TVN: Sędzia, który orzekał ws. Marcina P., z zarzutami: miał brać łapówki od oskarżonych

19.09.2012 06:57
Marcin P. posiedzi w areszcie do końca maja

Marcin P. posiedzi w areszcie do końca maja (Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta)

Sędzia, który 6 lat temu wyjątkowo łagodnie potraktował oskarżonego o oszustwa finansowe właściciela Ambera Gold, jest oskarżony o korupcję. Miał przyjąć od kilku oskarżonych łapówki w łącznej kwocie 140 tysięcy złotych w latach 1998-2008, a zatem wtedy, gdy orzekał ws. Marcina P. - podaje "Superwizjer" TVN.
W 2006 roku sędzia Janusz K. ze Słupska orzekał ws. oskarżonego o oszustwa wobec 10 osób Marcina P., wtedy zastępcy prezesa firmy SAMPI. Choć powinna mu grozić kara od pół roku do ośmiu lat więzienia, sędzia K. skazał go na tysiąc złotych grzywny, bo uznał, że Marcin P. jest winny "wypadku mniejszej wagi".

Jak podkreśla TVN sędzia K. nie zobowiązał nawet oskarżonego do naprawienia szkód. Dziś sędzia mówi, że nie pamięta tamtej sprawy.

TVN ustaliła, że dwa lata później został oskarżony o korupcję - wg prokuratury miał przyjmować łapówki w latach 1998-2008, a zatem także w okresie, gdy zapadł wyjątkowo łagodny wyrok (2006 r.) przeciwko przyszłemu założycielowi Amber Gold.

"Po policyjnej prowokacji został zatrzymany i po uchyleniu mu immunitetu usłyszał zarzuty przyjęcia łapówek od kilku oskarżonych, których sądził, w łącznej kwocie 140 tysięcy złotych. Ponadto postawiono mu zarzuty przyjęcia dwóch półmisków ryb w galarecie (łososie i węgorze) o wartości 300 zł oraz korzystania przez kilka dni z mercedesa pożyczonego od oskarżonego, ponieważ mercedes ML należący do sędziego był uszkodzony" - czytamy.

Postępowanie ws. sędziego oraz osoby, która miała pośredniczyć w wręczeniu mu jednej z łapówek, toczy się w sądzie w Koszalinie. Janusz K. odpowiada z wolnej stopy i nadal pobiera pensję sędziowską.

Tagi:

Zobacz także