Od północy trwa wielki strajk Lufthansy. 1200 odwołanych rejsów

07.09.2012 06:53
Strajkujący pracownicy niemieckiego przewoźnika

Strajkujący pracownicy niemieckiego przewoźnika (Fot. MICHAEL DALDER REUTERS)

Od północy trwa w Niemczech 24-godzinny strajk personelu pokładowego kompanii powietrznej Lufthansa. W piątek, dniu ogólnokrajowej akcji protestacyjnej, odwołanych ma być około 1200 połączeń, m.in. trzy rejsy z Frankfurtu do Warszawy.
Skutki akcji odczuwalne będą od rana, gdyż w nocy nie przewidziano żadnych lotów. Strajk ma przede wszystkim dotknąć największe niemieckie lotnisko we Frankfurcie nad Menem, a także inne wielkie porty lotnicze w Berlinie, Monachium, Düsseldorfie, Stuttgarcie i Hamburgu. W niektórych miastach zaplanowane są manifestacje.

Związkowcy linii lotniczych zrzeszeni w syndykacie UFO po trzech latach bez podwyżek żądają od kierownictwa o 5 proc. wyższych uposażeń. Chcą ponadto, by linie lotnicze zrezygnowały z planów oszczędnościowych, przewidujących między innymi stworzenie spółki zatrudniającej nowych pracowników na gorszych warunkach.

Trwające od ponad roku negocjacje z kierownictwem firmy zakończyły się fiaskiem; Lufthansa w rozmowach ze związkowcami zaproponowała podwyżkę o 3,5 proc. i kontrakty terminowe, na co druga strona się nie zgodziła.

Lufthansa próbuje obecnie zredukować koszty operacyjne, aby w Europie sprostać konkurencji tanich linii lotniczych, a w świecie - innych wielkich przewoźników, obsługujących lukratywne połączenia z krajami Zatoki Perskiej.

Komentarze (3)
Zaloguj się
  • lactum

    Oceniono 3 razy 3

    Nie wspomniano w tekscie o tym, ze pracownikom Lufthansy chodzi o zatrudnionych posrednio, ktorzy bogaca takich handlarzy dusz jak np. Manpower.

  • vikaromaniuta

    Oceniono 6 razy 0

    No proszę, tylko Polacy nie potrafią się zorganizować i walczyć o swoje ! Pachają za 1000 zł (240 € na miesiąc) jak niewolnicy we własnym kraju. A gdzie realizacja 21 postulatów solidaruchów ???

  • roman490

    Oceniono 6 razy -2

    Skończy się tak, że będziemy latać Finnairem, a Luftahansa zbankrutuje.
    Związkowcy nie mogą zrozumieć, że można zapłacić tylko tyle, ile linie zarobią.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje