"Dzisiaj nie możemy ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, że to ciało Anny Walentynowicz"

20.09.2012 15:50
Anna Walentynowicz

Anna Walentynowicz (Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta)

Wczoraj rodzina Anny Walentynowicz, a za nią prawicowe media, podkreślały, że ekshumowane w Gdańsku szczątki nie są ciałem legendarnej działaczki Solidarności. Dzisiaj po drugiej sekcji - osoby, z którą miały być podmienione zwłoki, rodzina wydała kolejne oświadczenie: "Nie możemy ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, że to ciało Anny Walentynowicz".
Wczoraj syn Anny Walentynowicz Janusz - który widział ciało - powiedział dziennikarzom, że ekshumowane w Gdańsku szczątki nie są ciałem jego matki. "Czekam z niecierpliwością na wyniki i mam nadzieję, że sekcja wykaże, że to drugie (ekshumowane) ciało, to ciało mojej mamy - mówił.

Pełnomocnik rodziny Anny Walentynowicz mec. Stefan Hambura podczas konferencji prasowej zorganizowanej w czwartek przed Zakładem Medycyny Sądowej we Wrocławiu poinformował dziennikarzy, że rodzina Anny Walentynowicz nie ma pewności co do tożsamości ekshumowanej ofiary, której sekcja trwa. - O ile w środę syn i wnuk Anny Walentynowicz byli pewni, że na stole sekcyjnym nie znajduje się ciało działaczki Solidarności, to dzisiaj nie mogą ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, że badane ciało należy do Walentynowicz. Musimy poczekać na testy DNA - mówił.

Wczoraj po oświadczeniu Walentynowiczów w prawicowych mediach rozpętała się burza. "A gdyby chodziło o waszą mamę albo waszą babcię?", pytał premiera i prezydenta na wPolityce.pl Jacek Karnowski. - Podeptano nie tylko godność państwa, godność urzędującego prezydenta. Podeptano zasady cywilizacji grecko-rzymsko-łacińskiej -pisał dziennikarz .

Na wyniki DNA trzeba czekać 7 dni

We Wrocławiu przeprowadzane są sekcje zwłok ciał dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej, które - na polecenie prokuratury - zostały ekshumowane w poniedziałek i wtorek. Jedne z ekshumowanych szczątków mają należeć do Anny Walentynowicz; drugie - według informacji medialnych - do Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej, wiceszefowej fundacji "Golgota Wschodu". Prokuratura wojskowa podawała, że badania genetyczne ekshumowanych ciał będą przeprowadzone - niezależnie od siebie - w dwóch ośrodkach: w Bydgoszczy i we Wrocławiu. O ich wynikach najpierw dowiedzą się bliscy ofiar.

Prokuratura informuje, że nie ma jeszcze wyników badań w tej sprawie. - Informowaliśmy już we wtorek, że na wyniki badań trzeba będzie poczekać do siedmiu dni, na razie więc niczego nie komentujemy - mówił rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa.

Prokuratura przeprowadziła ekshumacje w Gdańsku i w Warszawie bo są wątpliwości, czy ciała nie zostały ze sobą zamienione.

Kolejne ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej

Szczątki obu ofiar zostały przebadane w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie, gdzie dotarły w poniedziałek w nocy i we wtorek przed południem. Pierwotnie szczątki miały trafić do Zakładu Medycyny Sądowej w Bydgoszczy, gdzie miały zostać przeprowadzone badania tomografem komputerowym, jednak z powodu awarii sprzętu badania odbyły się w Krakowie. Następnie przewieziono je do Wrocławia w celu przeprowadzenia sekcji.

Prokuratura zapowiada kolejne ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej. Wątpliwości dotyczą jeszcze dwóch par ciał ofiar. Rodziny tych osób zostały już powiadomione o decyzji prokuratury.

Wcześniej w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej wojskowa prokuratura dokonała ekshumacji trzech ofiar tragedii. W ubiegłym roku biegli badali szczątki Zbigniewa Wassermanna, zaś w drugiej połowie marca br. specjaliści medycyny sądowej dokonali badań ciał Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (260)
Zaloguj się
  • yopashouu21

    Oceniono 247 razy 169

    A dlaczego nie ekshumują Kaczyńskiego i małżonki? Bo jak raz ich z Wawelu zabiorą, to już nigdy tam nie wrócą...

  • dodgethis

    Oceniono 219 razy 149

    "(...) mam nadzieję, że sekcja wykaże, że to drugie (ekshumowane) ciało, to ciało mojej mamy - mówił.."

    Zupełnie jakby tego chciał, co za szaleniec...

    Podobało mi się również z jaką precyzją i pewnością potrafił ocenić (wzrokowo) zwłoki 2 lata po katastrofie samolotu (!) i stwierdzić, że to nie jego Matka. Powinien z miejsca znaleźć pracę w CSI.

  • tehuana

    Oceniono 180 razy 128

    Jesli trupa nie mozna bylo rozpoznac tuz po katastrofie, to jak mozna go rozpoznac po ponad 2 latach gnicia w ziemi.

  • kolozeroza

    Oceniono 168 razy 124

    Jak tak dalej pójdzie to okaże się, że na Wawelu pochowano pilota a nie prezydenta...

  • komarrek

    Oceniono 109 razy 75

    Co za farsa. Ej wy od "upadku państwa" gdzie jesteście? Czekam na wasze mądrości.

  • alik-w-plomieniach

    Oceniono 96 razy 66

    A potem znowu będzie "Szokujące odkrycie", że Walentynowicz to jednak Walentynowicz. Jak w przypadku Gosiewskiego.
    Cóż, kłamstwo ma kacze nogi...

  • borsuk_lu

    Oceniono 48 razy 36

    Trzeba było niezidentyfikowane szczątki wrzucić do jednego dołu i zrobić wspólną mogiłę, tak jak z ofiarami innych katastrof. Byłoby prościej i bez takich cyrków jak teraz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje