Ambasador USA zginął w ataku na konsulat w Bengazi

12.09.2012 11:15
Ambasador Chris Stevens rozmawia z mediami w Bengazi

Ambasador Chris Stevens rozmawia z mediami w Bengazi (Fot. Ben Curtis AP)

Ambasador USA w Libii oraz trzech innych pracowników amerykańskiej placówki dyplomatycznej zginęli w ataku na konsulat w Bengazi na wschodzie kraju. Na razie nie wiadomo dlaczego doszło do ataku. Według jednych źródeł to reakcja na antyislamski film. Z kolei rząd Libii twierdzi, że ataku dokonali zwolennicy Muammara Kaddafiego.
- Amerykański ambasador w Libii J. Christoper Stevens i trzech urzędników zginęli, gdy tłum zaatakował konsulat USA w Bengazi - poinformował libijski wiceminister spraw wewnętrznych Wanis al-Szarif. Śmierć amerykańskiego dyplomaty potwierdził też na Twitterze libijski wicepremier Mustafa Abu Shagur. Pozostałe ofiary to dwóch ochroniarzy ambasadora i pracownik techniczny ambasady.

Wanis al-Szarif powiedział na konferencji prasowej w Bengazi, że ataku dokonali lojaliści Muammara Kadafiego. Szarif potwierdził, że napastnicy w Bengazi, których nazwał "pozostałościami poprzedniego reżimu", użyli granatników rakietowych. Zasugerował, jak pisze Reuters, że atak mógł być zemstą za ekstradycję z Mauretanii do Libii byłego szefa wywiadu Kadafiego,

Abdullaha al-Senussiego.

Z kolei panarabska telewizja Al Dżazira podała, że ambasador zatruł się dymem podczas ataku na konsulat. Telewizja podaje, że ambasador składał krótką wizytę w mieście. Inna wersja wydarzeń mówi o tym, że ambasador wraz z dwoma żołnierzami piechoty morskiej zginęli uciekając samochodem z płonącego konsulatu. W ich auto trafiła rakieta.

Agencja AFP opublikowała drastyczne zdjęcie, które rzekomo przedstawia ambasadora Stephensa niesionego przez Libijczyków. BBC podaje, że jest to szósty amerykański ambasador, który został zabity podczas pełnienia obowiązków.

Muzułmanie atakują, bo obraził ich film

W nocy w agencjach pojawiła się informacja, że uzbrojeni manifestanci zaatakowali konsulat USA w Bengazi na wschodzie Libii na znak protestu wobec filmu, który według nich obraża islam. Agencje informowały też początkowo, że w ataku zginął jeden Amerykanin, pracownik placówki, a drugi został ranny.



Jeden ze świadków zdarzenia poinformował, że kilkudziesięciu demonstrantów zaatakowało konsulat, po czym go podpaliło. Inny świadek mówił, że słyszał strzały wokół budynku. Dodał, że uzbrojeni mężczyźni zablokowali drogi prowadzące do konsulatu. Według niego wśród napastników byli salafici, wyznawcy ruchu postulującego powrót do korzeni islamu.

Przed konsulatem doszło do starć między uzbrojonymi napastnikami a libijskimi siłami bezpieczeństwa. Według przedstawiciela tych sił, Abdela-Monena al-Hurra, w stronę konsulatu strzelano z RPG (ręcznych granatników przeciwpancernych). Drogi prowadzące do amerykańskiej placówki zostały zamknięte, a siły bezpieczeństwa otoczyły budynek; starcia toczyły się na zewnątrz konsulatu.

Atak z powodu filmu?

Wściekłość Libijczyków - według niepotwierdzonych informacji - miał wywołać dwugodzinny film pt. "Innocence of Muslims" (Niewinność muzułmanów). Mahomet jest w tym filmie przedstawiony jako oszust, nieodpowiedzialny kobieciarz, który aprobował molestowanie seksualne dzieci. Kilkunastominutowy fragment filmu jest dostępny na YouTube.

Associated Press podkreśla, że muzułmanie są przeciwni jakiemukolwiek przedstawianiu wizerunków Mahometa, a obrażanie go wywołuje ich gniew i oburzenie. W 2005 roku karykatury Mahometa opublikowane przez jedną z duńskich gazet wywołały protesty i zamieszki w wielu krajach muzułmańskich.

Zobacz także
Komentarze (342)
Zaloguj się
  • planteria01

    0

    Zabawne jest to, że ten film nagle obejrzeli wszyscy Arabi na bliskim wschodzie, zwłaszcza w krajach gdzie mało kto ma internet i nagle wszędzie z dnia na dzień doszło do ataków na konsulaty. I ni z gruszki ni z pietruszki wśród demonstrantów znaleźli się 'przypadkiem" przedstawiciele bojówek Islamskich czy tp.
    Szyte zbyt grubą nicią!

  • podkrecha

    Oceniono 2 razy 0

    Cześć jego pamięci.

  • janblog

    0

    Wiadomo dlaczego . 11.09. 2012 miał być ogłoszony Program NESARA . w Amerce Północnej . ta rozróba spowodowała wstrzymanie decyzji .Czy to można zrozumieć Skoro Program NESARA to program Dobrobytu - komuś bardzo zależy na oddalaniu tej daty . Nawet przywódcom muzułmańskim ten program nie jest na rękę .. bo rośnie dobrobyt i świadomość .. ale główni twórcy prowokacji są już znani i będzie to dla nich bolesne.

  • juliancio.wodnik

    0

    od kiedy to ambasadorzy kręcą filmy?

  • alexij1911

    Oceniono 9 razy -1

    Ile ludzi musi jeszcze zginac aby rzady otwarcie zaczely mowic ze Islam znaczy smierc, cierpienie i chaos.

  • blue911

    Oceniono 7 razy 5

    W ten oto sposob banda syjonistow probuje wymusic na Obamie napasc na Iran. i szantazuja go w trakcie kampanii wyborczej. Bandyci.

  • blue911

    Oceniono 5 razy 5

    Teraz niech rodziny zamordowanych napisza listy dziekczynne do pani Hillary Clinton. To dzieki jej pomyslom stracili najblizszych!

  • rycerskipiotr

    Oceniono 6 razy 6

    Jest czwartek, 13 września. Zaglądam na stronę internetową "Gazety Wyborczej" i nie widzę informacji o śmierci ambasadora USA w Libii na czołowym miejscu. Jest gdzieś zawstydzająco schowana.

    Dlaczego "Gazeta Wyborca", patron "wiosny arabskiej", nie dostrzega we właściwych wymiarach tego, co się stało wczoraj w Benghazi?

    Wstydzicie się Waszego poparcia dla USA i paramuzułmańskich radykałów na Bliskim Wschodzie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje