Bliski Wschód: ataki na ambasady USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec [ZDJĘCIA]

14.09.2012 16:42
Tłum atakujący zachodnie ambasady w Chartumie i Tunisie

Tłum atakujący zachodnie ambasady w Chartumie i Tunisie (REUTERS/AP)

Trzy osoby zginęły, a 28 zostało rannych w piątkowych starciach przed ambasadą USA w stolicy Tunezji, Tunisie, podczas protestów przeciwko antyislamskiemu filmowi. Z kolei w Sudanie zaatakowano ambasady Wielkiej Brytanii i Niemiec, tę drugą podpalono.


O zabitych oraz rannych, wśród których dwaj są w stanie krytycznym, poinformowało Ministerstwo Zdrowia. Nie wyjaśniło ono, kim są ofiary.

W trakcie protestów demonstranci starli się z policją, rzucali w policjantów kamieniami, przedostali się przez mur na teren kompleksu ambasady i rozbili okna budynku. Podpalili samochody oraz przylegający do kompleksu ambasady budynek amerykańskiej szkoły.

Policja użyła gazu łzawiącego i oddała strzały ostrzegawcze.

Manifestujących było tysiące, wśród nich, jak podała AFP, radykalni, fundamentalistyczni salafici.

Agencja AFP podaje, że policjanci zainterweniowali, gdy zostali obrzuceni kamieniami i kostką brukową przez demonstrantów zgromadzonych pod amerykańską placówką. Według agencji są wśród nich radykalni, fundamentalistyczni salafici.

Okrzyki: Allah jest wielki

Z kolei w Sudanie, na ulicach Chartumu tysiące ludzi demonstrowały przeciw filmowi obrażającemu - wg nich - islam. Trzech demonstrantów zginęło. Zaatakowano ambasady Wielkiej Brytanii i Niemiec, tę drugą podpalono. Demonstranci skierowali się również pod ambasadę USA.

Tłum wznosił okrzyki "Allah jest wielki", na ulicach płoną opony i amerykańskie flagi. Policja używa gazu łzawiącego, by rozpędzić ok. 5 tysięcy demonstrantów. - Nie zgadzam się na przemoc, ale wyszedłem na ulicę, ponieważ nikt nie ma prawa obrażać islamu. My, muzułmanie, nie obrażamy waszego Chrystusa - powiedział student Uniwersytetu Chartumskiego Mosaab.

- Od rana atmosfera w centrum miasta była napięta. Boję się wyjść na ulicę, zamknąłem swój sklep. Nie jest bezpiecznie, przez okno słyszę wściekły tłum i nie wygląda na to, by mieli szybko się uspokoić - mówi sprzedawca Abbas.

Zamieszki w Chartumie rozpoczęły się po zakończeniu piątkowych modłów. Z meczetów, których w stolicy Sudanu jest ponad 5 tys., wyszło niemal 2 mln wiernych.

W czwartek rząd Sudanu bardzo mocno skrytykował film obrażający proroka Mahometa. Władze nawoływały do demonstracji i wydalenia z kraju ambasadorów Stanów Zjednoczonych i Niemiec. Podczas spotkania, któremu przewodził prezydent Sudanu Omar el-Baszir, Sudańska Rada Ministrów upomniała Zachód, by zwalczał i potępiał podobne akty obrazy uczuć religijnych, by nie stały się zagrożeniem dla pokoju i bezpieczeństwa na świecie.

Odwołane demonstracje w Egipcie

Bracia Muzułmańscy odwołali swoje wezwanie do przeprowadzenia w całym Egipcie demonstracji przeciwko filmowi. Przeprowadzą zamiast tego jedynie "symboliczny" protest w Kairze.

- Kiedy wzywaliśmy w środę do przeprowadzenia w całym kraju przed meczetami demonstracji protestacyjnych, chcieliśmy, aby stało się to wyrazem oburzenia wszystkich Egipcjan - oświadczył sekretarz generalny najbardziej prężnego ruchu politycznego w Egipcie Mahmud Hussein.

- Jednak w świetle wydarzeń dwu ostatnich dni Bractwo postanowiło uczestniczyć jedynie w symbolicznej demonstracji protestacyjnej na placu Tahrir w Kairze, aby nie dopuścić do nowych zniszczeń i do nowych ofiar, jak to się wydarzyło w poprzednich dniach - dodał.

"Innocence of Muslims"

Do protestów dochodzi od dwóch dni w Sudanie, Egipcie, Jemenie, Libanie i niektórych zamieszkanych przez muzułmanów stanach Indii.

Antyamerykańskie nastroje na Bliskim Wschodzie i w krajach muzułmańskich wywołuje film "Innocence of Muslims" ("Niewinność muzułmanów"), którego fragmenty można obejrzeć w serwisie YouTube. Film przedstawia Mahometa jako oszusta i nieodpowiedzialnego kobieciarza, który aprobował molestowanie seksualne dzieci.



Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (359)
Zaloguj się
  • drbob20

    Oceniono 1 raz 1

    srac na islam

  • potok8120

    0

    Popierając "demokratyczne" przemiany w krajach muzułmańskich USA i Europa ukręciły na siebie bat. Fanatyków religijnych należy trzymać z dala od polityki. Efekty "demokratycznych" przemian w Libii, Egipcie i Tunezji i obalanie dyktatorów widoczne są dzisiaj na Bliskim Wschodzie. Demokracja jest dla ludzi myślących, a nie dla fanatyków religijnych. Oby ta ekspansja nienawiści nie rozlała się w Europie, bo fanatyków muzułmanskich jest sporo w Europie. Obamie brak jest całkowicie wyobraźni w ocenie sytuacji międzynarodowej.

  • pismaki_klamia

    Oceniono 1 raz 1

    No to pięknie się udał projekt "New American Century", po prostu rewelacja, świat patrzy w zachwycie i podziwia...

  • honorowy1940

    Oceniono 3 razy 1

    Do zwierząt trzeba strzelać.

  • misiupisiu2

    Oceniono 4 razy 0

    Cala ta impreza i intryga syjonistów ma na celu wciągniecie do wojny z muzułmanami USA .
    Tylko oni maja z tego korzyść.Tak bylo z MS Liberty ,czy z atakami na amerykanów w Egipcie przed laty . i tak to jest i teraz.
    Amerykanie maja znów zapłacić za prowokacje Izraela.

  • kot_ikkk

    Oceniono 2 razy 2

    Religia pokoju czy dzieło szatan?

  • mieetek

    Oceniono 2 razy 2

    A w telewizji próbowali wmieszać Syrię. Mówili o Libii, a potem "w sąsiedniej Syrii trwa tamto i owamto... "
    Co za czasy, żeby prawdy czytać w rosyjskiej, indyjskiej czy brazylijskiej prasie.

  • 2-julita

    Oceniono 3 razy -3

    a dlaczego ich grabią i ciągle opluwają ich wiarę ????????????????????????????????????????
    wiadomo czyja to robota i kto w tym maczał paluchy
    te ciągłe prowokacje mają jeden cel - móc wkroczyć i w imię pokoju zrobić porządek

  • grregu

    Oceniono 4 razy 0

    Te zamieszki, to kolejny dowód, że bieda ekonomiczna rodzi nędzę umysłową, moralną i nienawiść. Religia jest tu tylko katalizatorem głębokiej frustracji i niezadowolenia, z warunków życia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje