PSL broni sądów - kolejna partyjna akcja z podpisami. "To społeczna inicjatywa. Obywateli"

10.09.2012 13:26
Jan Bury

Jan Bury (Fot. Krzysztof Koch / Agencja Ga)

PSL sprzeciwia się likwidacji sądów rejonowych - media wspominają o tym głównie dlatego, że ludowcy zakończyli dziś akcję zbierania podpisów pod ustawą blokującą likwidację. - To społeczna inicjatywa (...) wielu obywateli, którzy chcą obrony małych ojczyzn - oświadczył poseł Bury, składając podpisy w Sejmie. Takie akcje to sposób na zdobycie uwagi opinii publicznej i kreowania się danej partii w mediach jako reprezentanta interesów obywateli. Przoduje w nich PiS.
Politycy PSL złożyli właśnie do marszałek Sejmu Ewy Kopacz 150 tys. podpisów przeciwko planom ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina ws. restrukturyzacji sądów rejonowych wraz z obywatelskim projektem ustawy blokującym takie zmiany. Według planów resortu 79 sądów rejonowych miałoby zostać przekształconych w wydziały zamiejscowe większych jednostek. Zdaniem PSL doprowadzi to do spadku znaczenia powiatów, a w konsekwencji może oznaczać nawet ich późniejsze zniesienie.

PSL to ugrupowanie wyjątkowo silne lokalnie: ma najwięcej spośród dużych partii radnych w radach gmin i jest trzecia pod względem liczny przedstawicieli w radach powiatów. Obrona interesów lokalnych opłaca się ludowcom nawet wtedy, gdy muszą wejść w spór ze swoim koalicjantem. Tym bardziej że w tym przypadku będzie to najpewniej spór PR-owy - ludowcy kreują się w mediach na obrońców małych ojczyzn przed zakusami Platformy.

Przeciwko likwidacji sądów zebrali ok. 150 tys. podpisów. - To wspólna społeczna inicjatywa samorządów miast i powiatów. To wspólnie posłowie PSL, to wiele akcji w mediach, w prasie, to włączenie wielu środowisk społecznych, w tym środowisk sądowniczych, ale związanych także z prokuraturą, z adwokaturą, komendami policji... Ale także wielu, wielu obywateli, którzy chcą obrony małych ojczyzn, 79 powiatów i miast, gdzie także żyją ludzie - mówił poseł Jan Bury, podsumowując akcję z podpisami. Przypomniał, że jednym z warunków powstania powiatów w 1998 roku była kwestia tego, czy mają warunki do zorganizowania siedziby sądu.

Mistrz zbierania podpisów? PiS. Broni ludzi przed PO

Jak wyglądają takie akcje w przypadku innych partii? Przoduje PiS, który - podobnie jak teraz PSL - prowadził je ostatnio pod hasłem obrony interesów zwykłych ludzi i tego, by sami mogli decydować o ważnych dla siebie sprawach. Partyjne akcje zbierania podpisów przypominają te obywatelskie - pod obywatelskimi projektami ustaw. Niekiedy, jak w przypadku ostatnich akcji PiS-owskich, podpisy zbierane są na ulicach, a na konferencjach polityków powtarza się słowo "obywatelski".

Ostatnie głośne akcje PiS w 2011 roku dotyczyły podpisów pod wnioskiem o referendum ogólnokrajowe ws. służby zdrowia (przeciwko komercjalizacji szpitali) oraz w Warszawie - nt. prywatyzacji SPEC-u, podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej, podwyżek opłat za wodę i za odprowadzanie ścieków, a także za żłobki. W ostatniej akcji, w którą włączyli się warszawscy wyborcy PiS, zebrano ponad 150 tys. podpisów, które czołowi politycy partii Kaczyńskiego złożyli w ratuszu po transmitowanej przez telewizje konferencji prasowej. Choć rada Warszawy odrzuciła wniosek o referendum, o akcji PiS głośno było w mediach, a partia ta po raz kolejny mogła zaprezentować się jako obrońca zwykłego, szarego obywatela przed liberalną PO. Podobnie było podczas akcji zbierania podpisów przeciwko sprzedaży Lotosu, choć o tej było nieco ciszej. PiS-owi udało się przekazać na ręce marszałka Schetyny ponad 150 tys. podpisów; ustawy blokującej sprzedaż nie uchwalono.

Obecnie PiS prowadzi m.in. lokalną akcję zbierania podpisów pod projektem ustawy przywracającym seniorom darmowe usługi opiekuńcze. Choć będzie to projekt de facto partyjny, media już piszą o nim jako o "obywatelskim", bo PiS prowadzi akcję z podpisami. Partia Jarosława Kaczyńskiego poparła też projekt Solidarności ws. referendum nt. podwyższenia wieku emerytalnego - jednej z kluczowych zmian przepchniętych przez Sejm przez PO.

Najnowsza akcja: SLD broni działkowców

Głośną akcją podpisową PiS-u, która zaowocowała zmianami w kodeksie pracy, była sprawa święta Trzech Króli. Dotyczyła ona, co prawda, spraw socjalnych, ale też miała być bliska szaremu obywatelowi - chodziło o kolejne wolne w dzień święta kościelnego. Udało się, ale połowicznie. Trzech Króli zostało w końcu uznane przez Sejm za dzień wolny, ale w projekcie Platformy, która - niejako równoważąc straty dla gospodarki - usunęła z prawa możliwość odbierania wolnego za dni świątecznie przypadające w weekendy. Zmniejszyło to de facto liczbę dni wolnych w latach 2011-2020 o osiem. Skutek propagandowy mógł być więc odwrotny od zakładanego przez PiS, choć Jerzy Kropiwnicki i tak ogłosił, że to jego sukces.

Co z innymi partiami? Akcję zbierania podpisów ws. ogródków działkowych prowadzi właśnie SLD Po orzeczeniu TK uznającym obecną ustawę o działkach za niekonstytucyjną, SLD chce bronić interesów działkowców zrzeszonych w Związku Działkowców, pokazując jednocześnie przez zebranie, że ma w tym poparcie społecznie. Akcja skończy się najpewniej tak, jak większość pozostałych - efektem propagandowym. Trybunał w swoim orzeczeniu tak czy siak zobowiązał Sejm do uchwalenia nowej ustawy, która ma raz na zawsze przekreślić monopol Związku Działkowców. Odpowiedzialność za to spoczywa na tych, którzy mają realną władzę przeprowadzania ustaw przez Sejm, czyli na koalicji.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (11)
Zaloguj się
  • koniu150

    Oceniono 1 raz 1

    co za hołota bez honoru, do gnoju złodzieje

  • zbycholj23

    0

    Ludowcy. Czy chodzi o tych cieniasów z ledwo przekroczonym progiem wyborczym sprzedających się komukolwiek za tworzenie wygodnej koalicji?

  • forumowiecgwna

    Oceniono 2 razy 2

    Najsmieszniejsze jest ze to "spoleczenstwo" w takie zagrywki wierzy.

    Ktos sie zalozy ze PSL nie odczuje skutkow ujawnienia ich imperium spoleczek i agencji dla zatrudniania rodzin i znajomych?

    Najzabawniejsze jest ze popieraja ich ci, ktorzy sami maja problemy z zarobkami, narzekaja na swoj dorobek, badz zyja cale zycie na kredyt i w blokowisku. Ot taki dziwny knyfik.

  • ukos

    Oceniono 5 razy 5

    To szkodliwa inicjatywa. Im mniejszy grajdoł, tym większe prawdopodobieństwo korupcji. Oby tylko nie skończyło się na tym, że mimo zastąpienia małego sądu wydziałem w praktyce i tak będzie wszystko sądził jeden miejscowy sędzia. Wydział powinien być tylko biurem zapewniającym sądowi obsługę na miejscu, natomiast we wszystkich wydziałach zamiejscowych powiększonego sądu powinni prowadzić sprawy WSZYSCY sędziowie tego sądu, rotacyjnie, bez konkretnego przydziału terytorialnego, żeby utrudnić dojście łapownikom i zwiększyć ryzyko wpadki.

  • jogar

    Oceniono 2 razy 2

    A co psl moze robic innego poza dobrym PR dla siebie? Bo to przecież nie dla ludzi.

  • zawszezlosliwy

    0

    www.zmieleni.pl/

  • totapis500

    Oceniono 1 raz 1

    Sądy rejonowe opanowane przez zwolenników PSL powinny zostać bo w innym wypadku ta hołota buraków w posiedzeniach sejmu brali by udział zaocznie z cel.

  • pilanin2012

    Oceniono 3 razy 3

    W Wielkopolsce PSL w czerwcu pomógł PO uwalić stanowisko PiS przygotowane w sprawie obrony sądów rejonowych. Dopiero jak dostali prikaz to sami zgłosili infantylną uchwałę.

  • signal

    Oceniono 4 razy -4

    PSL tylko PSL bo reszta opozycji to DNO

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX