Domniemany autor filmu, który wzburzył świat islamu, przewieziony na posterunek

15.09.2012 13:37
Nakoula Basseley Nakoula w towarzystwie policjantów

Nakoula Basseley Nakoula w towarzystwie policjantów (Fot. BRET HARTMAN REUTERS)

Domniemany autor antyislamskiego filmu o proroku Mahomecie trafił w sobotę na posterunek na przedmieściach Los Angeles. Zostanie tam przesłuchany w związku z podejrzeniami, że tworząc film, mógł naruszyć warunki wyroku sprzed dwóch lat.
55-letni Nakoula Basseley Nakoula dobrowolnie opuścił swój dom w sobotę rano i został przewieziony na posterunek w Cerritos - powiedział rzecznik biura szeryfa Los Angeles Steve Whitmore.

Dodał, że mężczyzna nie został zatrzymany, ale także nie wróci natychmiast do domu. "Nie założono mu kajdanek, do wszystkiego doszło z jego woli" - dodał.

Dwóch prawników odwiedziło Nakoulę kilka godzin przed tym, jak został zabrany na przesłuchanie.

Jak pisze agencja Reutera, Nakoula w rozmowie z koptyjskim biskupem powiedział, że nie był zaangażowany w produkcję filmu "Innocence of Muslims" (Niewinność muzułmanów), który wywołał gwałtowne protesty muzułmanów na świecie i ataki na placówki dyplomatyczne USA.

Z kolei AFP przypomina, że mężczyzna przedstawiający się jako Nakoula w piątek udzielił wywiadu arabskojęzycznemu Radiu Sawa i przyznał, że współpracował przy produkcji filmu. Stwierdził też, że tego nie żałuje.

Nakoula został skazany w 2010 roku na karę w zawieszeniu za przestępstwa finansowe. Był oskarżony o zakładanie kont bankowych pod cudzymi nazwiskami, uzyskanymi z kradzieży danych osobowych, i wyłudzanie pieniędzy od banków. Skazano go na zapłacenie 790 tys. dolarów odszkodowania i na 21 miesięcy w więzieniu federalnym. Zabroniono mu też korzystania z komputera i internetu przez pięć lat bez zgody kuratora sądowego.

Jeśli okaże się, że naruszył warunki wyroku, może wrócić do więzienia.

Niektóre sceny z kontrowersyjnego filmu zostały nakręcone latem 2011 r. w Duarte, ok. 45 km na wschód od Los Angeles. Nakoula wyszedł z więzienia w czerwcu 2011 r.

W tym 13-minutowym anglojęzycznym filmie prorok Mahomet został przedstawiony jako oszust i nieodpowiedzialny kobieciarz aprobujący molestowanie seksualne dzieci.

Według prasy reżyserem filmu, którego pierwotny tytuł brzmiał "Pustynni bojownicy", był 65-letni Alan Roberts. W przeszłości reżyserował on filmy pornograficzne i filmy akcji. Aktorzy twierdzą, że zostali oszukani oraz że niektóre dialogi zostały "prymitywnie dorobione" post factum.

Zobacz także
Komentarze (126)
Zaloguj się
  • dyrdy.mal

    Oceniono 1 raz 1

    To ja teraz proponuje cala grupe Monty Pythona przewiezc na posterunek (za "Zywot Briana"). Sache Baron Cohena za caloksztalt tworczosci (obraza wszystkich i wszystko). Podobnie Checinskiego (za "Rozmowy kontrolowane" - iulz to ludzi on tam obrazil, za serie "Sami swoi" - to juz szczyt nasmiewania sie z kresowiakow)
    Poprawnosc polityczna siega dna. Aresztowac i skazac na lagry. niech wiedza ze smiac sie mozna tylko z tych, z ktorych smieje sie aktualna wladza.

  • benkmen

    0

    Powinni go przywieźć na XIII Posterunek, to Pazura zaraz by mu wszystko wybił z głowy i pięknie uspokoił braci islamistów.

  • nonieee

    0

    Islam to zbrodniczy, prymitywny system polityczny pochodzący ze średniowiecznych pustyń arabskich. Z pragmatycznych celów podszywa się pod religię, czyli udaje coś, czym nie jest. Islam jest jak nazizm, komunizm czy rasizm. Zdelegalizować i usunąć z powierzchni Ziemi.

  • beatka087

    0

    czy wie ktos moze czy ten facet ma cos wspolnego z piosenkarzem o nazwie Californiaman ????

  • ulebyk

    Oceniono 8 razy 2

    W tekście o oburzeniu Żydów zarzutami o sponsorowanie tego filmiku nie mozna komentować, cała michnikowszczyzna. Niektórzy podszywający się pod "obrońców zachodniej cywilizacji" cyniczni eywkorzytuja na rzecz syjonistów dramat multi-kulti i masowej imigracji do Europy. Ich sponsorami są różne żydowskie grupy. Przykład pierwszy z brzegu: www.autonom.pl/index.php/news/informacje/1898-amerykanscy-zydzi-sponsorami-geerta-wildersa

  • calli

    Oceniono 5 razy 1

    Śmieszy mnie, choć trochę przez łzy, jak polskie niedouczone buractwo łatwo jest podbuntować przeciwko innemu, obcemu, wierzącemu w inne religijne brednie - dokładnie o to chodziło twórcom i mocodawcom tego głupawego filmidła, żeby takich tępaków sprowokować do bezinteresownej nienawiści.

    Zadajcie sobie przygłupy pytanie, w jaki sposób tzw. spontaniczni demonstranci znaleźli się nagle w trypoliskiej ambasadzie wyposażeni w wydrukowane na amerykańską, wyborczą modłę, dwujęzyczne, bezbłędne plakaty, dwujęzyczne transparenty wykonane na offsecie czy uzbrojeni w RPG, które posłużyły do zlikwidowania ambasadora. Drugie pytanie, niezmiennie aktualne już od starożytności brzmi 'Cui bono?', ale tego nie chce mi się kmiotom tłumaczyć.

  • pismaki_klamia

    Oceniono 4 razy 2

    To wszystko to przykład taktywki "dziel i rządź"...

    "mówisz o pokoju
    czy ty nie widzisz, że
    są tacy, którzy chcą, żebyśmy
    pozabijali się
    żeby ja zabił ciebie
    żebyś ty zabiła mnie
    żebyśmy żyli w strachu
    całe noce i całe dnie
    mówisz o miłości
    czy ty nie widzisz, że
    chcą tacy, którzy chcą, żebyśmy
    nienawidzili się
    i mówisz o wolności
    przecież musisz wiedzieć, że
    każdy z nas jest niewolnikiem
    czy tego chcesz, czy nie
    mówię ci, że
    mówię ci, że
    mówię ci, że
    jedyne wyjście to obudzić się"

    TILT

  • pismaki_klamia

    Oceniono 6 razy 0

    Jak zwykle niezła analiza Tarpleya: www.voltairenet.org/October-surprise-to-Carterize

    Oczywiście spodziewałem się "October surprise" po informacjach, że grupa Bilderberg podczas spotkania w Maju w Chantilly w Wirginii (Rostowski był obecny) postawiła na Romneya, ponieważ Obama jest za miękki i cała kabała (Waszyngton,Nowy ork, Londyn, Tel Awiw) i jej zbrodnie mogą zaostać skutecznie zastopowane, ujawnione i rozliczone.

    Wszystko zmierza w każdym razie do wojny domowej w USA...

  • say69mat

    Oceniono 4 razy 2

    Ktoś bardzo sprytny wywołał 'gniew ludu'. Ktoś bardzo sprytnie 'gniew ludu' rozgrywa. Komu jest 'gniew ludu' tak niezbędny do egzystencji???
    Dla czego w momencie kiedy Iran potrzebuje jak wody czasu dla realizacji projektu nuklearnego. Objawia się nam 'event', który wywołuje histerię w świecie, nie tyle arabskim, ale ... Islamu. Tak, że w tym momencie jakikolwiek atak na Iran, jest automatycznie utożsamiany przez wyznawców Islamu. Z atakiem na domenę Proroka, i na fundamenty wiary.
    Ktoś bardzo sprytny wywołał 'gniew ludu'. Ktoś bardzo sprytnie 'gniew ludu' rozgrywa. Komu jest 'gniew ludu' tak niezbędny do egzystencji???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje