Polska wstępuje do "europejskiej NASA". Pięć lat po Czechach, trzy po Rumuni

13.09.2012 17:47
Centrum operacyjne ESA

Centrum operacyjne ESA (Fot. J Ergen Mai /ESA)

Po latach wahań Polska podpisała dziś umowę o przystąpieniu do Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA. To europejski odpowiednik amerykańskiej agencji kosmicznej NASA. - Szkoda, że tak późno - mówi profesor Zbigniew Kłos z Centrum Badań Kosmicznych PAN.
ESA to organizacja, która prowadzi tzw. europejską politykę kosmiczną. W jej ramach powstaje np. system Galileo - nowy cywilny system nawigacji satelitarnej, który ma zapewnić niezależność od amerykańskiego GPS.

Przystąpienie Polski do ESA oznacza, że nasze zespoły badawcze będą miały pełnoprawny dostęp do wyników badań prowadzonych w przestrzeni kosmicznej. To ważne zwłaszcza dla astronomów, astrofizyków i przedstawicieli tych nauk, w których wykorzystuje się dane z teleskopów orbitalnych czy planetarnych misji badawczych. Dzięki temu nasi naukowcy staną się w pełni równorzędnymi parterami dla kolegów z zagranicy.

- Do tej pory też współpracowaliśmy z ESA, ale byliśmy raczej partnerem drugiej kategorii. Jako członek agencji mamy pełen dostęp do projektów, możemy zgłaszać własne eksperymenty, tworzyć konsorcja i mamy prawo do tego, by pieniądze, które są tam wpłacane, wykorzystywać na te projekty - tłumaczy Marek Banaszkiewicz, dyrektor Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk.

- Szkoda, że tak późno wstąpiliśmy do ESA: pięć lat po Czechach, trzy lata po Rumunii. Gdybyśmy wcześniej przystąpili do organizacji - a było to możliwe już około 2000 roku - to nasz przemysł byłby inaczej ulokowany w przemyśle europejskim - dodaje profesor Zbigniew Kłos z tej samej placówki.

Naukowcy od dłuższego czasu alarmowali, że jeśli Polska nie przystąpi w tym roku do organizacji, stracimy 2 mld zł.

Roczny budżet ESA wynosi blisko 4 mld euro. To pieniądze przeznaczone m.in. na rozwój nowoczesnych technologii. - Dzięki wejściu do ESA nasze firmy będą mogły startować w przetargach na budowę satelitów albo podsystemów do instrumentów, wykorzystywanych następnie w europejskim programie kosmicznym. Unia Europejska planuje wydać kolejne miliardy euro na programy satelitarne GMES oraz Galileo. Bez uczestnictwa Polski w ESA nasze firmy nie mogłyby ubiegać się o podwykonawstwo w tych programach - mówi Mateusz Wolski z Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów w Warszawie, współorganizator akcji "Polska w ESA".

Szanse udziału polskich firm w przedsięwzięciach gwarantuje roczna, podstawowa składka Polski do ESA, wynosząca 19 mln euro. Co najmniej 80 proc. tej kwoty wróci do kraju w formie projektów technologicznych i zleceń dla firm. Nasze firmy muszą dostać kontrakty na większość tej kwoty. Dodatkowo ze względu na to, że jesteśmy nowym krajem członkowskim w agencji, nasze firmy przez pięć lat będą startowały w przetargach na preferencyjnych warunkach.

Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak przyznał, że to wysokość składki członkowskiej w ESA była głównym powodem wahań polskiego rządu w sprawie przystąpienia do agencji. W pierwszym roku Polska musi wpłacić "wpisowe" i składkę w łącznej wysokości 145 mln złotych.

Zobacz także
Komentarze (41)
Zaloguj się
  • jamj

    Oceniono 95 razy 87

    Co za problem, że Polska przystąpiła do ESA 5 lat po Czechach i 3 po Rumunii. Ważne, że my mamy Konkordat, a oni nie. Więc kto bliżej nieba?!

  • yarrrr

    Oceniono 48 razy 48

    "Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak przyznał, że to wysokość składki członkowskiej w ESA była głównym powodem wahań polskiego rządu w sprawie przystąpienia do agencji. W pierwszym roku Polska musi wpłacić "wpisowe" i składkę w łącznej wysokości 145 mln złotych. "

    Jasne. Lepiej te pieniądze przeznaczyć na KRUS.
    I Kościół.

  • mutant_popromienny

    Oceniono 33 razy 33

    Zanim zaczna sie wylewac na forum zale na to iz ojczyzna Kanonika z Fromborka , Kordylewskiego , Ciolkowskiego , Bekkera , Wolszczana i wielu , wielu innych - znaczy mniej w eksploracji kosmosu niz Nigeria , to pragne przypomniec iz decydenci zwani potocznie "politykami" sa emanacja motlochu , zwanego w Konstytucji - Narodem...
    Gdyby czuli presje na sobie , to i ten OCZYWISTY mankament , jakim byl brak czlonkostwa Polski w Agencji , juz daaaaawno temu bylby uregulowany.
    Ale...po co ESA widzom "M jak Milosc"..?
    Prawda ?

  • miroo

    Oceniono 33 razy 25

    Polska religijną potęgą jest i basta!

    w Polsce wydaje się miliardy na religię, funkcjonowanie jednej z największych na świecie sekt i zabobony...

    nastawiali kościołów, pomników itp

    nauka w Polsce przegrywa z religią. dopóki tak będzie dopóty polak będzie tylko tanią siłą roboczą dla bogatych i mądrzejszych.

    głupich owiec w tym kraju wiele jest..

  • tadomowakura

    Oceniono 16 razy 14

    hm...
    Jakoś nikt nie kojarzy, dlaczego Polska nie wstąpiła wcześniej do ESA...
    Na pewno nie była to sprawa pieniędzy (jak na Polskę - to "śmiesznie" mało).
    A powód jest prosty... nielubiana przez naszych polityków (i nie tylko)
    socjalistyczna Francja - jedyny kraj Unii Europejskiej, który jest w stanie
    cokolwiek "umieścić" w Kosmosie...
    No, ale nareszcie "przełamaliśmy" się... Nareszcie!...

  • kyoden77

    Oceniono 13 razy 7

    Czy autor tego artykułu ma czytelników za totalnych imbecyli, że użył określenia "europejska NASA" zapewne domniemając, że wpisując "ESA" nikt nie wiedziałby o co chodzi?!

  • yarrrr

    Oceniono 7 razy 5

    Naukowcy z ESA zmierzyli efekt "antygrawitacyjny" (grawitacyjną analogię pola magnetycznego) wirującego nadprzewodnika, który wskazuje błędy w Ogólnej Teorii Względności Einsteina. Efekt ten był 10^20 razy większy niż ta teoria przewiduje. Polecam:
    www.esa.int/esaMI/GSP/SEM0L6OVGJE_0.html

  • johanna_haase

    Oceniono 4 razy 4

    Poprawnie po polsku: po Rumunii

  • annx78

    Oceniono 3 razy 3

    :)) to ja teraz poczekam aż Polską flagę przyklei Polak w ISS.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje