Robert Frycz, twórca strony Antykomor.pl skazany. "Najpewniej odwołamy się"

14.09.2012 15:23
Robert Frycz, autor strony AntyKomor.pl

Robert Frycz, autor strony AntyKomor.pl (Fot. Gazeta.pl)

Karę roku i 3 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania 40 godzin prac społecznych miesięcznie wymierzył sąd twórcy portalu Antykomor.pl, uznając go winnym znieważenia prezydenta Bronisława Komorowskiego. Robert Frycz został skazany też za fałszowanie dokumentów. - Najpewniej złożymy apelację - zapowiada jego prawnik.
Frycz miał dwa zarzuty dotyczące znieważenia Bronisława Komorowskiego; został też oskarżony o fałszowanie dokumentów i posługiwanie się nimi.

Frycz ma także zapłacić

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim uznał go za winnego jednego z zarzutów dotyczących znieważenia prezydenta; od drugiego zarzutu w sprawie znieważenia głowy państwa go uniewinnił.

Sąd skazał także Frycza na prace społeczne za sfałszowanie legitymacji studenckiej i zaświadczeń lekarskich. Frycz ma także zapłacić część kosztów procesu - 3 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.

Prokurator domagał się dla Frycza (wyraził zgodę na podawanie nazwiska) kary roku i ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Obrona chciała uniewinnienia.

Proces, toczący się za zamkniętymi drzwiami, zakończył się już po dwóch rozprawach. Sąd odrzucił wniosek obrony o przesłuchanie prezydenta.

Znieważenie prezydenta

Sąd uznał, że w kwestii znieważenia prezydenta sprawa jest trudna biorąc pod uwagę kryteria oceny zachowania oskarżonego. Sąd uznał, że część zdjęć zamieszczonych na stronie, głównie fotomontaży zawierających wizerunek prezydenta, nie znieważa prezydenta.

- Z tego typu twórczością mamy do czynienia w życiu codziennym i można ją spotkać w prasie codziennej - mówił sędzia Grzegorz Krogulec. Sąd uznał jednocześnie za znieważające głowę państwa zdjęcia - jak ocenił - "o wyraźnym kontekście erotycznym, seksualnym". Zdaniem sądu zdjęcia te nie mają nic wspólnego z aktualnym komentarzem politycznym czy dyskusją, a są "znieważające, obrażające, uwłaczające". Zdaniem sądu intencją autora nie było nic innego jak poniżenie w oczach opinii publicznej prezydenta.

Podobnie sąd uznał w sprawie zamieszczonych na stronie gier, w których można strzelać z broni ostrej do wizerunków prezydenta. - W ocenie sądu jest to propagowanie agresji w cyberprzestrzeni. Trudno pogodzić się z tym, żeby w odbiorze społecznym była zgoda, że strzelamy do swojego prezydenta - dodał sędzia. Podkreślił, że nie chodzi o osobę, ale o urząd prezydenta, który piastują różne osoby.

"Kara dolegliwa i właściwa"

- Nie temu służy wolność słowa, aby pod jej pretekstem upowszechnić agresję w stosunkach międzyludzkich, dążyć do uwłaczania cudzej godności, obrażać i krzywdzić kogokolwiek - zaznaczył sędzia Krogulec.

Sąd uznał, że w tym przypadku najwłaściwszą karą będzie ograniczenie wolności polegające na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne.

W ocenie sądu jest to kara dolegliwa i właściwa wobec sprawcy, "który jest bezrobotny, nie posiada stałych dochodów i jest człowiekiem młodym, zdrowym i może tę karę wykonywać". Sam oskarżony jak i jego obrońca zapowiedzieli, że wystąpią o pisemne uzasadnienie wyroku i zdecydują czy wnosić apelację.

Frycz powiedział, że jest zaskoczony uniewinnieniem od zarzutu znieważania prezydenta poprzez fotomontaże oraz skazaniem m.in. za gry. Jak mówił, spodziewał się, że będzie odwrotnie. Jego zdaniem w materiałach nie ma żadnego kontekstu erotycznego. Dodał, że jest zaskoczony uzasadnieniem wyroku za gry internetowe. - Sądzę, że nikt nie powinien nikogo skazywać, to już jest norma w internecie, że takie gry były, są i będą - mówił Frycz.

"Z dystansem i autoironią"

Przypomniał, że do jego zatrzymania "użyto służby, która służy do łapania terrorystów, którzy zagrażają bezpieczeństwu wewnętrznemu państwa. - A ja zostałem skazany stosunkowo łagodnie i zupełnie niewspółmierne do tego, jak to wszystko się zaczęło - mówił. Także prokuratura rozważy apelację, po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku. Na stronie Antykomor.pl gromadzone były materiały o prezydencie Bronisławie Komorowskim, a także m.in. gry polegające na strzelaniu do jego wizerunku i ośmieszające fotomontaże. W maju ubiegłego roku do mieszkania autora strony weszli funkcjonariusze ABW, którzy zabezpieczyli jego laptop i inne nośniki danych. Zleciła to prokuratura w Tomaszowie Mazowieckim, prowadząca śledztwo w sprawie znieważenia głowy państwa. Po kilku miesiącach sprawa trafiła do piotrkowskiej prokuratury.

Odnosząc się do sprawy, prezydent Komorowski mówił, że z akcją ABW nie miał nic wspólnego. Zaznaczył, że potrafi z dystansem i autoironią podchodzić do satyrycznych materiałów, również na swój temat, jednak - jak zaznaczał - warto odróżnić żart od tego, co jest przejawem nienawiści bądź zwykłego chamstwa.

Charakter satyryczny

Robert Frycz twierdził, że strona ma wyłącznie satyryczny charakter i nie znieważa prezydenta, jednak po tym, jak przeszukano jego mieszkanie, zdecydował się na jej zamknięcie. Kilka tygodni później reaktywował stronę i umieścił ją na serwerze poza granicami Polski. Strona działa do tej pory.

Pod koniec maja 2011 roku autor strony złożył w warszawskiej prokuraturze doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nadużycia władzy przez ABW. Zawiadomienie dotyczyło przestępstwa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Agencji i prokuratora oraz działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.

W ocenie Frycza ABW nie miała podstaw prawnych do działań, bo nie ma ustawowych kompetencji do ścigania znieważenia głowy państwa. Ostatecznie doniesienie trafiło do Prokuratury Rejonowej w Sieradzu, która w lipcu, po przeprowadzeniu czynności sprawdzających, odmówiła wszczęcia śledztwa. Prokuratura uznała, że w tym przypadku nie doszło do przestępstwa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych i działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (799)
Zaloguj się
  • stefaniszyn

    0

    " - Sądzę, że nikt nie powinien nikogo skazywać, to już jest norma w internecie, że takie gry były, są i będą - mówił Frycz"
    ------
    Koleś jest cienki. Złodzieje i bandycie też byli, są i będą.
    Inna sprawa, że z karaniem za satyrę byłbym ostrożny. Nawet gdy jest chamska. Nawoływanie do przemocy potępiam.

  • misiupisiu2

    Oceniono 1 raz 1

    Nie na darmo sie z Jaruzelskim naradzali.

  • abomingo1.1

    Oceniono 1 raz 1

    ........................i znów GŁUPOTA górą.......................................................................................... .

  • takiezlewiesci

    Oceniono 1 raz 1

    PO to terarium czerwonych pajakow ,kto lape tam wlozy jest jch wrogiem!!

  • krysztofiak1963

    Oceniono 1 raz 1

    Andrzej Frycz został skazany na karę ograniczenia wolności („więzienia prac społecznych”) za upowszechnianie satyrycznego wizerunku Prezydenta RP. Zestawienie faktu ukarania młodego człowieka za rysunki i gry satyryczne prześmiewające polityka z faktem uniewinnienia pruszkowskich gangsterów oskarżanych o udział w morderstwach, rozbojach i napadach, musi budzić w naszych umysłach poczucie wściekłości i grozy.

    blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/645588,pierwszy-wiezien-polityczny-w-%E2%80%9Ewolnej-polsce%E2%80%9D.html

  • krysztofiak1963

    Oceniono 2 razy 2

    blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/645588,pierwszy-wiezien-polityczny-w-%e2%80%9ewolnej-polsce%e2%80%9d.html
    Andrzej Frycz został skazany na karę więzienia za upowszechnianie satyrycznego wizerunku Prezydenta RP. Zestawienie faktu ukarania młodego człowieka za rysunki i gry satyryczne prześmiewające polityka z faktem uniewinnienia pruszkowskich gangsterów oskarżanych o udział w morderstwach, rozbojach i napadach, musi budzić w naszych umysłach poczucie wściekłości i grozy.

  • pseudo12345

    Oceniono 2 razy 0

    Prezydent to zwykły urzędniczyna? - jak pisze el-bigos. Nie, prezydent to głowa państwa. Ale nawet zwykły urzędniczyna nie może być celem niewybrednych ataków. Jest to wyrok, z którym zgadzam się całkowicie. Chociaż w przeciwieństwie do innych chciałabym większego nadzoru sądów, nie tylko tego pseudo-administracyjnego, aby ruszyć układy w sądzie i ukrócić niektórym sędziom bezwzględną bezkarność.

  • jackie53

    Oceniono 2 razy 2

    Ciekaw jestem, jakby pan Frycz się czuł, gdybym otworzył taką stronę z jego wizerunkiem? Gdzie można by było na niego pluć, sr..., strzelać i kopulować przez wszystkie gatunki gadów, płazów i ssaków? Nawet pomijając, że jest osobą publiczna, ba! Nawet nie sprawującą najwyższego urzędu w państwie! Jakby się czuł, gdyby na ulicy za sprawą obejrzanej strony, ktoś mu na głowę wylał wiadro z fekaliami? Przecież ta banda oszołomów pod Pałacem Prezydenckim, wypisuje bezkarnie obraźliwe hasła, właśnie za sprawą takich Fryczów! Nie jestem zadowolony z sądownictwa i prokuratury w Polsce, ale w tym wypadku pełny szacun.

  • kermit.dolomit

    Oceniono 3 razy -1

    Kiedy połowa kraju lała z Kaczyńskich (Prezydenta i Premiera) to Tusk i Komorowski kwiczeli do kamer i mikrofonów aby nie karać za takie rzeczy Kiedy Tusk z Komorowskim posadzili swoje dupska na stołkach to nagle im się odwidziało i dali czytelny sygnał dla narodu Stulić mordę do roboty dajcie nam trochę porządzić

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje