Prokuratura: Były nieprawidłowości w śledztwie dot. śmierci dzieci w Pucku

20.09.2012 11:03
Ojciec zastępczy dzieci z Pucka prowadzony przez policję

Ojciec zastępczy dzieci z Pucka prowadzony przez policję (TVN24/XNews)

W czasie kontroli w puckiej prokuraturze Prokuratura Okręgowa w Gdańsku stwierdziła uchybienia i zaniedbania w śledztwie dotyczącym śmierci dwójki dzieci, które znajdowały się pod opieką rodziny zastępczej w Pucku. - Reakcja na napływające do sprawy śmierci 3-letniego Kacpra informacje, była zbyt późna - powiedziała Grażyna Wawryniuk, rzecznik gdańskiej prokuratury. Wszczęto postępowanie wyjaśniające, odsunięto też od sprawy prokuratora.
"Przeprowadzona analiza akt wykazała , że w sprawie śmierci dwojga dzieci z Pucka dopuszczono się uchybień i zaniedbań. W szczególności stwierdzono brak właściwej reakcji na wpływające do sprawy informacje. W związku z dokonanymi ustaleniami zostało wdrożone w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsk przeddyscyplinarne postępowanie wyjaśniające." - czytamy na stronie Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Jak powiedziała Grażyna Wawryniuk, rzecznik gdańskiej prokuratury, reakcja na napływające do sprawy informacje była zbyt późna. - Nieprawidłowości stwierdzono na podstawie badania dostępnych akt sprawy i dotyczą pierwszego zdarzenia, czyli śmierci 3-letniego Kacpra. Śledczy nie powinni traktować tej sprawy jako wypadek - zaznaczyła. Na pytanie portalu "Gazeta.pl", jakie dokładnie informacje zostały zlekceważone przez prokuraturę, Wawryniuk ucięła: - Nic więcej w tej sprawie nie mogę powiedzieć.

Śledczy uwierzyli w wersję rodziców zastępczych

32-letnia Anna i 36-letni Wiesław Cz. zostali zatrzymani w poniedziałek wieczorem. Byli rodzicami zastępczymi pięciorga dzieci. Prócz tego wychowywali również dwójkę własnych. Śledczy z Pucka zdecydowali się na zatrzymanie po przesłuchaniu świadków mających związek ze sprawą śmierci dwójki dzieci, którymi się zajmowali.

3 lipca miejscowi funkcjonariusze zostali poinformowani przez pogotowie, że w domu Anny i Wiesława Cz. doszło do wypadku, w którym zginął 3-letni chłopiec. Chłopiec zmarł mimo reanimacji. Śledztwo w tej sprawie wszczęła pucka prokuratura.

Piotr Styczewski, szef Prokuratury Rejonowej w Pucku, prowadzącej śledztwo w tej sprawie, wyjaśniał wcześniej, że w przypadku chłopca biegli medycyny sądowej przeprowadzający sekcję zwłok wstępnie orzekli, że obrażenia wewnętrzne mogły powstać na skutek upadku z wysokości. Dodał, że biegli nie wykluczyli też innej przyczyny, ale ponieważ inne okoliczności nie wskazywały na to, że zdarzenie mogło przebiegać inaczej, niż mówili rodzice zastępczy, śledczy uwierzyli w ich wersję.

Druga śmierć dziecka i aresztowanie

12 września w tej samej rodzinie doszło do kolejnej śmierci dziecka. Tego dnia po godz. 20 policja została poinformowana przez rodzinę zastępczą, że 5-letnia dziewczynka podczas kąpieli w brodziku poślizgnęła się, upadła i uderzyła, a następnie zachłysnęła wodą. Sprawą śmierci dziewczynki zajęła się także pucka prokuratura - dołączyła ją do prowadzonego już postępowania w sprawie zgonu 3-latka. - Z kolei w przypadku dziewczynki biegli z całą stanowczością orzekli, że obrażenia wewnętrzne, jakich doznała, nie mogły powstać w wyniku wypadku, musiały je wywołać działania drugiego człowieka - mówił prokurator Piotr Styczewski.

Małżeństwo C. usłyszało zarzuty, przyznało się do winy i udzieliło wyjaśnień, a wczoraj zostało aresztowane na trzy miesiące.

Kontrola w CPR w Pucku. Placówka nie ma sobie nic do zarzucenia

Po informacjach o śmierci dwójki dzieci w rodzinie zastępczej, wojewoda pomorski zlecił także kontrolę w Centrum Pomocy Rodzinie w Pucku. Jak informuje RMF FM, kontrola powinna zakończyć się w piątek, ale jeśli pracownikom urzędu wojewódzkiego nie wystarczy czasu, mogą poprosić o jej przedłużenie. Muszą zweryfikować całą dokumentację - od momentu wytypowania tej rodziny do roli rodziców zastępczych, przez szkolenia, jakie przeszło małżeństwo C., aż do nadzoru, jaki prowadzono nad rodziną. Wyniki kontroli będą więc dostępne najwcześniej w przyszłym tygodniu.

Beata Kryszak, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Pucku, twierdzi, że wszystkie działania placówki były prawidłowe, a rodzina miała dobrą opiekę. Zaznaczyła, że pracownicy Centrum nie zauważyli nic nieprawidłowego w rodzinie zastępczej prowadzonej przez małżeństwo C. - Z opinii psychologów wynikało, że sytuacja jest naturalna, jak po wypadku. Nie mieliśmy sygnałów, że chodzi o jakieś inne działania niż zwykły wypadek - powiedziała dyrektor.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (72)
Zaloguj się
  • czekoladowe_tiramisu

    Oceniono 132 razy 118

    Państwo polskie daje potworom miesięcznie kilka tysięcy złoty na wychowywanie cudzych dzieci ( w tym wypadku maltretowanie i znęcanie), zamiast wspomóc biologiczną matkę . Dzieci zabrali ,, bo była w domu bieda"

  • jaklucz

    Oceniono 112 razy 108

    Oj tam, prokurator nie miał czasu. Rowerzyści po piwie czekali na osądzenie. I małolaty z gramem.

  • 1234qwerty

    Oceniono 115 razy 105

    A co z pindami w opiece społecznej. Przecież przez niedbalstwo ludzi zamordowano dwoje dzieci.

  • kaskaz1

    Oceniono 83 razy 75

    Prokuratura w Gdansku - nieprawidł▼owośći ( afera AG)
    Prokuratura w Pucku - nieprawidłowośći.
    A pensje i emerytury sędziów i prokuratorów?
    Wysokie i z naszych skladek.
    Wyjątkowo ciepłe posadki.

  • remo29

    Oceniono 75 razy 73

    Dobra passa wymiaru sprawiedliwości trwa - sukces goni sukces. Odnoszę nieodparte wrażenie, że to wierzchołek góry lodowej.
    --
    parada karzełków

  • jola5033

    Oceniono 71 razy 69

    Przez te "uchybienia" zginęło dwoje niewinnych dzieci!!!!!
    Kompromitacja systemu opieki społecznej!!!!!
    Ale odpowiedzialnych nie ma.........

  • 1410_tenrok

    Oceniono 67 razy 57

    Pytanie do Gowina: jak długo w polskich aparacie sprawiedliwości znosić mamy syndrom MILEWSZCZYZNY? Kiedy sędziami, prokuratorami, polcjantami staną się porządni ludzie i patrioci (kochający swoje powołanie) i kiedy to całe bydło sądowe, tych lokaji i szmaciarzy ten kraj pozbędzie się z tych instytucji????

    Panie Gowin, kiedy wreszcie ci ludzie zaczną służyć ojczyźnie a nie robić pokątnie laskę każemu, kto im nakaże????

  • iremus

    Oceniono 52 razy 48

    Prokuratura: były nieprawidłowości w śledztwie dot. śmierci dzieci w Pucku....... To wszystko przez te niskie wynagrodzenia. Taki prokurator powinien zarabiać nie kilkanaście tysięcy złotych ale kilkanaście tysięcy "euro" bądź "funtów". Przecież to jest taki ciężki do wykonywania zawód, zwłaszcza gdy wszystkie czynności wykonują policjanci.

  • cracovia.figiel

    Oceniono 51 razy 41

    W czasie kontroli w puckiej prokuraturze stwierdzono uchybienia i zaniedbania w śledztwie dotyczącym śmierci dwójki dzieci........
    Ci na górze- Żreją, chleją aż Im z tego dupa trzeszczy
    A w piwnicy biedne małe Dziecko z głodu wrzeszczy...... /Kapitalistyczna Polska/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje