Co z tymi uczelniami? "Zbiorowy akt hipokryzji. Zmienimy system albo będziemy ciemnogrodem"

11.09.2012 22:42
Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny ''Liberte''

Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny ''Liberte'' (Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta)

- Polska nauka - poza kilkoma wyjątkami - jest w stanie totalnej zapaści. I nie chodzi tylko o pieniądze. Chodzi o system, który niszczy zdolnych i premiuje średniactwo - komentuje w Radiu TOK FM Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny magazynu "Liberte". - Uczestniczymy w zbiorowym akcie hipokryzji - dodaje.
Młodzi polscy naukowcy sromotnie przegrywają w walce o europejskie granty. UE rozdała w tym roku 800 mln euro. Tylko jeden projekt z Polski zyskał uznanie - napisała "Gazeta Wyborcza". Co z tymi uczelniami?

"Zbiorowy akt hipokryzji"

- Na polskich uczelniach - poza kilkoma wyjątkami - uczestniczy się w zbiorowym akcie hipokryzji. Profesorowie i doktorzy udają, że nauczają, studenci często nawet nie udają, że chcą się uczyć. Mają poczucie fikcji i oderwania od rzeczywistości, i postulują, by studia były "przydatne" - komentuje w TOK FM Leszek Jażdżewski. - To wina i uczelni, i studentów - podkreśla.

Jak ocenia, niektóre kierunki, teoretycznie mające przygotowywać do zawodu, nie sprawdzają się. Jednak wciąż są popularne wśród przyszłych studentów. - Np. zawodu dziennikarza można się nauczyć tylko w praktyce. Nie rozumiem, po co są studia dziennikarskie. Weźmy też zarządzanie - ile trzeba się uczyć zarządzania? 5 lat? To wydaje się absurdalne. Na dodatek, jak się okazuje, w dużych firmach zarządczych na wysokich stanowiskach zasiadają nie absolwenci zarządzania, lecz Ci, którzy skończyli bardziej wymagające, uczące abstrakcyjnego myślenia kierunki takie, jak matematyka i fizyka - mówi Jażdżewski.

"Totalna zapaść i średniactwo?"

Kolejnym problemem jest system pracy i kształcenia kadry szkół wyższych. - Młodzi naukowcy muszą prowadzić masę zajęć, które nie mają nic wspólnego z tym, w czym się specjalizują. Dziewczyna z "gender studies" zamiast robić badania w swojej dziedzinie, prowadzi zajęcia z PR-u itd. Im bardziej zdolny, młody naukowiec, tym dostanie głupszą, nic niewnoszącą specjalizację czy zajęcia do prowadzenia. Jak on ma się rozwijać? - komentuje Jażdżewski.

- Polska nauka - poza kilkoma wyjątkami - jest w stanie totalnej zapaści. I nie chodzi tylko o pieniądze. Chodzi o system, który niszczy zdolnych i premiuje średniactwo. Potrzeba radykalnych zmian, ale obawiam się, że te zmiany nie przyjdą z wewnątrz, gdyż tym systemem rządzą jego beneficjanci. Potrzeba jakiegoś wstrząsu z zewnątrz. Nauka jest zbyt ważna. Nie możemy sobie pozwolić na to, by ciągle wlec się w ogonie Europy. I nie chodzi już o granty. Chodzi o to, byśmy byli społeczeństwem, które ma jakieś intelektualne przemyślenia, zdobywa wiedzę, a nie ciemnogrodem, zaściankiem Europy - dodaje.

U nas nie trzeba uprawiać nauki

Do dyskusji włączyli się też nasi słuchacze i czytelnicy. Przemek napisał na naszym profilu na Facebooku: "A propos młodych naukowców i ubiegania się o pieniądze unijne. Proszę nie rozmawiać o skostniałych uczelniach, co jest skądinąd ważnym tematem. Proszę lepiej opowiedzieć o tym, jak porąbane i skomplikowane sa polskie przepisy podatkowe, o uczelniach i o finansowaniu badań, co zamienia każdą prostą czynność w męczący długi proces. Jako tzw. młody badacz - nie mam problemu z uzyskaniem pieniędzy na badania. Jednak kosmiczną ilość czasu spędzam na biurokracji i sprawach organizacyjnych."

"Obiektywnym kryterium oceny naukowców na świecie jest ilość renomowanych uniwersytetów, do których są zapraszani na wykłady, oraz ilość cytowań ich publikacji. Profesor to tylko "wykładowca", ale najwyższym stopniem naukowym jest doktorat, jako swego rodzaju "test" sprawdzający zdolność do samodzielnej pracy naukowej i nic więcej. Właśnie dlatego w krajach rozwiniętych jest tak wielu trzydziestoletnich profesorów, którymi stają się naukowcami, jeżeli DOKONAJĄ W NAUCE CZEGOŚ ISTOTNEGO... U nas natomiast panuje hierarchiczna i skostniała struktura pięcia się po szczeblach "naukowej kariery" zupełnie bez konieczności UPRAWIANIA NAUKI..". - pisze na naszym forum ciemnylud.

Zobacz także
  • W tym roku wśród 536 unijnych grantów tylko jeden trafi do Polski. Sukces odniosła dr Justyna Olko z UW Wszyscy tak dobrzy czy my tak słabi? Dlaczego polscy naukowcy przegrywają walkę o granty?
  • Strona VroniPlag Wiki Internauci na tropie plagiatów. Przyłapali już kilku polityków, naukowców...
Komentarze (22)
Co z tymi uczelniami? "Zbiorowy akt hipokryzji. Zmienimy system albo będziemy ciemnogrodem"
Zaloguj się
  • iremus

    Oceniono 24 razy 18

    Ha, ha, ha. Uczelnie!!!! Ha, ha,ha. W większości są to kuźnie licencjatów, których poziom jest niższy od poziomu w najgorszym PRL-owskim technikum. No ale skoro było zapotrzebowanie na tytuły wśród urzędującej kadry administracyjnej to czegoż się nie robi dla potrzebujących, zwłaszcza dobrze płacących za papierki goowno warte poza granicami III RP.

  • 2bankier

    Oceniono 13 razy 13

    Klasykiem polskiego profesora jest p.Staniszkis,ktora bryluje po wszystkich mozliwych telewizjach.Osiagniecia naukowe zadne a mniemanie godne laureata Nobla.Jakie wzorce moze przekazc mlodym ten typ" naukowca".

  • galareta2

    Oceniono 7 razy 7

    Owszem - wreszcie ktoś szczerze i w pełni pokazuje problem. Oby takich głosów nie tylko coraz więcej, ale też skutecznie zmieniających sytuację.
    Tylko chcę dodać jedno - to dotyczy CAŁEGO PROCESU EDUKACJI, od podstawówki począwszy! Pcha się na siłę i skupia na tych najsłabszych uczniach, żeby się ich pozbyć, a zdolni "jakoś sobie poradzą". Nie ma możliwości rozdzielenia poziomu trudności dla tych słabszych i tych mocniejszych uczniów. Nie pomaga się aktywnym i zainteresowanym, wszyscy robią to samo i wg narzuconych "jedynie słusznych" zasad. Nie ma miejsca na indywidualizm, od czasów komuny "równanie w dół" i nic się nie zmieniło. :( Pomijając wymyślane nowe, chore przedmioty, typu wodolecznictwo czy sztuka makijażu! Oraz wzrastającą wraz z poziomem szkoły ilość godzin religii - nawet jeśli zamieniona na etykę, to zajmuje coraz więcej czasu, który można by poświęcić na przedmioty życiowe, potrzebne i niosące wiedzę, a nie poglądy.

  • banan125

    Oceniono 13 razy 7

    • A jaka ma być ta nauka w Polsce ???
    : w klasyfikacji Global Innovation Index Polska jest na 44 miejscu na ponad 140 krajów. a w innych np.
    Innovation linkages na miejscu 126
    Creative intangibles 117
    ICT & organizational model creation† 110

    Na podobnych miejscach są Włochy, Hiszpania, Portugalia, Brazylia (najbardziej katolickie kraje na świecie)

    W czołówce natomiast są kraje nie katolickie : Switzerland, Sweden, Singapore, Finland, United Kingdom, Netherlands, Denmark, Hong Kong, USA
    a IZRAEL jest na 1 miejscu w kategorii : "jakość prac badawczych"
    czy to jest PRZYPADEK ?
    WNIOSEK : religia KATOLICKA obniża poziom zdrowia DUCHOWEGO, ETYKI, WARTOŚCI duchowych itd.

  • banan125

    Oceniono 7 razy 5

    • A jaka ma być ta nauka w Polsce ???
    : w klasyfikacji Global Innovation Index Polska jest na 44 miejscu na ponad 140 krajów. a w innych np.
    Innovation linkages na miejscu 126
    Creative intangibles 117
    ICT & organizational model creation† 110

    Na podobnych miejscach są Włochy, Hiszpania, Portugalia, Brazylia (najbardziej katolickie kraje na świecie)

    W czołówce natomiast są kraje nie katolickie : Switzerland, Sweden, Singapore, Finland, United Kingdom, Netherlands, Denmark, Hong Kong, USA
    a IZRAEL jest na 1 miejscu w kategorii : "jakość prac badawczych"
    czy to jest PRZYPADEK ?
    WNIOSEK : religia KATOLICKA obniża poziom zdrowia DUCHOWEGO, ETYKI, WARTOŚCI duchowych itd.

  • banan125

    Oceniono 4 razy 4

    1. te tzw. DOKTORATY robi się w Polsce wśród kolegów - to niby jaka ma być ich jakość ????

    2. uczelnie jak Politechnika Wrocławska dostająca ponad 600 mln zł dotacji od Skarbu Państwa :
    a - umieszcza w swojej misji : "kształtowanie kierunków rozwoju nauki i techniki w Polsce"
    b - przekazuje na makulaturę książki A. Góralskiego o rozwiązywaniu problemów i twórczości
    c - o kierunkach finansowania prac naukowych decydują nieformalne układy , a nie przydatność tych prac

    3. brakuje nauczania kompetencji społecznych na ponad 95% uczelni itd ...

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 4 razy 4

    Mam w domu taką latorośl,która na polskich uniwersytetach zrobiła dwa magisteria i coś na jednym z renomowanych zachodnich uniwersytetów,ale prawdziwy wycisk naukowy i przymus zgłębiania wiedzy to ma obecnie na jednym z większych uniwersytetów w Azji - w Chinach.Musi zdawać nie tylko egzaminy semestralne ale i międzysemestralne.Zajęcia dzienne,łącznie z sobotą po 6 - 9 godzin.

  • 123jna

    Oceniono 2 razy 2

    Nareszcie madry artykul na temat. Uwazam, ze powinno sie wymienic cala kadre profesorska i rektorow, z wyjatkiem tych, ktorzy maja jakies naukowe osiagniecia bez wzgledu na staz pracy. Ci slabsi - do liceow i tam nauczac mlodziez, lepiej sie przydadza w szkolach srednich niz na wyzszym poziomie. Profesjonalisci a nie trojkowicze w rodzaju bylego prezydenta czy takiej Staniszkis. I - JEZYK ANGIELKI KONIECZNOSCIA.

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 2 razy 2

    Dodam tylko,że w grupie dominują Japończycy i Amerukanie! ,z Europy ten mój Polak i Brytyjka po Oxfordzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje