Miluza. Kierowca autokaru stanie dziś przed sądem

12.09.2012 10:58
Szpital w Miluzie, w którym przebywają ranni w wypadku Polacy

Szpital w Miluzie, w którym przebywają ranni w wypadku Polacy (Fot. Agnieszka Wądołowska)

Polski kierowca autokaru, który uległ wypadkowi pod Miluzą, stanie przed sędzią śledczym dziś o 14.30. Mężczyzna usłyszy prawdopodobnie zarzut "nieumyślnego spowodowania śmierci". - Kierowca nie wiedział, co się stało. Miał chyba zanik pamięci, albo to wyparł - mówił obecnym na miejscu reporterom portalu Gazeta.pl Piotr, którego brat jechał autokarem.
- Jak dowiedzieliśmy się od żandarmerii w Sausheim kierowca ma 29 lat. Twierdzi, że znał drogę, na której wczoraj doszło do wypadku - informują obecni we Francji reporterzy portalu "Gazeta.pl". - O 14 odbędzie się przesłuchanie kierowcy przez prokuratora, a następnie przez sędziego, który zdecyduje, czy postawić zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jeżeli ten zarzut zostanie mu postawiony, kierowca zostanie zatrzymany, a następnie wypuszczony, tak, by przed sądem odpowiadał z wolnej stopy. Na razie trudno określić kiedy odbędzie się proces. O 15 w sądzie w Sausheim odbędzie się konferencja prasowa, na której prokurator poinformuje, czy zostaną postawione zarzuty Polakowi.

- Rodziny ofiar mówią, że kierowca podobno był niedoświadczony, że prawo jazdy miał zaledwie od dwóch lat. Po samym wypadku podobno był w szoku. Nie wiedział, co się stało. - Miał chyba zanik pamięci, albo to wyparł - mówił naszym reporterom Piotr, którego brat jechał autokarem.

Podstawiono dwa autokary

- Według informacji uzyskanych od polskiego konsula burmistrz Miluzy w porozumieniu z firmą Sindbad zapewnił noclegi ok. 10 osobom, które zdecydowały się pozostać w mieście. Dziś część z nich miała rozjechać się po Francji, a część wrócić do Polski. Wczoraj z tej pierwszej możliwości skorzystało 16 osób, które nie ucierpiały w wypadku - relacjonują reporterzy portalu Gazeta.pl. - Ci, którzy nie chcieli wsiadać do autobusu, udali się w dalszą podróż pociągami. Podstawiono też dwa autokary. Miejscowa Polonia zapewniła rodakom opiekę, pomagała też tłumaczyć z francuskiego. Centrum kryzysowe, które wczoraj zostało powołane do pomocy, zostało rozwiązane.

Najciężej ranni przeszli operację

Żaden z pasażerów poszkodowanych ciężko we wtorek w wypadku polskiego autokaru pod Miluzą na wschodzie Francji nie zmarł minionej nocy - powiedział ambasador RP w Paryżu Tomasz Orłowski.

Dyplomata sprecyzował, że "5 lub 6" najciężej rannych osób, hospitalizowanych m.in. w Miluzie i Colmarze, przeszło operacje w ostatnich godzinach. Są oni nadal w stanie bardzo ciężkim. Według Orłowskiego, który był we wtorek wieczorem w szpitalu w Miluzie, lekarze nie chcą się wypowiadać na temat rokowań. - W szpitalu w Miluzie leży drugi kierowca autobusu. Lekarze nie chcieli poinformować nas w jakim jest stanie - informują nasi reporterzy.

Władze departamentu Górnego Renu wydały komunikat, w którym informują, że sześć osób jest w stanie krytycznym. 13 osób spędziło noc w Centrum Sportowym w Miluzie, są pod opieką prefektury, merostwa Sausheim i żandarmerii. Dzisiaj zdecydują pod kierunkiem władz konsularnych, czy chcą kontynuować podróż do Nicei czy chcą wracać do Polski. 20 osób opuściło już departament.

Według bilansu ofiar z wtorku wieczorem w wypadku polskiego autokaru zginęły dwie osoby. Byli to obywatele polscy. Do szpitali trafiły 32 osoby; stan 11 z nich był wtedy ciężki, w tym 5-6 krytyczny.

Zobacz także
Komentarze (37)
Zaloguj się
  • nie-tak

    0

    Dobre kierowca z zarzutem spowodowania wypadku ale może wrócić do Polski, no to jak to winny czy nie winny? Skoro wraca do Polski i jest na wolności gdzie tu zarzut?
    Czyta to się jak trochę w ciąży. :-)))
    Gazeta i jej twierdzenia, a już tak piała relacją na żywo.

  • gupek70

    0

    Macierewicza dawajcie, niech go pomeczy lol xx

  • aazz91060

    Oceniono 2 razy -2

    Warto zapamietac i stosowac w razie w.
    Zanik pamieci, atak serca, zaslabniecie,itd.

  • zalobanarodowa

    Oceniono 2 razy -2

    Jakby miał nazwisko Zientarski albo Wałęsa to go wypuszczą i jeszcze przeproszą.

  • takiezlewiesci

    Oceniono 2 razy 0

    Rudy ma zanik tez?

  • bandierarossa

    Oceniono 4 razy 0

    Powinien kombinować jak Zientarski tedy mu mogą skoczyć na pukiel

  • volongoto41

    Oceniono 6 razy 2

    U nas jak się zgodzisz pracować za miskę ryżu, to możesz zostać kierowca autokaru będąc niewidomym. I to jest norma, i ta norma robi wrażenie cudu...

  • az555

    Oceniono 8 razy 0

    koleś powinien świrować(a'la Zientarek-junior),tak,żeby proces przerzucono do Polski.W Polsce sprawa idzie do kolejki.Po 10 latach przedawnienie.Dziękuję .Tyle w temacie.

  • swan_ganz

    Oceniono 9 razy -3

    " Miał chyba zanik pamięci, albo to wyparł "

    ciekawe... Facet cierpi na to samo co premier Polski... Wszystko mu się wali z powodu jego błędów, stoimy na skraju bankructwa ale on dalej uważa, ze mieszka na zielonej wyspie szczęśliwych ludzi...
    Donald też wypiera bo jest chory czy zwyczajnie; pali głupa bo mu wstyd ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje