W Warszawie powstaje osiedle dla katolików. Bez przypadkowych ludzi

12.09.2012 16:19
Wizualizacja osiedla na Bielanach

Wizualizacja osiedla na Bielanach (http://www.koneksim.pl/)

Na warszawskich Bielanach powstaje osiedle dla katolików. To pierwsza taka inicjatywa w Polsce. - Zależy nam na osobach, które są związane z Kościołem. Ale nie zamykamy się na tych, którzy nimi nie są - zapewnia Emilia Sitarczuk z firmy odpowiedzialnej za inwestycję.
"Osiedle Rodzinne" powstaje przy ulicy Encyklopedycznej na Bielanach. Kilometr od stacji metra, blisko przystanków i pętli tramwajowej. Ale według zamysłu inwestora nie to jest najważniejsze. Osiedle będzie położone blisko kościoła św. Zygmunta. W okolicy stoi też Seminarium Misyjne Redemptoris Mater, przygotowujące do święceń kapłańskich alumnów Drogi Neokatechumenalnej.

"Szefa firmy można codziennie spotkać na mszy św. Jego pracownicy wolne mają nie tylko we wszystkie święta kościelne, ale także w czasie rekolekcji. (...) Projektant Jakub Lipski i architekt Wojciech Sitkiewicz są na Drodze Neokatechumenalnej, podobnie informatyk firmy, właściciel drukarni, w której drukują ulotki..." czytamy w reportażu "Gościa Niedzielnego".

Rodziny związane ze wspólnotami neokatechumenalnymi

Inwestycja, za którą odpowiada firma Koneksim, będzie się składać z siedmiu budynków bliźniaczych 3-kondygnacyjnych oraz 5-kondygnacyjnego budynku usługowo-mieszkalnego. W każdej z połówek bliźniaka znajdują się 2-3 samodzielne mieszkania o pow. od 67 do 140 m kw.

Przy wjeździe będzie stała figurka Matki Boskiej.

"Naszą misją jest pomoc polskim rodzinom, zwłaszcza wielodzietnym. Dlatego sprzedajemy mieszkania po preferencyjnych cenach" czytamy na stronie dewelopera.

Jak "preferencyjne" są ceny? Za metr kwadratowy trzeba zapłacić około 6,5 tys. To kilkaset złotych mniej niż średnia cena w innych inwestycjach w tej okolicy.

Część mieszkań na osiedlu jest już sprzedana i to nie przypadkowym osobom. - Nie było reklam. Chcieliśmy zbudować osiedle dla siebie i informacja rozchodziła się głównie wśród znajomych. Teraz 70 proc. przyszłych mieszkańców to rodziny związane ze wspólnotami neokatechumenalnymi z różnych parafii - opowiada Sitarczuk.

I zaznacza. - To nie znaczy, że osiedle jest tylko dla katolików. Jestem tolerancyjna, choć nie jest nam obojętne, kto z nami zamieszka. Jako chrześcijanie mamy prawo chronić swoje wartości.

"W Warszawie nie podoba mi się anonimowość"

Deweloper zapewnia, że nie przeprowadza "castingu" na przyszłych mieszkańców. A do biura dzwonią różni ludzie. Na czym więc polega "ochrona wspólnego systemu wartości"? - Rozmawiamy z klientami, mówimy, kto tu będzie mieszkał, że przy wjeździe będzie kapliczka z figurką Matki Bożej - opowiada Sitarczuk.

Daje też przykład. - Moja znajoma kupiła mieszkanie. Okazało się, że naprzeciwko mieszka pan, który codziennie chodzi nago. Wolno mu. Ale ona musiała sprzedać mieszkanie, bo nie każdy chce tak mieszkać - mówi Sitarczuk, która też zamieszka na "Osiedlu Rodzinnym". - Przeprowadzam się, bo nie do końca podoba mi się anonimowość. Ludzie mieszkają obok siebie, a nie mówią sobie "dzień dobry". Place zabaw są piękne, ale puste. Kiedyś było inaczej i po to też nasza inicjatywa - deklaruje.

Dlatego na "Rodzinnym" powstanie zarówno plac zabaw, jak i boisko dla dzieci. - Na sąsiednim osiedlu plac zabaw został zamknięty. Zapraszamy więc tamte dzieciaki do nas. Nie budujemy u nas muru ani getta, jak niektórzy myślą. Chrześcijanin musi być otwarty. Jestem świadoma, że to osiedle nie ochroni nas do końca przed zagrożeniami. Ktoś przecież może sprzedać mieszkanie komu chce - kwituje Sitarczuk.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (496)
Zaloguj się
  • jerjar

    Oceniono 754 razy 676

    W Warszawie mieszkania sprzedają się bardzo słabo. Klienta czaruje się na wszystkie sposoby, m.in. wykorzystano już niemal wszystkie "magiczne" nazwy, nie omijając obcojęzycznych.

    I oto nadszedł czas, żeby Jezus wspomógł deweloperów.

  • fakiba

    Oceniono 649 razy 557

    Tam nie będą anonimowi wszyscy o wszystkich będą wiedzieć wszystko a najlepiej poinformowany będzie ksiądz i dzielnicowy

  • joankb

    Oceniono 402 razy 364

    W sumie - dobry pomysł.
    Najważniejsze,że jawny. Osiedle na pewno nie dla mnie i martwiłoby mnie gdybym na podobne trafiła bez uprzedzenia.

  • piss.off

    Oceniono 347 razy 261

    osiedle dla katolików w kraju, w 99% katolickim ...... śmieszne , cała Polska to katolickie osiedle

  • jo_laska_nebeska

    Oceniono 291 razy 239

    "Moja znajoma kupiła mieszkanie. Okazało się, że naprzeciwko mieszka pan, który codziennie chodzi nago. Wolno mu. Ale ona musiała sprzedać mieszkanie, bo nie każdy chce tak mieszkać - mówi Sitarczuk, która też zamieszka na "Osiedlu Rodzinnym". -

    Chodzi nago.... po ulicy pewnie nie, może po klatce?.. pewnie też nie... No więc pewnie chodzi nago PO SWOIM MIESZKANIU! No tak... ale skąd ta pani o tym wie???? Dziurka od klucza.. lornetka... słowem wścibska sąsiadka KATOLICZKA! Za mało jej nagości we własnym domu więc podgląda sąsiada....
    Sprzedaż mieszkania i wyprowadzka z tego powodu? Wystarczyłoby nie podglądać! Byłoby taniej.... :)

  • m8ts

    Oceniono 317 razy 237

    Krzyż na krzyżu, w aptece brak gumek, Komitet Osiedlowy zaglądający ci do łóżka, babcie cenzurujące pornografię w kioskach, proboszcz noszony w lektyce, manna z nieba, co drzewo, to objawienie Matki Boskiej, o obowiązkowej procesji radiomaryjnej nie wspomnę.
    Katolicy sami zamykają się w gettach?

  • pan_glosny

    Oceniono 270 razy 222

    Ciekawy eksperyment. Ale co będzie jak się nie uda?
    Każdy przeciętny osobnik łojący piwko przed blokiem powie, że jest katolikiem.
    Podobnie każdy przeciętny osobnik bijący żonę w tym kraju również powie, że jest katolikiem.
    Itd itd można byłoby mnożyć wszystkie plagi tutaj...

  • pesti

    Oceniono 181 razy 161

    Moich sasiadow nie znam bo jest ich zbyt wielu, ale jak sie mijamy w podworku to wszyscy mowia sobie dzien dobry. Co kraj to obyczaj.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje