Dyżurny ruchu ze Starzyn już po przesłuchaniu. Usłyszał zarzut

14.09.2012 09:39
W katastrofie rannych zostało 57 osób, w tym ponad 30 ma ciężkie obrażenia

W katastrofie rannych zostało 57 osób, w tym ponad 30 ma ciężkie obrażenia (Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta)

Policja zatrzymała i przesłuchała Andrzeja N. - dyżurnego ruchu ze Starzyn. Po pięciu miesiącach od kolejowej tragedii pod Szczekocinami, w której zginęło 16 osób, mężczyzna usłyszał zarzut: spowodowanie katastrofy kolejowej. Prokuratura uważa, że to on wprowadził jeden z pociągów na zły tor. Przeciwko zatrzymaniu mężczyzny protestuje Związek Zawodowy Dyżurnych Ruchu PKP.
Andrzej N. w końcu usłyszał zarzut. Według śledczych Andrzej N. doprowadził do skierowania jednego z pociągów na niewłaściwy tor, co spowodowało czołowe zderzenie z drugim składem.

Wcześniej na przesłuchanie dyżurnego ruchu nie pozwalał stan jego zdrowia. Dopiero 27 sierpnia mężczyzna wyszedł ze szpitala psychiatrycznego. Ozimek podkreślił, że na przesłuchanie podejrzanego zgodzili się biegli.

"Potraktowali go jak najgroźniejszego przestępcę"

Przeciwko takiemu potraktowaniu N. zaprotestowali jego koledzy ze związku dyżurnych. "Nasz kolega nie został wcześniej w żaden sposób poinformowany o dacie, terminie i miejscu stawienia się na przesłuchanie prokuratorskie. Andrzej N. nie został potraktowany jak podejrzany lub nawet przestępca, lecz według metod, jakie stosuje się wobec najgroźniejszych bandytów" - napisał w oświadczeniu rzecznik związku Grzegorz Herzyk.

Przypomniał, że Andrzej N. jest po terapii szpitalnej. Jego zdaniem działania prokuratury mogą zniweczyć pracę lekarzy, którzy ustabilizowali stan zdrowia dyżurnego.

Katastrofa pod Szczekocinami

3 marca 2012 r. wieczorem na zjeździe z Centralnej Magistrali Kolejowej w kierunku Krakowa w pobliżu Szczekocin k. Zawiercia zderzyły się czołowo pociągi TLK "Brzechwa" z Przemyśla do Warszawy i Interregio "Jan Matejko" relacji Warszawa - Kraków. Ten ostatni wjechał na tor, po którym z naprzeciwka jechał pociąg Przemyśl-Warszawa. W katastrofie zginęło 16 osób, a ponad 50 zostało rannych.

Zobacz także
Komentarze (49)
Zaloguj się
  • szejski

    Oceniono 91 razy 81

    Ewidentnie mają wolne miejsca w areszcie po tym, jak musieli wypuścić tych z Pruszkowa.

  • ergosumek

    Oceniono 110 razy 80

    Po co człowieka aresztować?
    Gdzie ucieknie? Na księżyc?
    Mało miał stresu? Juz go wyleczyli z jednego załamania nerwowego i trzeba wpędzić w kolejne?

    Jego wina jest na razie problematyczna, a realna obawa mataczenia żadna, to uczciwy człowiek, który być może popełnił błąd, a nie gangster.

  • zw167

    Oceniono 71 razy 61

    A dlaczego tego człowieka przymusowo doprowadzają do prokuratury ? Nie wystarczyło wysłać pocztą wezwania, żeby sam się stawił ?

  • torro63

    Oceniono 55 razy 47

    No wreszcie jakiś sukces prokuratury i policji !!! Sprawca zatrzymany !
    A to ze nie chodzi i nie kuma nie ma znaczenia.

  • marcin.73

    Oceniono 50 razy 44

    Ciekawe, czy zakuli go w kajdanki, bo to przecież "niebezpieczny przestępca", który zabił 16 osób i kilkadziesiąt zranił.
    Ja jestem ciekawy, czy aresztowali już winnych, którzy odpowiadają za bałagan na PKP, bo oni chyba w większym stopniu odpowiadają za to, co się stało. Ten dyżurny ruchu jest po prostu pięćdziesiątą pierwsza osobą, która została ciężko ranna w tej katastrofie, ale pewnie całą winę zwalą właśnie na niego. Wszak po wczorajszych doniesieniach dotyczących pewnego sędziego nie ma wątpliwości, że w Polsce mamy "niezawisłe sądy".

  • lignan

    Oceniono 44 razy 36

    Wielki SUKCES polskiego wymiaru "sprawiedliwości". Chyba żeby przykryć:

    * wybryk prok. przybyła, co to postrzelił się w policzek;
    * wybryki prok. z prok. Wa-wa Ochota co to wymuszał sex na zatrzymanych;
    * wybryki sedziego /nie pamietam skąd/ co to molestował kobiety;
    * wybryki prok. z Afganistanu co to molestował kobiety;
    * "działania" ;-) gdańskiego wymiaru sprawiedliwosci w sprawie amber gold;
    * casus sędziego milewskiego

    i wiele, wiele innych...

    Polski wymiar "sprawiedliwości" jest żenująco skompromitowany...

  • araya

    Oceniono 33 razy 27

    Fakty są takie, że dyżurny ze Starzyn puścił IR na niewłaściwy, ale WOLNY tor, natomiast dyżurna ze Sprowy bez sprawdzenia skierowała TLK na prawidłowy ale już ZAJĘTY od strony Starzyn tor.

  • przeplot

    Oceniono 37 razy 17

    Aresztowany dyżurny ma 57 lat.
    Według premiera mógłby jeszcze pracować następnych 10 lat.
    Jestem szczęśliwy wiedząc, że nad moim bezpieczeństwem będzie czuwało komando sześćdziesięciolatków i to w najróżniejszych dziedzinach życia.

  • jakprzetlumaczyc.blogspot.com

    Oceniono 33 razy 17

    Jest XXI wiek.

    W co drugim domu jest komputer, który obsłużyłby oprogramowanie zabezpieczające ruch kolejowy przed podobnymi zdarzeniami na całym kontynencie.

    Poza dróżnikiem w XXI wieku nie ma systemu, który zapobiegłby zderzeniu pociągów na jednej z głównych magistrali?

    Od dziennikarzy oczekiwałbym więcej i trudniejszych pytań do osób odpowiedzialnych za infrastrukturę kolejową w Polsce. Do następnego wypadku (następnej Halemby, Casy... ) bo wciąż wyciągane są w moim poczuciu zupełnie niewłaściwe wnioski, a winny jest zawsze najsłabszy, dróżnik, pilot...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje