Tusk: Kobiety i mężczyźni naprzemiennie na listach wyborczych

15.09.2012 18:53
Donald Tusk

Donald Tusk (Fot. JASON REED REUTERS)

- Premier Donald Tusk zapowiedział podczas IV Kongresu Kobiet, że powstanie projekt zmiany przepisów dotyczący budowania list wyborczych tzw. metodą suwakową, która zakłada naprzemienne umieszczanie na nich mężczyzn i kobiet.
- Mam świadomość, że rozmowa o prawach kobiet, o równości płci we wszystkich aspektach, także gospodarczych, jest także rozmową o tym, jak wyprowadzić Polskę i Europę z kryzysu. Nie stać nas, aby połowa populacji była tłamszona przez bariery i przepisy czy złe obyczaje - podkreślił premier, rozpoczynając swoje wystąpienie.

"Skuteczne, a nieformalne"

Premier opowiedział się za tym, by listy wyborcze do parlamentu były budowane metodą suwakową, która polega na tym, że mężczyźni i kobiety są umieszczeni na listach naprzemiennie. - Tak, aby te miejsca "biorące" (pierwsze miejsca na listach, zwiększające szanse na otrzymanie mandatu) były nie tylko dla facetów, tak jak to jest w większości partii do tej pory - podkreślił Tusk.

- Taki projekt przygotujemy, nie mam z tym żadnego problemu - zapewnił. Obecnie na listach wyborczych musi być minimum 35 proc. kobiet (to rozwiązanie - zastosowane po raz pierwszych w zeszłorocznych wyborach parlamentarnych - zainicjował Kongres Kobiet).

Tusk przekonywał, że w swoim środowisku politycznym wprowadził "skuteczne, a nieformalne" kwoty na listach wyborczych. Jego zdaniem powinno być to zastosowane wobec wszystkich.

Powiedział, że co do parytetu lub kwot w przypadku spółek publicznych będą jeszcze rozmowy. Kongres Kobiet domaga się, by w zarządach i radach nadzorczych spółek publicznych było 40 proc. kobiet.

- Pracowaliśmy już wspólnie z paniami z gabinetu cieni (Kongresu Kobiet) nad takim projektem, który ewolucyjnie, co nie znaczy wolno, będzie wprowadzał te nowe zasady w spółkach publicznych i spółkach skarbu państwa - zaznaczył.

"Wątpliwości o charakterze ideologicznym"

Dodał, że chodzi o gwarantowany procent udziału kobiet w zarządach i radach nadzorczych oraz monitorowanie i obowiązek raportowania równości płac w zależności od płci w przypadku większych przedsiębiorstw w Polsce.

- Przez kilka lat, podejrzewam, będziemy musieli w tej sprawie poprzestać na wymuszaniu raportów i szukaniu powodów, dla których ta nierównowaga jest. Ale sądzę, że perspektywa trzech, maksimum pięciu lat wystarczy, by efektem tego monitoringu były - jeśli będzie taka potrzeba - bardziej zdecydowane rozstrzygnięcia" - zaznaczył Tusk.

Przypomniał także, że w miniony wtorek Rada Ministrów podjęła decyzję, że konwencja w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet, w tym przemocy w rodzinie, zostanie przez rząd podpisana. Jak zaznaczył, ma świadomość, że podpisanie konwencji to mniej więcej połowa drogi do jej ratyfikacji, ale - dodał - "nic nie zwalnia nas z obowiązku, by po podpisaniu równocześnie nie wprowadzać tych przepisów, które konwencja na nas nakłada". "Bo proces ratyfikacji może jeszcze trochę potrwać, ale niektóre sprawy muszą być rozwiązywane szybciej" dodał Tusk.

Mówił też o dylematach i wątpliwościach na temat podpisania konwencji wśród ministrów i środowisk kobiecych, z którymi rząd się konsultował. "Ale kiedy zaproponowałem decydujące rozstrzygnięcie, położyłem na szali (...) wątpliwości o charakterze ideologicznym, nie do końca precyzyjne obawy o nadinterpretacje, a na drugiej szali jest codzienna udręka bitych kobiet, złamane życiorysy, sytuacje czasami nie do zniesienia. I stwierdziłem, że ta dysproporcja między politycznymi wątpliwościami a codziennym dramatem kobiet w Polsce każe nam zdecydowanie przeć w stronę realizacji intencji, przesłania i zapisów tej konwencji" - podkreślił premier.

"By zgwałcona kobieta nie była upokarzana"

Odniósł się także do projektu ustawy o ściganiu gwałtu z urzędu, przyznając, że jest to sprawa niezwykle delikatna i bolesna. "Niektóre środowiska, także kobiece, podkreślają, że ściganie gwałtu z urzędu może oznaczać niestety dalsze po samym gwałcie upokorzenia dla kobiet ze względu na procedury, czasami brutalność administracji, brak delikatności wymiaru sprawiedliwości" - powiedział Tusk.

"Ale zdecydowaliśmy się i taki projekt jest u marszałek Sejmu, żeby ścigać gwałty z urzędu i równolegle tak pracować nad tą procedurą, nad sposobem postępowania, by zgwałcona kobieta nie była upokarzana, ponownie psychicznie gwałcona w trakcie śledztwa i to również zadanie dla sędziów, prokuratorów, policji, rządu" - zaakcentował szef rządu.

Projekt nowelizacji prawa karnego, który zakłada, że przestępstwo zgwałcenia będzie ścigane z urzędu, a nie na wniosek pokrzywdzonej, złożyli w Sejmie posłowie PO.

Szef rządu przypomniał też, że w Sejmie po pierwszym czytaniu jest już projekt ustawy w sprawie mowy nienawiści. "Kobiety często są ofiarami przemocy, nie tylko fizycznej, ale także słownej, są często upokarzane. Mowa nienawiści, pogarda bardzo często odnosi się do ludzi nie tylko ze względu na ich rasę czy przekonania polityczne, ale także ze względu na płeć czy role społeczne" - podkreślił. "Dlatego wzbogaciliśmy ten projekt ustawy także o ściganie przestępstwa (...) ze względu na mowę nienawiści powstałą wskutek rozróżniania płci" - powiedział Tusk.

Szef rządu podkreślił, że jego zapowiedzi nie wyczerpują wszystkich postulatów Kongresu Kobiet. "Wiele z tych rozstrzygnięć będzie zależało też od naszych możliwości finansowych i za tą wyrozumiałość, z jaką się spotykam podczas pracy z gabinetem cieni, dziękuję" - dodał.

Wśród postulatów IV Kongresu Kobiet znalazły się m.in.: liberalizacja ustawy antyaborcyjnej, zapewnienie instytucjonalnej opieki dla małych dzieci, wprowadzenie parytetu i systemu przemienności płci na listach wyborczych oraz kwot we władzach spółek publicznych, refundacja zapłodnienia in vitro, bezpłatna antykoncepcja, edukacja seksualnej w szkołach, stworzenie i finansowanie sieci wiejskich centrów edukacyjno-kulturalnych, szybka ratyfikacja Konwencji Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Zobacz także
Komentarze (102)
Zaloguj się
  • hit.and.run

    Oceniono 76 razy 46

    " Nie stać nas, aby połowa populacji była tłamszona"

    Wiesz gdzie możesz sobie wsadzić swoją PR-ową gadkę ??? Na szczęście coraz mniej osób wierzy w te bajki o powrotach, podatkach, walce z ... (przestępczością, nepotyzmem, drożyzną, dopalaczami, pedofilami) i co tam jeszcze wymyśla ci spece od PR-u

  • oczy123

    Oceniono 66 razy 36

    Trzydzieste Plenum Spółdzielni ZENUM

  • unamatita

    Oceniono 65 razy 29

    Donald dla każdego ma dobre słowo. Szkoda, że na dobrym słowie się kończy.
    Na POhybel!
    u.

  • pw2221

    Oceniono 59 razy 25

    czy to znaczy że przez ostatnie 5 lat twoich rządów ruda kreaturo połowa populacji była tłamszona a od dziś ma byc inaczej ? jeśli tak było to ciebie na taczkach czym prędzej trzeba wywieźć pajacu

  • penible4

    Oceniono 33 razy 23

    Czyli , gdyby było nas mniej, Panie Premierze, gnębienie, bicie, poniżanie, pozbawianie nas praw byłoby ok, tak?

  • mutant_popromienny

    Oceniono 28 razy 12

    Donal Tusk , najwiekszy wykwit polskiej polityki ery nowozytnej...
    Znany nawet na wyspach Bergamutach !

  • heniooo87

    Oceniono 42 razy 12

    "By zgwałcona kobieta nie była upokarzana"

    Normalnie zdanie roku. Powinniśmy to wpisać w jakieś hasło reklamowe naszego kraju : "Polska, tutaj zostaniesz zgwałcona humanitarnie"

    Swoją drogą - samogwałty też z urzędu będą ścigać?

  • oczy123

    Oceniono 24 razy 12

    Panie reżyserze kochany!

    Ja to pana widziałam we wszystkich filmach: i polskich, i zagranicznych, i amerykańskich... Ale tego łobuza, to żeby mu nie dać ani grosza, albo lepiej mnie wszystko wysłać. Bo on do mojej siostry (do tej suki) uciekł. A przecież to jest jego dziecko. W sądzie był. Mówi, że w więzieniu siedział. A przecież jak dwa razy byłam u niego... No to czyje to może być dziecko jak nie jego? Tego łobuza,

    Robuś, poświadcz, żeby nie była nasza krzywda, no powiedz:
    Kto to jest?
    Tatuś.

  • malwina.3

    Oceniono 10 razy 8

    Jaka to roznica, czy na listach wyborczych beda kobiety czy mezczyzni? Wazne, by byli to madrzy ludzie, potrafiacy madrze rzadzic. Dzisiaj niestety, ekipa rzadzaca jest zlozona w wiekszosci z pazernych, skorumpowanych typow, ktorzy dobro Polski a tym samym Polakow maja gleboko w doopie. Pchaja sie po mandaty poselskie bo to sposob na wygodne zycie. Przy okazji mozna dobrze ustawic rodzinke i kolesiow. A potem, to niechby potop.
    Najwiekszy problem polega na tym, ze ci najmadrzejsi siedza w domach a wybieramy najmniejsze zlo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje