Lawina maili ws. rodziny z ogłoszenia. Ludzie chcą dawać pieniądze, misie, mleko. "Nawet o tym nie marzyłam"

18.09.2012 16:04
Ogłoszenie, które w 2012 roku pani Agnieszka przykleiła na latarni obok ratusza w Lublinie

Ogłoszenie, które w 2012 roku pani Agnieszka przykleiła na latarni obok ratusza w Lublinie (Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka/TOK FM)

Po naszym tekście i emisji reportażu w radiu TOK FM "Biedny wstyd" o rodzinie pani Agnieszki z Lublina dostaliśmy ponad 600 maili od internautów z Polski, ale i z zagranicy, w tym ze Szwajcarii, Australii, Wielkiej Brytanii czy Niemiec. Oferują pomoc finansową i rzeczową: ktoś oferuje misia, ktoś inny całe worki ubrań, jeszcze inna osoba - mleko.


Pani Agnieszka ma roczne dziecko i chorego męża. Mają kłopoty finansowe i długi (5 tys.). Mąż nie może znaleźć stałej pracy. Ogłoszenie na słupie przy lubelskim ratuszu o tym, że rodzina prosi o pomoc, wisiało trzy tygodnie - raz odezwała się tylko jedna osoba, ale nic z tego nie wynikło. Po publikacji tekstu Ania Gmiterek Zabłocka, autorka reportażu, zajmuje się tylko odpisywaniem na maile. Przyszło ich ponad 600.

Reporterka obiecuje, że żaden nie zostanie bez odpowiedzi. Ale osoby poruszone losem rodziny pani Agnieszki prosi o cierpliwość.

"Wiem, ile kosztuje dziecko"

Ludzie piszą: "Mieszkam w Warszawie, ale chętnie prześlę ubranka po moim synu (4 lata), pieluchy, mleko". "Chętnie pomogę tej Pani na tyle, na ile będę mógł. Sam jestem ojcem dwóch wspaniałych chłopców. Wiem, ile kosztuje utrzymanie dziecka".

- Przykry jest fakt że nie było odzewu na ogłoszenie, ale myślę, że ludzie są nieufnie nastawieni do ludzi, których nie znają, np. takich, którzy muszą żebrać na ulicy, i boją się, że zostaną przez nich "naciągnięci", oszukani. Mam jednak nadzieję, że po opisaniu i nagłośnieniu tej historii znajdzie się więcej ludzi chętnych, by pomóc - pisze kolejna osoba.

"Może zakupy on-line zrobię?"

Naszą czytelniczkę z Sydney oprócz sprawy pani Agnieszki poruszyły komentarze zamieszczone przez internautów. Padło wiele ostrych sądów i przykrych słów. - Mieszkam dość daleko od Polski, więc fizycznie nie mogę podjechać z torbą zakupów dla Agnieszki, ale są sklepy on-line. Może zrobić niezbędne zakupy i je wysłać? - zastanawia się.

Inni deklarują pomoc finansową i proszą o numer konta bankowego. - Mieszkam daleko, więc najłatwiej byłoby mi zaoferować skromną pomoc finansową. Wierzę, że dzięki temu artykułowi znajdzie się więcej chętnych do pomocy osób i razem pomożemy wydźwignąć się tej rodzinie z dołka - pisze kolejna osoba.

"Też nam ciężko, ale pomożemy"

Chcą pomóc również ci, którym nie jest lekko. - Sama mam dwie małe córki, też ledwo ciągniemy do 1., ale chętnie jej jakoś pomogę. Mogłabym jej wysłać ubranka czy zabawki dla synka - pisze jedna z czytelniczek.

- Pomimo że sam groszem nie śmierdzę, to już kilkakrotnie chciałem dobrowolnie część ubranek wydać, ale ludzie przeważnie nie chcą. Interesują się tylko pomocą finansową. Mógłbym z żoną część niepotrzebnych nam rzeczy wysłać paczką, bo do Lublina niestety kawałek drogi jest - pisze.

Pani Agnieszka dziękuje za okazane serce - teraz nie ma już wątpliwości, że "wyjdzie na zero" - o czym marzyła.

Jesteśmy bardzo zachodnim, zindywidualizowanym społeczeństwem: jeśli jesteś biedny, to jest twój problem

Zobacz także
Komentarze (67)
Zaloguj się
  • jamj

    Oceniono 189 razy 119

    Znowu sytuacja, kiedy pomoc uzyskuje osoba, która potrafi dopchać się do mediów. Tak jest również z chorymi dziećmi. To cieszy, że tak pozytywnie reagują prości ludzie, ale myślę, że źle świadczy o Państwie i jego zawodnych instytucjach.

  • labeo

    Oceniono 81 razy 49

    Czyli kolejny raz pokazano, że można liczyć tylko na zwykłych ludzie na nie na Państwo / Rząd, które tylko potrafi łupić.

  • rufioxxx0

    Oceniono 49 razy 29

    Co robi Pomoc Społeczna ? dajcie spokój...

  • whiskey188

    Oceniono 29 razy 23

    Proszę bardzo co robi opieka społeczna: www.dzienniklodzki.pl/artykul/556075,pija-wodke-za-pieniadze-z-opieki-spolecznej,id,t.html?cookie=1 (to nie żaden spam, radze kliknąć)

    Opieka społeczna to same urzędasy, te wszystkie mopsy, sropsy i dropsy nadają się do parzenia kawy, bo to robią świetnie Panie tam pracujące, co chwila się słyszy o patologiach ktorych opieka nie wykryla i stała się tragedia.

    Ogolnie wszystkie te opieki są do likwidacji, jeśli pomocą zajmuje się państwo i urżednik to wiaodmo, że 50% pieniędzy zdefraudują, 20% pójdzie na utrzymanie samych placówek a reszte porozdają pijaczkom jak w w/w linku.

  • zapluty-karzel

    Oceniono 61 razy 17

    a co ma do tego Tusk czy politycy? W Europie, najbogatszym bodaj kontynencie, sa kraje bogatsze od Polski kraje, jak Wielka Brytania czy Francja, gdzie bieda jest i bedzie. Systemowo czy politycznie nie da sie tego wyeliminowac, bo zawsze bedzie grupa ludzi, ktorzy z roznych powodow znajda sie w takiej sytuacji, i to na dluzszy czas. Zamiast wyrzekac na rzad i kogokolwiek innego, po prostu zrob czlowieku to, co wiesz, ze powinienes zrobic.

  • nully1

    Oceniono 14 razy 14

    No to gdzie ten numer konta?

  • teletubby

    Oceniono 15 razy 13

    Niestety, taki kraj. Zeby miec wieksza szanse na uzyksanie pomocy lepiej nakleic kartke na latarni niz udac sie do urzedu. Okropne, ale sa miejsca na tej planecie, gdzie takie ogloszenie zaraz posluzylo by jako rozpalka lub papier toaletowy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane