BBC o Polsce: Drakońskie kary dla pijanych rowerzystów

11.09.2012 21:19
BBC: Drakońskie kary dla pijanych rowerzystów w Polsce

BBC: Drakońskie kary dla pijanych rowerzystów w Polsce (http://www.bbc.co.uk)

Brytyjska stacja krytykuje Polskę, za karanie więzieniem nietrzeźwych rowerzystów. Stacja przywołuje statystyki, według których za ten czyn wyroki odsiaduje 4 tys. osób.
W lipcu w portalu Gazeta.pl pisaliśmy o zaskakujących statystykach dotyczących karania pijanych rowerzystów. Dotarliśmy do danych, według których w ubiegłym roku za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwym skazano 51 tys. osób. Ponad 4,5 tys. z nich wylądowało i wciąż siedzi w więzieniach. Publikowaliśmy też historie nadesłane przez czytelników, rozmawialiśmy z policją i służbą więzienną. A teraz sprawą zainteresowała się brytyjska telewizja.

"Drakońskie kary"

Stacja BBC wyemitowała materiał, w którym reporter opowiada o "drakońskich karach" dla nietrzeźwych rowerzystów w Polsce.

Telewizja nakręciła materiał w Żyrardowie. Reporter BBC towarzyszył patrolowi policji, który kontrolował trzeźwość rowerzystów. - Ten mężczyzna po wypiciu mógłby zostać skazany na rok więzienia - opowiada dziennikarz, wskazując na kontrolowanego przez funkcjonariuszy cyklistę.

Dalej reporter odwiedza jedno z polskich więzień. Rozmawia z mężczyzną, który nie chciał pokazać swojej twarzy, by nie zostać uznanym za kryminalistę. - Mam 9-letniego syna. Żona jest w tej chwili bez pracy. (...) Do końca kary zostało mi jeszcze 38 dni - opowiada osadzony, który skarży się, że nie może być teraz z bliskimi.

"To generuje duże koszty"

Telewizja rozmawia też z Pawłem Moczydłowskim, były szefem więziennictwa. Jego zdaniem polskie więzienia są przeludnione. - Pijani rowerzyści generują duże koszty - stwierdza Moczydłowski. [Wywiad z Moczydłowskim dla Gazeta.pl >> ]

Na koniec materiału reporter mówi o planowanej w Polsce zmianie prawa, która ma zliberalizować ustawę sprzed 12 lat.

Jak pisaliśmy wcześniej w Gazeta.pl, o zmianie prawa myśli m.in. prokurator generalny Andrzej Seremet. Twierdzi, że mimo restrykcyjnego prawa, liczba pijanych rowerzystów wcale nie maleje. - Zapełniają się tylko więzienia, a miesięczny koszt utrzymania osadzonego to 2,5 tys. zł. Już choćby z tego powodu należałoby się zastanowić, czy idziemy we właściwym kierunku - czytamy w piśmie przygotowanym przez prokuratora.

Zobacz także
Komentarze (357)
Zaloguj się
  • adamwlondynie

    Oceniono 225 razy 195

    W Londynie Policjant jest przyjacielem. Jest pierwszą osobą na ulicy, do której podejdziesz z pytaniem o drogę, z prośbą o zrobienie zdjęcia. Policjant się uśmiecha, możesz z nim pogadać jak z kumplem. Policjant nie narobi ci koło dup. tylko dlatego że pijesz piwo, albo piwo w parku, ale będzie twardym kawałem sk.nem jeśli zachowasz się źle. Policjant powie żebyś tego skręta może wyrzucił bo ci źle robi, a przy tym sobie zażartuje. Jedziesz po piwku na rowerze? Policjant powie, żebyś to przemyślał, bo możesz sobie krzywdę zrobić.

    I to jest świetne. I działa. Policja łapie przestępców. Dla zwykłych ludzi jest super przyjacielska - służy ludziom.

  • poborowy102

    Oceniono 166 razy 144

    Przede wszystkim śmieszne jest to, ze jakiś wieśniak po dwóch piwach moze iść do pierdla za wypicie dwóch piw i jazdę lokalną, pustą drogą, a w tym czasie szajbus jadący 150 w terenie niezabudowanym dostanie tylko mandat, jeśli go złapią. A ten drugi to potencjalna śmierć dla pieszego, rowerzysty czy innego kierowcy, gdy ten pierwszy moze co najwyżej wyrypać się i sobie nabić guza.

  • kostuh

    Oceniono 145 razy 139

    4 tys?
    5,4 tys za grama maryhy,
    3,5 tys alimenciarzy..
    każdy z nich kosztuje prawie 3 tys złotych miesięcznie.
    to prawie 150 mln rocznie...
    Koszt utrzymania jednego więźnia jest taki sam jak koszt etatu urzędnika 2,6-3 tys. Nasi posłowie prześcigają się w głupich pomysłach a jednym głosowaniem mogliby zaoszczędzić 150 mln na rowerzystach kolejne 200 mln mozna by zaoszczędzić na skazanych za grama trawy, kolejne 120 mln na alimenciarzach i mamy 500 mln rocznie... a jakby ich wszystkich skazywać na prace społeczne to nasze ulice by lśniły jak psie jaja...

  • frajtak

    Oceniono 113 razy 93

    Polska milicja nie jest przyjacielem obywatela. milicja, bo na miano policji to trzeba sobie zasluzyc. gonitwa za statystykami, ktore wygladaja w moim miescie bardzo ok (wroclaw), a gangi pojedynkuja sie w bialy dzien na ulicy, kibolstwo szaleje, a naziole hajluja bez przeszkod w rynku. Za to wydelikaceni milicjanci czaja sie na porzadnych obywateli, co kornie mandat zaplaca.

  • wloczykij1979

    Oceniono 84 razy 78

    He, he. Jaruzelski w stanie wojennym internował mniej ludzi niż zamyka policja rocznie za jazdę na rowerze. Z tego wniosek, że rowerzyści są większym zagrożeniem dla demokratycznego Państwa polskiego niż były solidaruchy dla totalitarnego PRLu.

  • kubson17

    Oceniono 74 razy 72

    Ciekawe jakie kary przewidziane są dla parlementarzystów, którzy po pijaku decydują o losach kraju..

  • olosz1971

    Oceniono 69 razy 67

    Kuriozalnym jest zachowanie decydentów w Policji czy Straży Miejskiej, które na pracownikach tych instytucji narzuca wykonywanie planów mandatowych. Pracownik taki nie idzie z celem służenia, dbania o obywatela, pomocy tylko przelicza w głowie ile mu mandatów do wyrobienia planu zostało. Potem się martwi na czym to wydrukuje bo sprzętu nie ma a papier to nawet w kiblu się skończył. Następnie po Euro taki pracownik czeka ponad 2 miesiące na nadgodziny. To jak mogę ja przeciętny obywatel Polski liczyć na wsparcie i pomoc Policji czy Straży Miejskiej, jeżeli wku..ony, zniechęcony i niedoinwestowany Policjant szuka jedynie pretekstu do wlepienia mi mandatu bo plan to jego premia lub zatrudnienie! Za chwilę dróżników zaczniemy rozliczać za ilość opuszczeń szlabany, konduktorów za liczbę pasażerów na jeden metr kwadratowy. Zaczynamy traktować urzędy o charakterze służby jak zwykłych handlarzy czy sprzedawców w okienkach bankowych. Raz kredycik, raz mandacik, raz przez łeb pałą...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje