Czarne ferrari, nagie kobiety i... przejęcie władzy w Chińskiej Republice Ludowej

08.09.2012 16:44
Ling Jihua i Hu Jintao razem w 2010 r.

Ling Jihua i Hu Jintao razem w 2010 r. (Fot. Andy Wong AP)

Skandal wokół wypadku w Pekinie czarnego ferrari, w którym zginął półnagi młody mężczyzna, a dwie jego nagie pasażerki zostały ciężko ranne, może oznaczać koniec obiecującej kariery politycznej Linga Jihua, do niedawna bliskiego doradcy prezydenta Hu Jintao. Za kierownicą ferrari najprawdopodobniej siedział jego syn.
18 marca wczesnym rankiem pędzące ulicami chińskiej stolicy czarne ferrari roztrzaskało się o mur. Kierujący pojazdem dwudziestokilkuletni mężczyzna zginął na miejscu, a dwie młode kobiety, które z nim jechały, odniosły poważne obrażenia. Policja nie ujawniła tożsamości kierowcy luksusowego auta, co wywołało burzę domysłów w sieciach Weibo (chińskich odpowiednikach Twittera).

Początkowo internauci spekulowali, że sprawcą i ofiarą wypadku był nieślubny syn prezesa Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej Chin Jia Qinglina, który jest jednocześnie czwartym pod względem rangi członkiem Stałego Komitetu Biura Politycznego Komitetu Centralnego - najwyższego organu kierowniczego Komunistycznej Partii Chin (KPCh) oraz de facto całego państwa.

Cenzorzy zablokowali treści ze słowem "ferrari"

Fakt, że żadna z trojga osób jadących samochodem nie była kompletnie ubrana, kazał internautom snuć domysły na temat tego, co mogło dziać się w aucie w momencie wypadku. Takie domysły łączone z nazwiskiem jednego z najwyższych przywódców kraju, w obliczu zbliżającej się w Chinach sukcesji władzy, zostały uznane za zbyt niebezpieczne. Wkrótce chińscy cenzorzy zablokowali wszelkie treści zawierające słowo "ferrari".

Jednak - jak ujawnił hongkoński dziennik "South China Morning Post" - kierowca ferrari wcale nie był synem Jia Qinglina, a skandal związany z wypadkiem i próbami jego zatuszowania może odbić się na karierze innego prominentnego działacza partii. Powołując się na źródła w Pekinie, gazeta pisze, że ojcem ofiary wypadku jest w rzeczywistości Ling Jihua, do niedawna szef Biura Generalnego KC KPCh i bliski doradca prezydenta Hu Jintao.

Przewrót przed samą wymianą pokoleniową na szczycie

Ling jest uznawany przez obserwatorów za jednego z najważniejszych i najbardziej oddanych stronników prezydenta. Przed wypadkiem typowano go do objęcia wysokiego stanowiska w Biurze Politycznym KC po przekazaniu władzy w kraju nowemu pokoleniu przywódców, co ma nastąpić jesienią na 18. kongresie partii.

- Z pewnością miał szanse na awans, gdyż wielu jego poprzedników na stanowisku kierownika Biura Generalnego awansowało ostatecznie do Stałego Komitetu Biura Politycznego. Jednak na jego karierę wpłynął skandal z udziałem jego syna, jak również inne afery finansowe - powiedział politolog z Miejskiego Uniwersytetu Hongkongu Joseph Cheng.

Skandal przyczyni się do porażki obozu Hu?

Zdaniem politologa o zmierzchu kariery Linga świadczy fakt, że po wypadku został on przeniesiony z zajmowanego dotychczas stanowiska na mniej prestiżową pozycję szefa centralnego wydziału KC KPCh ds. pracy ze zjednoczonym frontem. Struktura ta zajmuje się zapewnieniem wsparcia środowisk bezpartyjnych dla polityki KPCh.

Według "SCMP" skandal może być ciosem nie tylko dla kariery Linga, ale również dla całego obozu prezydenta Hu, który w czasie swoich rządów zawsze starał się być widziany jako uczciwy przywódca bezlitośnie zwalczający korupcję. Niejasne okoliczności śmierci syna jednego z najbardziej zaufanych ludzi prezydenta mogą znacznie nadszarpnąć ten wizerunek.

Ludzie będą przede wszystkim chcieli wiedzieć - wskazuje gazeta, - jakim sposobem Ling doszedł do pieniędzy, które pozwoliły mu na zakup samochodu wartego 5 mln juanów (ok. 2,5 mln zł). Afera potwierdzi też popularne w Chinach przekonanie, że synowie partyjnych dygnitarzy wiodą próżniaczy, hulaszczy żywot i dysponują majątkami, o których zwykli obywatele nie mogą nawet marzyć.

Zobacz także
Komentarze (21)
Zaloguj się
  • jedyny_twardziel

    0

    Jak widać,
    Naga kobieta,
    To więcej niż motywacja.
    To bardzo silna podnieta.

  • 2-julita

    Oceniono 3 razy 3

    jego zabawa już się skończyła i jego koleżanek też

  • da-jan55

    Oceniono 14 razy 10

    To zupełnie tak jak u nas !!!. A podobno komuna odeszła !?

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 32 razy 12

    Tak, tak, Gerkowa co tydzień latała samolotem do paryskiego fryzjera, a Tusk nie lata co tydzień do Gdańska.
    Za komuny Jaroszewicz sobie rajdował , a teraz naród sobie wybiera swoich przedstawicieli, a nie kolesie ustalają sobie kolejność na listach wyborczych, a potem obdzielają się stanowiskami w radach nadzorczych.
    A prawda ogólna jest taka, że ryba psuje się od głowa i jaki pan taki kram, a wszystko trzymane jest za pomocą propagandy i żadna nowa myśl czy kierunek polityczny się nie przebije, propagandę tę pochłaniają coraz mniej wykształcone i ogłupione masy harujące w pocie czoła na łelity rozdające sobie ich trud i potrafiące nawet ich emerytury rozkraść tworząc np. OFE ogłupiając masy emeryturą pod palmami. Czym takie OFE będzie się różnić od ZUSu jak zaczną wypłacać pieniądze. Niczym oprócz tego, że zabierają kilka procent od każdej przekazanej im kwoty, które trafia do prywatnych kieszeni. Uzbierają jakiś tam kapitał obrotowy, póki jest więcej wpłacających niż pobierających świadczenia, który będzie topniał w oczach, jak w ostatnich latach.

  • tempus

    Oceniono 38 razy -6

    To lekcja historii dla młodych neokomunistów którzy często na forach gloryfikują życie w PRL. Tak właśnie w krajach rządzonych przez tę czerwoną bandę dochodziło sie do władzy. To nie naród wybierał w wolych wyborach swoich przedstawicieli, lecz kolesie z partii (jednej, jedynej) wybierali siebie nawzajem. Oni mieli wszystkiego w bród. Narody którymi rządzili żyły w ubóstwie i poniżeniu.

  • rawahecht

    Oceniono 19 razy 17

    "Czarne ferrari, nagie kobiety i... przejęcie władzy w Chińskiej Republice Ludowej"

    Czy moglibyście coś więcej napisać (fotki!) o tych nagich kobietach?!

  • j.sobczak1bezcenzury

    Oceniono 24 razy -8

    Tam też mają michników którzy napiszą że to był bohater i człowiek honoru.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje