Milewski o prowokacji "GPC": Po otrzymaniu maila zawiadomiłem służby. Gowin mnie pochwalił

13.09.2012 16:10
Ryszard Milewski

Ryszard Milewski (Fot. Za TVN24/x-news)

Jarosław Gowin rozpoczął procedurę odwoływania prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku. Ryszard Milewski w rozmowie z RMF FM przyznał z kolei, że w trakcie pierwszej rozmowy z osobą, która podawała się za pracownika kancelarii premiera, dał się "lekko sprowokować". - Do końca nie wiedziałem, czy ktoś sobie jakiś kawał robi... Teraz widzę, że była to prowokacja - wyznał. TOK FM powiedział, że "do żadnej dymisji się nie podaje".
O kulisach rozmów z mężczyzną, który podszywał się pod pracownika szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego, Ryszard Milewski opowiedział dziennikarzowi RMF FM. Pierwsza rozmowa odbyła się 5 września, a druga dzień po niej, w piątek. E-mail wysłany rzekomo z KPRM, po którym prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku zawiadomił prokuraturę i ABW, przyszedł z kolei w ostatni poniedziałek.



W rozmowie z TOK FM prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku zaprzeczył, że ma zamiar podać się do dymisji. - Do żadnej dymisji się nie podaję. Taśmy są zmanipulowane, bardzo dobrze byłoby, gdyby prokuratura to zbadała... Zawiadomienie (do prokuratury i ABW - red.) było złożone przed publikacją ("GPC" - red.), w poniedziałek. Teraz czekam na decyzję prokuratury i ABW - oświadczył.

"Po tej drugiej rozmowie pomyślałem, że to prowokacja"

Milewski o pierwszej rozmowie: - Pani sekretarka do mnie podbiegła, powiedziała, że dzwoni Kancelaria Premiera. Zdziwiłem się, ale oczywiście kazałem łączyć. W tym całym zamieszaniu, pomyślałem, jeszcze kancelaria dzwoni... Odebrałem, pan bardzo miło się przedstawił, powiedział, że jest z kancelarii, że dzwoni od Tomasza Arabskiego. Mówił, że pan premier koniecznie chce się spotkać z sędziami. Zdziwiłem się, a on mi wytłumaczył, że informacje (ws. afery Amber Gold - red.) z Ministerstwa Sprawiedliwości i z prokuratury są niewystarczające, a premier chciałby mieć cały ogląd tej sytuacji... Powiedziałem, że jeśli tylko pan premier chciałby, to nie ma problemu, jesteśmy na każde zawołanie, stawimy się i wszystko wyjaśnimy, jeżeli są jakieś nieścisłości.

Następnego dnia do Milewskiego miał się odezwać już sam szef Kancelarii Premiera, aby umówić rzeczone spotkanie. Zadzwonił jednak - ponownie przez sekretariat - ten sam mężczyzna, tłumacząc, że Tomasz Arabski nie może rozmawiać, bo jest zajęty. - Po tej drugiej rozmowie pomyślałem, że to chyba jakaś prowokacja... Potem przyszedł e-mail i zaraz po nim powiadomiłem ABW, prokuraturę. ABW przyszło, zabezpieczyło materiał dowodowy, a ja jeszcze zadzwoniłem do ministra Gowina. Powiedział, że bardzo dobrze zrobiłem, że powiadomiłem służby - mówił RMF FM prezes.

"Zaufany skład? Myślałem, że chodzi o doświadczonych sędziów"

Zapytany, dlaczego nie zawiadomił służb już po drugim telefonie, odpowiedział: - Do końca nie wiedziałem, czy ktoś sobie jakiś kawał robi... Na początku to wszystko wyglądało bardzo realnie. Teraz widzę, że była to prowokacja.

Milewski odniósł się też do fragmentu rozmowy, w którym zapytany, czy skład sędziowski jest zaufany, odpowiedział twierdząco. - Ja zrozumiałem to w tym sensie, że mieli to być sędziowie doświadczeni - tłumaczył.

Na pytanie, czy nagranie, które udostępniła GPC, zostało więc zmanipulowane, prezes odpowiedział: - Tak. Z tego co pamiętam, to wszystko było tak na gorąco... Pamiętam, że mówiłem jeszcze o tym składzie (sędziowskim - red.), że sędziowie są niezawiśli, to tego tam nie ma... Były też inne rzeczy. Zresztą to były dwie rozmowy, które zostały przedstawione jako jedna, to już jest manipulacja. Potem z tego dołączone są rzeczy z pierwszej rozmowy. Widzę, że to jest zmanipulowane.

"Miałem pytać, czy to naprawdę kancelaria dzwoni?"

W rozmowie z TVN24 prezes z kolei zwracał uwagę, że nie mógł przewidzieć, że rzekomy telefon z KPRM jest prowokacją. - Nie było wcześniej takich telefonów. Do tej pory czegoś takiego nie było... Dzwoniło ministerstwo, dzwonili różni ludzie, to rozmawiałem przez ten telefon, to teraz z kancelarią nie miałem porozmawiać? [Pytać], czy to naprawdę kancelaria? - pytał zirytowany.

- Dałem się lekko sprowokować, ale to był tylko wstęp do prowokacji. Tam brakuje dużo rzeczy, o których państwo pewnie niedługo się dowiecie - dodał, zanim zakończył rozmowę.

Gowin wniesie o odwołanie Milewskiego

- Wystąpiłem do Krajowej Rady Sądownictwa o opinię w związku z moim zamiarem odwołania prezesa Milewskiego ze stanowiska. Niezależnie od tego, czy to nagranie odzwierciedla w 100 proc. treść tej rozmowy, to niektóre wypowiedzi prezesa Milewskiego w mojej ocenie urągają zasadzie niezawisłości sędziego i sprzeniewierzają się godności urzędu sędziego - oświadczył wcześniej Gowin. - Nie może być zgody na to, że w polskich sądach pracują osoby, które są gotowe przyjmować zlecenia polityczne - dodał polityk.

"Gazeta Polska Codziennie" ujawniła dziś nagranie, w którym Ryszard Milewski rozmawia z rzekomym asystentem Tomasza Arabskiego, szefa Kancelarii Premiera. Prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku w trakcie rozmowy prosił o instrukcje, czy przyspieszać posiedzenie ws. aresztu dla Marcina P.

Zobacz także
Komentarze (173)
Zaloguj się
  • amiszaginal

    0

    Bzdury!
    Jedni i drudzy zabawiają się ze sobą !Nam każą stawiać zakłady:ktoi wygra?
    Nie stawiam na żadnego!Te 10 zł wolę włożyć do puszki w kościele!

  • 4_oddech_kaczuchy

    0

    "Gowin chce odwołać sędziego wz. z prowokacją "GPC". "
    #
    Szukam i nie mogę znaleźć informacji, która świadczy o tym, że prowokacja ta była dziełem "GPC".
    Widocznie w GW wiedzą coś więcej, lub chcą, żeby tak myślano.

  • koniu150

    Oceniono 1 raz 1

    z samego ryja widać że skorumpowany i usłużny

  • 2random

    Oceniono 1 raz 1

    Masakra. Pracuję w administracji i byłbym chamski, nawet dla kogoś z kancelarii, gdyby ktoś próbował takich numerów, np. próbował wpłynąć na treść decyzji administracyjnej. W zasadzie wystarczyłoby powiedzieć, że nagrywa się rozmowę i prosi o rozwagę przy dobieraniu słów. No, ale trzeba mieć kręgosłup ...
    Ja się nie dziwię już dlaczego nasze sądownictwo leży i kwiczy, a Plichta brylował na salonach - sprzedawczyki zamiast sędziów.

  • jkal

    Oceniono 2 razy 2

    a jak to działają telefony z 2 zielonymi lampkami? Tak jak w PRLu czerwone beztarczowe, PO odebraniu których stało sie na baczność?

  • prezio2

    Oceniono 2 razy 2

    Mało tego że ten ziomuś nie zachowuje się jak niezawisły sędzia bo na zdanie proszę czekać na dalsze instrukcje powinien zareagować co najmniej oburzeniem lub doniesieniem a on po prostu zgodził się wypełniać polecenia osób trzecich .
    Po drugie w taki sposób to np ruskie służby mogą podawać się za premiera lub prezydenta i ustalać nasze wyroki wg ich widzimisie i korzyści . To jest bardzo niebezpieczna sytuacja i dobrze że to zostało ujawnione bo jestem ciekaw ile już takich celowych prowokacji było i nikt nawet nie zdaje sobie sprawy .
    Nie wiem że to nie ma jakichś autoryzacji czy specjalnych linii tylko od tak np ja mogę zadzwonić do sądu i wydawać jakieś polecenia przedstawiając się jako premier , to się w pale nie mieści, to jest państwo czy przedszkole bo już nawet dzieciaki z podstawówki są sprytniejsze od tych pełowskich debilców postkomuszych. Nic dziwnego że w Polsce jest taki syf skoro takie patałactwo rządzi . Jutro dzwonię wszędzie i podaję się za bronka komorę i mają czekać na dalsze instrukcje.

  • zomozadwa

    Oceniono 7 razy 7

    /.../Panie prezesie. Czyli bardzo dziękuję za rozmowę i proszę czekać na dalsze instrukcje.

    - Dzięki. Do widzenia. /.../

    i ta świnia jeszcze jeszcze śmie
    coś chrząkać o manipulacji?!

  • cillian1

    Oceniono 2 razy 2

    jest masa przypadków, że telefon - mail od kogoś ważnego, może więcej.

    Prowokacje chyba zaczęły się od tel. tadeusza rydzyka, czy którego innego. Jak na klęczkach limuzynę służbową podstawiono. Potem, chyba była zadyma z jakimś politykiem. Nie chce mi się szukać.
    A teraz sąd!

    K..wa - i jak tu nie wierzyć w moc - "urzędnika"? Po takim nr powinien wylecić na zbity pysk, nawet jeśli to prowokacja była!

  • zomozadwa

    Oceniono 5 razy 5

    spasiony na krzywdzie zwykłych ludzi,
    zakłamany ryj.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje