandetnych garnków, "to i tak by w nich gotował". Przykra wiadomość, pani profesor, mitu nie kupuję. Rynek tego towaru to dzisiaj zdecydowanie rynek nabywcy, trzeba się naprawdę wysilić, żeby spłodzić coś wyjątkowego. Profesora socjologii powinno być stać na więcej.

    Co do "kontrolowanych ciosów w Tuska", żal komentować. Opowiem pani bajkę, pani socjolog. Był sobie prokurator generalny, niejaki Andrzej, i pewnego dnia dostał na biurko dziwne pismo z KNF, którego nie zrozumiał, bo w KNF pracują ekonomiści po studiach. Zastosowawszy najprzedniejsze standardy spychologii w praktyce spuścił je niżej, żeby mieć święty spokój i parę minut więcej dla siebie. "Niżej" wsadziło je do szuflady, żeby mieć święty spokój i parę minut więcej dla siebie. Równocześnie drugą część kontrolowanego ciosu wyprowadzały, starannie antycypując, już od 2005 roku sądy, skazując Marcina P. na śmieszne wyroki i nie dopilnowując ich wykonania, żeby mieć... no, co, pani profesor? Brawo, święty spokój i parę minut więcej dla siebie. Tusk nie interesował się tym wszystkim, bo po pierwsze nikt mu o tym nie powiedział, po drugie zapewne też chciałby mieć sama pani wie już, co.
    Taki był to cios. Niedbalstwo, olewactwo, brak kompetencji, ogólnie smętny obraz. Analizę ulubionych układów pani i pani idola proponuję zacząć od układów równań z dwiema niewiadomymi, później zahaczyć o układy odniesienia, a następnie przejść do układu okresowego pierwiastków.

  • konsulhonorowypernambuco

    Oceniono 3 razy 3

    Teoria przedstawiona miałaby jakąś moc przekonywania (niewielką, ale zawsze jakąś), ale po wstrząsającej opowieści o nożowniku z Foksal ma cechy miejskiej legendy. Czy prasa o tym pisała? Czy złożono doniesienie do prokuratury, czy chć poinformowano o zdarzeniu policję?

  • amron53

    Oceniono 2 razy 2

    Słuchałem w RM bredzenia oszusta Rydzyka...wniosek nasuwa się jeden:marzy mu się pełnia władzy, chce rozdawać karty, tu jakaś PO mu przeszkadza, nieuświadomieni liberałowie i ateiści...a reszta stoi z boku i patrzy, zamiast poprzeć Rydza... Jakie sprytne poplątanie: Polak patriota tylko z Kościołem i posłuszny tylko ojczulkowi mafii vatykańskiej; zatem ten rząd to jakieś nieporozumienie... Ja myślę, że jest to tak, że Kościół ustami Rydzyka uprawia propagandę wrogą Rzeczypospolitej, a kler jako przedstawiciele obcego pracodawcy to zwyczajni zdrajcy i targowiczanie, działający na szkodę państwa polskiego. Zatem należy ograniczyć im jako zdrajcom i szkodnikom Polski ich przywileje i prawa. Dosyć anarchii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje