Piana na kolanach księdza. Prokuratura zajmie się otrzęsinami u salezjanów

19.09.2012 16:34
List protestacyjny animatorów

List protestacyjny animatorów (Fot. Gimnazjum-lubin.salezjanie.pl)

Prokuratura zajmie się sprawą otrzęsin w salezjańskim gimnazjum w Lubinie. Na zdjęciach z imprezy widać, jak uczniowie klęczą i zlizują z kolan dyrektora placówki ks. Marcina Kozyry białą pianę. Kontrolę w szkole zapowiada również kuratorium oświaty. - Najbardziej boli mnie fakt, że wszyscy bagatelizują tę sprawę. A dzieciom stała się ewidentna krzywda - mówi Radiu TOK FM psycholog Beata Jarosz.
"W trakcie czynności sprawdzających prokurator oceni, czy nie zostały zrealizowane znamiona przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, mającego postać doprowadzenia małoletnich poniżej 15. roku życia do wykonania tzw. innej czynności seksualnej oraz ewentualnie innych przestępstw" - przekazała w komunikacie Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Jednak jeszcze rano prokuratura nie widziała podstaw do wszczęcia postępowania. Wczoraj natomiast Liliana Łukasiewicz powiedziała portalowi Gazeta.pl: "Wszystko wskazuje na to, że nie mieliśmy do czynienia z przestępstwem dotyczącym wolności seksualnej i obyczajności, czyli np. zmuszaniem do innych czynności seksualnych. Jednak tego typu zachowanie to przekroczenie dobrego smaku".

Kontrola z kuratorium



Szkołę skontroluje również Kuratorium Oświaty we Wrocławiu. - Nie potrafię powiedzieć dokładnie, kiedy rozpocznie się kontrola. Jesteśmy w trakcie przygotowań do niej. Myślę, że rozpocznie się albo jeszcze w tym tygodniu, albo w przyszłym - mówi Janina Jakubowska, rzeczniczka prasowa Kuratorium Oświaty we Wrocławiu. Ponadto do rzecznika dyscyplinarnego przy wojewodzie dolnośląskim został skierowany wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego.

Wczoraj Jakubowska w rozmowie z portalem Gazeta.pl przestrzegła, by sprawy nie oceniać zbyt pochopnie. - Na razie nie znamy dokładnych okoliczności. To były otrzęsiny, być może był to pomysł młodzieży. Jeśli im to nie uwłaczało i nigdzie nie zgłosili sprawy jako problemu, potraktowali to jako zabawę, to nie widzę przeciwwskazań - mówiła. - Można dyskutować, czy to był dobry pomysł, czy młodzieży nie zabrakło kogoś, kto by z nimi o tym pomyśle porozmawiał. Nie wiadomo też, czy wiedzieli o tym rodzice i czy zaakceptowali tego typu zabawę - dodała.

Uczniowie i nauczyciele bronią szkoły

Na stronie gimnazjum można przeczytać komentarze uczniów, animatorów otrzęsin, rodziców, nauczycieli, którzy bronią ks. Kozyry. On sam twierdzi, że ten moment otrzęsin, kiedy "dziewczynki i chłopcy dotykają ustami pianki do golenia" umieszczonej na kolanach dyrektora, "jest praktykowany od wielu lat" i nigdy nie wywoływał ani takiego zamieszania, ani oburzenia rodziców czy uczniów.

Uczniowie i organizatorzy otrzęsin w liście opublikowanym na stronie piszą w obronie księdza, że to nie bita śmietana (jak sugerowały media), a pianka do golenia. "Ksiądz miał za zadanie przyjąć jedynie, nie ubliżając nikomu, hołd 'kociaków', po czym symbolicznie pasował ich na uczniów" - napisali. Jednak nasi internauci zauważyli, że na jednym ze zdjęć z otrzęsin widać, że obok księdza stoi bita śmietana.



"To zwykła zabawa"

- Najbardziej boli mnie fakt, że wszyscy bagatelizują tę sprawę. A dzieciom stała się ewidentna krzywda, bo nie jest normalnym, że nastolatki zlizują bitą śmietanę z nagich kolan księdza, dorosłego mężczyzny. Moim zdaniem nosi to wszelkie symptomy przemocy seksualnej stosowanej wobec dziewczynek. Martwi mnie to, że nikt nie uważa, że to przemoc. Ani nauczyciele, ani rodzice, ani same dzieci. Moim zdaniem powinno objąć się teraz opieką dzieci oraz rodziców i zająć się ich edukacją seksualną - komentuje w Radiu TOK FM Beata Jarosz, psycholog rodzinny i specjalista edukacji seksualnej.

O tym, czy ksiądz nadal będzie dyrektorem gimnazjum w Lubinie, zdecyduje organ prowadzący, w tym przypadku to Inspektorat Towarzystwa Salezjańskiego im. św. Jana Bosko.

Jednak uczniowie gimnazjum nie widzą nic złego w takich "zabawach". Jak mówi anonimowy gimnazjalista, to nie żadna przemoc seksualna. - Ja też miałem podobne otrzęsiny w tej szkole. I to nie jest nic złego, tylko zwykła zabawa - dodaje.



Jako pierwsza materiał o zdjęciach zamieszczonych na stronie internetowej salezjańskiego gimnazjum wyemitowała w połowie września lubińska telewizja TVL Odra. Zdjęcia zostały opublikowane na stronie gimnazjum i były ogólnodostępne.

Zobacz także
Komentarze (483)
Zaloguj się
  • czekoladowe_tiramisu

    Oceniono 330 razy 290

    A z ilu owłosionych kolan Wy ( zwolennicy opinii, że nic się nie stało) zlizywaliście bitą śmietanę?

  • alinaw1

    Oceniono 158 razy 78

    W takim razie prokuratura powinna zając się wszystkimi takimi otrzęsinami, czy pasowaniem. Zawsze nie podobały mi się tego typu imprezy (np. na koloniach musiałam uprać rajstopy obcym dziewczynkom, od tamtego czasu minęło 35 lat, a ja nadal to pamiętam, w harcerstwie też podobne historie). Teraz to samo przechodzą moje dzieci. Córka w klubie tancerza: wesoło, sympatycznie, ale mało nie zemdlałam gdy chłopiec, który miał przejść po leżących na brzuchach dzieciach (po ich pupach) - przebiegł po plecach! Syn na wakacjach miał pasowanie na sportowca (obóz sportowy). Gdy zobaczyłam zdjęcia, o mało nie spadłam z krzesła, ale dla niego to było "śmieszne i fajne". Ta śmietana na kolanach powtarza się w wielu tego typu imprezach... Moda, czy co...Jest to kiczowate, obrzydliwe, ale do tej pory przez większość akceptowane. Teraz może już organizatorzy najpierw pomyślą, a później zaczną się bawić w falę.

  • jim19

    Oceniono 194 razy 166

    Na ile prawo zostało złamane nie wiem. Być może nie zostało złamane ale co do dobrego obyczaju, że w tym zakresie nastąpiło istotne przekroczenie nie ma najmniejszych wątpliwości.

    Problem nie tkwi w samych otrzęsinach, co na roli w nich księdza - bodaj nawet dyrektora rzeczonej szkoły. Jakby mało tego to sam rytuał na publikowanych zdjęciach ma wyraźnie konotacje seksualne - zlizywanie bitej śmietany z gołych kolan dorosłego mężczyzny.
    Jakie powinny być sankcje tego tez nie wiem ale na pewno swoistej re edukacji powinni być poddani rodzice broniący księdza i nie dostrzegający w jego zachowaniu niczego niestosownego.

  • wloczykijas

    Oceniono 306 razy 266

    W całej tej sprawie nie oburzają mnie okołoseksualne skojarzenia, a raczej upokorzenie tych uczniów poprzez wywieranie presji, by klękały przed księdzem i zlizywały mu śmietankę czy piankę z kolana. I to wpisane w tradycję szkolną. Czego to ma uczyć? Podporządkowania, hierarchii? Od tego jest szkoła? Cóż, co kraj to obyczaj.

  • phantomasa1

    0

    Ja tam widzę tak; bitą śmietanę, czyli akcesorium zabaw erotycznych, oraz dwie pałki,jedną leżącą a drugą stojącą,i tyle w temacie.

  • tomi137

    0

    A na weselach to jak się bawicie ? Czy tzw. oczepiny to takie niewinne zabawy ? Przekazywanie wałeczka między nogami, przeciąganie jajka między nogawkami pana młodego, rozpoznawanie panny młodej po kolanku to nic ? Na każdym weselu się tak bawią i nikt nie robi wielkiego halo z tego. Na tym właśnie polega zabawa że jest to coś innego, zakazanego, śmiesznego,...

  • mockturtle

    0

    Pie.dol.ny kłamca. Pianka do golenia a nie bita śmietana? To dlaczego na zdjęciu nr 1 wyraźnie widać opakowanie bitej śmietany, chyba Dr. Oetkera? Piankę do golenia pakuje się inaczej. Mięli umoczyć nos? To dlaczego na niemaskowanych zdjęciach widać było bardzo wyraźnie, że dzieciaki miały pomazane usta, a nie nosy? Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa.

  • anna.libra

    0

    Na zdjęciu, jak byk, widać bitą śmietanę w sprayu, a w liście piszą, że to krem do golenia. Kto się tym goli? Czyżby redaktorzy z TVI w Lubinie?

  • kqsh

    0

    Na portalu wpolityce jest ciekawy film, który obrazuje całą sprawę.

    wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-marzeny-nykiel/36793-medialna-manipulacja-bezpowrotnie-odarla-uczniow-salezjanskiego-gimnazjum-z-niewinnosci-kto-komu-zadal-gwalt

    Wystarczy przyjrzeć się tej paniusi, która wywołała całą "sensację", tej dziennikarkiej mendy z TVL Odra, Katarzynie Szatkowskej, powołującej się na "wolność słowa" i na "demokrację", żeby bez problemów ZROZUMIEĆ, z czym tej pani wszystko się kojarzy! Jak ktoś ma brudne, zboczone fantazje, jest opętany seksualnymi myślami, to seks będzie widział w każdym, nawet najbardziej niewinnym zdarzeniu. Dziwne, że ta "demokratka" nie nakręciła jeszcze reportażu o bezwstydnie przechadzających się ulicą przystojnych panach, no bo przecież taka publiczna manifestacja "samców" wywołuje w niej z pewnością jednoznaczne skojarzenia...

    Najtragiczniejsze jest w tym wszystkim to, że większości tych dziennikarskich mend wcale nie chodzi o dobro "pokrzywdzonych" dzieci, ale tylko i wyłącznie o sensację i związaną z nią KASĘ! O oglądalność, o jak najwyższą sprzedaż ich ociekających pornografią szmatławców - i prawdę powiedziawszy, OSIĄGNĘLI oni swój cel! Ta dziennikarska banda nawet pytań nie umie zadawać, atakuje porządną, religijną młodzież i dzieci pytaniami z zeszycików pornograficznych (lizał? podniecał się? zadawał gwał?), na które ci ostatni wstydzą się nawet odpowiadać. Pytania są dla tych dzieci zbyt szokujące i niezrozumiałe! To nie ksiądz, ale właśnie to zdeprawowane wewnętrznie i moralnie dziennikarskie szambo, powinno zostać postawione przed sądem i skazane na wielotysięczne odszkodowania i przeprosiny w tych ich wszystkich szmatławych piśmidłach i stacjach telewizyjnych, za zbrodnię, którą w pogoni za zboczoną sensacją i w imieniu tej porąbanej, tuskowej "demokarcji", dokonali na tych dzieciakach, ich rodzicach ich pedagogach, wreszcie na tym księdzu.

    Wyobrażam sobie, że ten kapłan, kierując się miłością nieprzyjaciół i wrogów nie pozwie do sądu ani Paligniota za nazwanie go "zboczeńcem", ani michnikowskiego cyngla Czuchowskiego, ani tej paniusi, której gołe kolano i pianka tylko z jednym się kojarzy, ani żadnej innej z tych dziennikarskich mend, robiącej KASĘ na fałszu i kłamstwie. A szkoda! Sprawa byłaby bowiem absolutnie do wygrania, już chociażby przez wzgląd na powszechność tego typu zabaw i autentyczny kontekst całej "afery", o której mówią te dzieciaki i ich rodzice. Tam było dziesiątki ŚWIADKÓW, że w żadnym momencie nie działo się z dziećmi nic, co obligowałoby kogokolwiek do tak wstrętnej nagonki i podłego niszczenia kapłana, pedagogów, rodziców i dzieci.

    Marzena Nykel na portalu wwpolityce.pl pisze:
    " Przy okazji, wybrzmiewa dla mnie nową treścią pewna scena sprzed dwóch tysięcy lat, zapisana przez św. Łukasza:
    Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowego olejku i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła oblewać Jego nogi łzami i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. (Łk 7, 37-38).
    Co zrobiliby dzisiejsi dziennikarze, gdyby zobaczyli to zdarzenie na fotografii?..."

    Przytoczony przykład z Ewangelii w/g św. Łukasza jest doskonale dobrany, ale czy to bydło w ogóle ZNA Ewangelię? Dokopać czarnemu i robić KASĘ, aby na gaże za zdjęcia gołych celebrytów na pierwsze strony ich szmatławców wystarczyło - oto ich ewangelia...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane