"Mam dość! Przecież Józef nigdy nie przywalił Maryi!" - uczestniczki Kongresu Kobiet

15.09.2012 20:05
Zakończenie Kongresu Kobiet, Barbara Labuda i Donald Tusk

Zakończenie Kongresu Kobiet, Barbara Labuda i Donald Tusk (Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta)

- Mam dość pytania: "A dlaczego ona na to pozwala?" Z całym szacunkiem, ale do jasnej cholery, czy oprawca kiedykolwiek pyta: "A przepraszam, czy mógłbym ci spuścić łomot?" - pytała w pasji jedna z uczestniczek dzisiejszego panelu na Kongresie Kobiet o przemocy wobec kobiet. "Mam dość!" - to jego hasło przewodnie. Na spotkaniu były ofiary przemocy.
W trakcie żadnego innego panelu w czasie tych dwóch dni Kongresu kobiece gorycz, gniew i determinacja, żeby coś zmienić, nie były tak widoczne. - Przemoc ma płeć. Kobiety stają się ofiarami przemocy, bo są kobietami - oświadczyła na początku spotkania "Dość przemocy wobec kobiet" minister ds. równości Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.

Polityk w ostatnim tygodniu udało się przekonać Radę Ministrów do Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Rząd po wielu konsultacjach i obiekcjach - głównie ze strony ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, postaci mocno niepopularnej na Kongresie Kobiet - postanowił dokument podpisać.

Minister ds. równości nie ma wątpliwości, że w Polsce wprowadzenie tej konwencji w życie jest kluczowe. - 20 proc. Polaków uważa, że to, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami domu, to nie jest sprawa ani sąsiadów, ani policji, ani państwa w ogóle. Wiele osób ciągle nie wierzy też, by kobieta mogła zostać zgwałcona przez własnego męża - mówiła Kozłowska-Rajewicz, a jej słowa widownia kwitowała gniewnymi pomrukami.

Poza gniewem były też krzyki, łzy i niekończące się owacje - każda historia, postulat, apel spotykały się z tak gromkimi brawami, jakby to niekończące się oklaski miały zmienić rzeczywistość, która jest dla kobiet w tym kraju tak nieprzychylna.

Panel zakończyła niezwykle gorzka, ale i pełna pasji litania spraw, których kobiety w Polsce "mają dość". Kolejka chętnych do powiedzenia "Mam dość!" rosła tak długo, aż skończył się - i mocno przedłużył - czas spotkania:

"Mam dość słuchania deklaracji, że przemoc wobec kobiet to poważny problem. Mam dość tego, że o życiu i zdrowiu kobiety tak często decyduje to, czy trafi na mądrego policjanta. Niech służby w tym kraju obowiązują takie procedury, że nawet zły policjant nie będzie w stanie odmówić szukającej pomocy kobiecie".

"Mam dość tego, że apele skrzywdzonych kobiet pozostają bez odpowiedzi. Mam 61 lat. Bił mnie ojciec alkoholik, biła matka, bił mąż z tytułami, a rodzina z tytułami nie reagowała. Nikt nie reagował. Pracuję jako wróżka i jedna z moich klientek, którą mąż też bije, w bezsilności przychodzi do mnie i pyta: 'Jak długo jeszcze? Kiedy on umrze?' Niech minister Gowin przestanie płakać nad zamrożonymi zarodkami i przyjrzy się naszemu cierpieniu".

"Mam dość, że nie ma tu mężczyzn, którzy są naszymi oprawcami. Mam dość, że jako rodzice, społeczeństwo nie potrafimy wychować naszych kochanych synków, by nie krzywdzili kobiet".


"Skończmy z mówieniem o przewrażliwionych kobietach"

Greta Gober prowadzi polski oddział Hollaback!, organizacji, która zajmuje się zwalczaniem molestowania seksualnego w przestrzeni publicznej. Jak sama mówiła, chce skończyć z mówieniem o "przewrażliwionych kobietach", które chcą wytykać palcami mężczyzn, którzy chcieli tylko "poflirtować" i "zaprosić na kawę".

Z badania Hollaback!, w którym tego lata wzięło udział 820 kobiet z całej Polski, wynika, że 85 proc. jego uczestniczek doświadczyło w życiu molestowania w strefie publicznej. Średnio pierwszy raz przyszło im zmierzyć się z molestowaniem w wieku 12 lat, a 82 proc. sprawców to mężczyźni. Aż 60 proc. z tych kobiet w momencie ataku - czy to fizycznego, czy werbalnego - nie zareagowała. - Bez wyraźnego "nie" nikt ci nigdy nie pomoże. Nasze hasło to: Widzę, nie milczę, reaguję - apelowała Gober. Co na to kobiety na sali?

"Mam dosyć Kościoła, który często nie wstawi się za doznającymi przemocy kobietami, bo to postulat Kongresu Kobiet, a Kongres Kobiet to aborcjonistki, więc trzeba bojkotować cały jego program. A wystarczyłoby z ambony powiedzieć: 'Święty Józef nigdy nie przywalił Maryi, choć nie miała z nim siódemki dzieci!'"

"Mam dość prawa rodzinnego, które jest przemocogenne. 6 i pół roku się rozwodziłam, a raz sąd 'ożenił' mnie na nowo, cofając wcześniejszą decyzję o rozwodzie. I tylko dlatego, że nagrałam ekscesy mojego przyszłego byłego, sąd dał mu dwa lata w zawieszeniu".

"Mam dość, że nie ma tu mężczyzn, którzy są naszymi oprawcami. Mam dość, że jako rodzice nie potrafimy wychować naszych kochanych synków tak, by nie krzywdzili kobiet".


"Ciągle nie można skutecznie odizolować sprawcy od jego ofiary"

Aż 95 proc. pozwów związanych z przemocą w rodzinie czy wobec kobiet jest oddalanych. W tych 5 proc. spraw 80 proc. sprawców zostaje skazanych - 90 proc. z nich dostaje karę więzienia. - Tylko znowu trzeba zwrócić uwagę na to, że większość z tych wyroków mężczyźni dostają w zawieszeniu. I tylko jeden procent otrzymuje karę pozbawienia wolności powyżej 2 lat. Odpowiedzialni za przemoc w domu czy wobec kobiet nie zasługują w Polsce na bezwarunkową karę pozbawienia wolności - mówiła dr Sylwia Spurek.

Jak wskazała prawniczka, w Polsce nadal nie można wyegzekwować izolacji sprawcy od ofiary, nie ma odpowiednich narzędzi prawnych, aby zmusić sprawcę do opuszczenia lokalu. - Nie da się zapewnić kobiecie doświadczającej przemocy natychmiastowego poczucia bezpieczeństwa - podkreślała Spurek. - Potrzebujemy zmiany w kształceniu sędziów i prokuratorów, aby ich uwrażliwić i podnieść ich świadomość. To samo tyczy się policji! - dodała.

"Mam dość, że przy stanowieniu prawa nie bierze się pod uwagę perspektywy kobiet. Mam dość, że łatwo jest podnieść ochronę prawną, gdy chodzi o dobra materialne, a prawie niemożliwe jest zrobić to, gdy chodzi o ochronę godności ludzkiej".

"Mam dość, że mówimy o 'ofiarach', a nie o 'doznających przemocy'. Mam dość, że tak mało mówimy o tym, co się dzieje 20 lat przed tym, jak do tej przemocy dojdzie - kiedy system poniósł klęskę, próbując nauczyć dziecko, gdzie się ta przemoc zaczyna i co znaczy. Wykładam patologie społeczne i odsetek moich studentów, którzy nie zdają sobie sprawy, że w przeszłości doznali przemocy, jest porażający".

"Mam dość pytania: 'A dlaczego ona na to pozwala?' Z całym szacunkiem, ale do cholery jasnej Czy oprawca kiedykolwiek zadaje pytanie: 'A przepraszam, czy mógłbym ci spuścić łomot?'?"


"Państwo łamie nasze prawa człowieka. Możemy się odwoływać"

Mimo kompletnej inercji państwa polskiego w kwestii walki z przemocą wobec kobiet w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu do tej pory nie wylądowała ani jedna sprawa z tym związana. - W Polsce ta kwestia jest nadal mocno obciążona społecznym tabu. Kobietom nie przyznaje się prawa, często same go sobie nie przyznają, do zwrócenia się po pomoc. A kiedy już się po nią do państwa zwracają, to państwo zupełnie je zawodzi - mówiła Karolina Więckiewicz z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Konieczne jest jednak, jak podkreślała prawniczka, aby wszystkie te środki prawne w Polsce wyczerpać. Wobec braku odpowiedniej reakcji ze strony organów państwowych osoba, która doświadczyła przemocy, ma prawo bowiem udać się do Strasburga. - Kiedy w Strasburgu znalazło się wystarczająco dużo skarg dotyczących aresztu tymczasowego, władze w Polsce w końcu zwróciły uwagę na problem. Może i w tym przypadku będzie podobnie - mówiła Więckiewicz, dodając, że państwo łamie prawa człowieka, nie zapewniając kobietom ochrony przed ich oprawcami. Po niej mówiły kolejne kobiety:

"Mam dość, że na sali nie ma ministra Gowina. W każdym innym kraju minister sprawiedliwości nie odważyłby się nie przyjąć zaproszenia na tak ważny kongres od tak ważnej organizacji pozarządowej".

"Mam dość tuszowania odpowiedzialności karnej. Byłam maltretowana przez męża prawnika. Złamał mi nos i kilka żeber. Potem zeznał, że ja też go pobiłam, więc niby po równo było. A ja go nie tknęłam (z sali: - A trzeba było!). Mam też dość mówienia, że to tylko mężczyźni są naszymi oprawcami - prokuratorzy i sędzia w naszej sprawie to były same kobiety i żadna nie dała mi wiary".

"Mam dość wpadania z jednej przemocy w drugą. Przez 20 lat byłam żoną policjanta, który się znęcał. A ja rzekomo nie mogłam nic powiedzieć, bo on straciłby pracę i kto wtedy łożyłby na rodzinę Ale jak z tej przemocy wyszłam, to wpadłam w kolejną - błędnego koła przepisów prawnych. Były mąż przed śmiercią nie pracował 18 miesięcy, aby alimentów nie płacić. A ja mam niepełnosprawne dziecko, do pracy nie pójdę".


"Kiedy kobieta musi wybierać, czy chce być głodna, czy bita"

O przemocy ekonomicznej - o której najrzadziej mówi się w kontekście przemocy domowej - mówiła Anita Kucharska-Dziedzic z fundacji BABY, która zajmuje się pomaganiem kobietom z małych miejscowości i wsi. - Jeżeli Katarzyna Figura, kobieta aktywna, utalentowana, z pieniędzmi i pozycją, przez lata nie potrafiła wyjść z toksycznego związku, to jak ma to zrobić kobieta ze wsi bez pracy, zawodu, uwiązana finansowo przez męża - pytała.

Bo jeżeli kobieta ma zacząć nowe życie bez przemocowego męża, to powstaje pytanie, za co ma to zrobić. - Te kobiety często muszą dokonywać wyboru między byciem bitymi a głodnymi. Najgorsze jest to, że to uczy je bezradności, podejścia: "Nie mam innego wyjścia".

"Mam dość tego, że my same pomagamy tym, co nas gnębią. Jestem ławniczką i czasem aż włos się jeży na głowie, jak się wpierw słucha o wyskokach niektórych delikwentów, a potem widzi, jak mamusie ocierają im łzy z buzi. Bo wiadomo, synek jest bez winy, tylko ta druga pewnie nie umiała zrobić zupki tak jak mamusia".

"Mam dość przemocy ekonomicznej. Mam dość, że nie traktuje się jej poważnie Mam dość śmiesznych alimentów i jeszcze śmieszniejszej ich ściągalności w Polsce".

"Mam dość bezradności kobiet i mówienia: 'Nie mam innego wyjścia'. Przestańmy prosić, zacznijmy działań i domagać się tego, co nam się należy!"


Komentarze (177)
"Mam dość! Przecież Józef nigdy nie przywalił Maryi!" - uczestniczki Kongresu Kobiet
Zaloguj się
  • jamj

    Oceniono 127 razy 107

    Maltretowane kobiety znoszą swoją niedole i wycofują oskarżenia, bo mąż często w takich związkach jest jedynym żywicielem rodziny i jego skazanie na więzienie skazuje ją i dzieci na nędzę.
    Kobiety wolą być od czasu do czasu bite przez mężów, którzy mimo wszystko zapewniają im jakąś stabilizację, niż skazywać siebie i dzieci na łaskę i niełaskę rozwydrzonych pracowników Ośrodków Pomocy Społecznej, którzy potrafią tak poniżać i tłamsić petentów tych placówek, że w krótkim czasie życie z mężem-tyranem jawi im się jak raj na ziemi...
    Tutaj należy szukać praprzyczyny bierności kobiet wobec przemocy mężów.
    Miałem okazję kiedyś posłuchać "lekcji" udzielonej przez pracownicę MOPS-u kobiecie z trójką dzieci:
    "Trzeba było dbać o chłopa, a nie pakować go do kryminału. Teraz łapy po nie swoje pieniądze to potrafisz wyciągać..?! .Dalej było w podobnym tonie.
    Widać ta bladź na budżetowym stołku zapomniała za czyje żre..To nie jest odosobniony przypadek. O sytuacji w domach matki i dziecka, czy schroniskach dla ofiar przemocy w rodzinie szkoda wspominać. Te wszystkie instytucje stwarzają wrażenie, że stworzono je na potrzeby personelu, a nie osób którym powinny służyć..
    Takie instytucjonalne patologie zdają się być POLSKĄ SPECJALNOŚCIĄ i to nie tylko na tej niwie..

  • polska_baba

    Oceniono 89 razy 45

    Czytam komentarze mężczyzn i ręce opadają. Z tych komentarzy wynika, że jeżeli ktoś jest bity, to mężczyźni. A przynajmniej raz w miesiącu czytam o mężczyźnie, który zamordował żonę, konkubinę, partnerkę albo kobietę, która nie chciała z nim być.

  • theorema

    Oceniono 36 razy 30

    Ericforester-nic dodać,nic ująć.większość maltretowanych kobiet nie zgłasza się na policję,nie skarży nikomu,bo boi się,że zostanie sama,bez środków do życia,albo z niewystarczjacymi.boją się popaść w nędzę,wylądować na ulice.więc dopóki taki dran przynosi jakieś pieniądze do domu,to może być spokojny.a szczególnie jeśli kobieta siedzi w domu i chowa ich liczne dzieciaki.państwo nie dba o osoby samotne,o matki z dziećmi bez ojców,jedyną propozycją jest oddanie dzieci do domu dziecka,bo matka sobie nie radzi.dlatego kobiety milczą.

  • ericforester

    Oceniono 33 razy 23

    i wszyscy sie ciesza pani minister zwlaszcza bo ma kase na swoj urzad a glupie baby jej przyklaskuja!!! nie glupie dlatego ze mowia o przemocy bo to akurat dobrze ze mowia. jest jedno ale ....pan premier razem z pania minister sie ciesza ze znow u dalo sie kogos w konia zrobic bo biedzie kasa do podzialu z brukseli. bo taka kobieta zalozmy jest bita, maz zostaje skazany na kare wiezienia, nastepuje rozwod..... i tu dochodzimy do sedna sprawy. na jaka opieke panstwa moze liczyc ta kobieta ktora zostala sama z trojka dzieci, ktorej maz wlasnie poszedl siedziec za przemoc w rodzinie. CZY ISTNIEJE CHOCBY JEDEN PROGRAM OSLONOWY, ktory przyjdzie z pomoca tej kobiecie czy dostanie jakis zasilek ktory pomoze jej przetrwac przynajmniej na poczatku na siebie , na dzieci, z tym ze nie symboliczne pare zlotych na odp... tylko takie pieniadze, ktore sa jej potrzebne by dzieci nie byly glodne i mialy ksiazki do szkoly i chodzily ubrane? albo zeby zaplacic opiekunce w czasie kiedy ona bedzie pracowac? no to moze chociaz mieszkanie bedzie miala za darmo z urzedu gminu i dzieci dostana darmowe wyzywienie w szkole? wiec o czym my rozmawiamy? najpierw trzeba tym maltretowanym kobietom pokazac ze maja wsparcie od panstwa a potem mozna krzyczec o przemocy w rodzinie. mieszkam w uk i tu temat jest powaznie traktowany ale tu kobieta dostanie benefity na siebie i dziecko, housing bemnefit, pojdzie pracowac na 20 godzin w tygodniu bez problemu znajdujac prace czuje te podpore panstwa dletego tu sie walczy faktycznie z przemoca w rodzinie a to pokrzykiwanie na kongresie to tylko kolejne mydlenie oczu ludziom i uciekanie od finansowej opieki panstwa. poza tym urzednik ktory zajmuje sie tu tymi sprawami jest przyjazny, pomocny w zalatwianiu spraw jest cala rzesza fundacji ktore sie tym zajmuja. a jak mili sa pracownicy urzedow pracy czy opieki spolecznej kazdy wie jedzace tonami tluste babska ktore siedza na swoich stolkach i sa nie doruszenia i przezeraja nasze podatki to jest to przyjazne panstwo?nie moge sobie darowac ze ja uwierzylem ze rzady PO zmienia cos na lepsze czuje sie oszukany Panie Premierze! dobrze ze nie uwierzylem jak kilka lat temu mowil Pan ludziom zeby wracac z zagranicy bo w Polsce jest juz dobrze! ladnie bym teraz wygladal

  • notozobaczymy

    Oceniono 92 razy 22

    Moje panie. Czy łaskawie możecie powiedzieć, jak policja, prokuratura i sąd mają ustalić zaistnienie przestępstwa znęcania, jeśli nie chcecie same zeznawać? Litości. Ale nawet na najlepszych zeznaniach sąsiada zza ściany który usłyszy dwie awantury i zobaczy raz siniaka nie da się za to skazać. Zadaniem kongresu ma być uświadamianie KOBIET w pierwszej kolejności. Przepisy prawa są skonstruowane przyzwoicie. Nie da się jednak ich stosować bez współpracy samej kobiety.

  • porannakawa01

    Oceniono 59 razy 21

    Józef nie przywalił Marii lub Maria nie przywaliła Józefowi?
    Skad wiesz?
    Takie sprawy odbywają się od tysięcy lat najczęściej w zaciszu domowym, rzadko wychodzą na zewnątrz.
    Skąd ta pewność?

  • cracovia.figiel

    Oceniono 29 razy 13

    cztery44442 22 minuty temu 0
    Coraz więcej młodych nożowników i niestety coraz więcej bezdomnych.
    Dokąd zmierzasz Polsko?

  • henhotlew

    Oceniono 9 razy 9

    Moja żona jest nałogową alkoholiczką i bardzo często mam dylemat - przywalić jak zwykłemu menelowi, czy przytulić bo to niby jeszcze kobieta. Ciekawe czy na kongresie kobiet mówiono i o takich sprawach. W litanii zaczynającej się od "Mam dość" powinno być " Mam dość pijanych,śmierdzących i wulgarnych kobiet"

  • konkretna.informacja

    Oceniono 21 razy 9

    To chyba jakaś kpina ?


    Kobiety robia z siebie uposledzone i domagaja sie specjalnego traktowania.

    Jak zawsze ...


    Żałosna hipokryzja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje