Co trzeci Włoch mieszka z matką - europejski fenomen. "Duże bobasy"

20.09.2012 06:49
Włochy

Włochy (Fot. HANDOUT REUTERS)

Co trzeci Włoch i Włoszka mieszka z matką - wynika z danych statystycznych. W grupie wiekowej od 19 do 29 lat wskaźnik ten wynosi ponad 60 procent i jest - jak się podkreśla - prawdziwie włoską specjalnością i zarazem oznaką kryzysu.
Sondaż przeprowadzony przez Instytut Badań Społecznych "Censis" potwierdził, że zarówno młodzi, jak i starsi Włosi (mężczyźni i kobiety) mieszkają razem z matkami z dwóch powodów: odwiecznych tradycji rodzinnych, ale także coraz częściej z powodu trudności finansowych. Bardzo trudno oderwać się od matczynej spódnicy w dobie kryzysu - podkreślają włoskie media, analizując wyniki badań.

Zdecydowanie najtrudniej przychodzi to włoskiej młodzieży, dotkniętej rekordowym bezrobociem sięgającym 35 procent. Do młodych Włochów, nieopuszczających rodzinnego domu i nieusamodzielniających się, przylgnęło w ostatnich latach określenie "duże bobasy" (bamboccioni).

Tego włoskiego problemu o rekordowych rozmiarach w Europie - mimo społecznej presji, wezwań do samodzielności i rozpoczęcia życia na własną rękę - nie tylko nie zdołano rozwiązać, ale wręcz pogłębił się on z powodu pogarszającej się sytuacji finansowej młodych ludzi i braku perspektyw.

Zauważono jednak, że niezbyt skorzy do rezygnacji z licznych korzyści mieszkania z matką, zwłaszcza z domowej kuchni, są również Włosi w wieku 30-45 lat. Pod wspólnym dachem pozostaje 25 procent z nich. 42 procent ludzi w tym wieku mieszka zaś blisko swego rodzinnego domu.

Socjolodzy: Kryzys... sprzyja rodzinie

Socjolodzy, którzy przedstawili rezultaty swych badań, dalecy są jednak od jednoznacznie negatywnej oceny tego zjawiska, o czym świadczy to, że przedstawili je w raporcie zatytułowanym "Kryzys: żyć razem, żyć lepiej". Zwrócono bowiem uwagę na to, że kryzys sprzyja zacieśnieniu więzów rodzinnych.

Struktura włoskiej rodziny, zwłaszcza tej wiejskiej, uważana jest często za przestarzałą, tymczasem okazało się, że to ona właśnie odgrywa fundamentalną rolę w obronie bardzo wielu ludzi przed pogrążeniem się w trudnościach finansowych.

Kryzys przyniósł także inne nowe zjawisko społeczne. Z tego samego raportu wynika, że ponad połowa Włochów chciałaby mieszkać we wspólnotach, gdzie ludzie dobrze się znają i sobie pomagają. To bowiem, ich zdaniem, znacznie poprawia poziom życia.

Obecna sytuacja pozwala nie tylko odkryć poczucie wspólnotowe, ale także radość gotowania w domu i jedzenia zdrowych posiłków, zwłaszcza w dni wolne od pracy. Nigdy wcześniej - jak się okazało - Włosi nie spędzali tyle czasu w kuchni co teraz. Aż 21 milionów z nich, a więc jedna trzecia mieszkańców kraju, przygotowuje w domu chleb, jogurt, lody i przetwory.

Zobacz także
Komentarze (73)
Zaloguj się
  • k_1_0

    Oceniono 126 razy 70

    Pewnie lepiej byłoby gdyby matki samotnie mieszkały w pustym mieszkaniu. Jeszcze lepiej byłoby oddac matke do domu straców, czytaj umieralni. A już mega nowoczesnie byłoby poddac matke eutanazji prawda GW,

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 64 razy 58

    Jeszcze nie tak dawno w Polsce rodzina wielopokoleniowa była normą, z tego powodu powstał chyba zwyczaj kultywowany do dzisiaj stawiania dwustu, czy trzystu metrowych domów, w których mieszka dwoje, troje ludzi mający problem z ich ogrzaniem.

  • lobby_hentajowe

    Oceniono 44 razy 42

    Dużo tych samotnych matek tam, skoro nie mieszkają też z ojcami.

  • imw

    Oceniono 47 razy 37

    Czy to źle? Czy urzędasy już myślą aby urzędowe to zmienić?

    "Struktura włoskiej rodziny, zwłaszcza tej wiejskiej, uważana jest często za przestarzałą, tymczasem okazało się, że to ona właśnie odgrywa fundamentalną rolę w obronie bardzo wielu ludzi przed pogrążeniem się w trudnościach finansowych."

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 69 razy 25

    Głos cadyka jest niestrudzony w pouczaniu gojów co jest nowoczesne i na topie. Goje mają mieszkać sami i składać ofiary na współczesne swiątynie w postaci banków. Mają się spowiadać z dotychczasowego życia, a dobre prowadzenie się jest nagradzane możliwością dostania kredytu, dzięki czemu taki goj jest przywiązany do świątynii na ręsztę życia, Po spłacie kredytu będzie musiał wziąć hipotekę odwróconą bo nie starczy na życie emerytura z OFE.

  • trans.sib

    Oceniono 27 razy 23

    No to banksterzy z Mediolanu w wielkich tarapatach. Wielkie oburzenie, że młodzi nie chcą podpisywać cyrografu zwanego kredytem hipotecznym na 50 lat, czyli de facto nawiązać z bankiem taką relację jaką miał chłop pańszczyźniany wobec pana feudalnego.

  • daga_1

    Oceniono 28 razy 20

    Pieprzenie farmazonów. Moja dorosła córka właśnie straciła pracę. Dobrze, że mieszka z nami, bo gdyby wynajmowała mieszkanie, to za co teraz by płaciła za nie i z czego by żyła? Nie jest to bynajmniej luksusowa sytuacja dla niej, ale tak ciężko znaleźć teraz nową pracę. Ci co piszą, że praca jest, tylko ludziom nie chce się pracować albo nie umieją znaleźć, nie wiedzą co mówią. Sami mają pracę pewnie przez znajomości.

  • michu197706

    Oceniono 29 razy 15

    I o co to całe larum? Zupełnie nie rozumiem. Mieszkanie z matką to żaden problem. Gorzej robili w starożytnej Grecji gdzie Edyp zrobił swojej mamie Jokaście czwórkę małych bobasków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje