"Polska The Times": Szef ABW odejdzie - to tylko kwestia czasu

07.09.2012 06:31
Krzysztof Bondaryk

Krzysztof Bondaryk (Fot. Wojciech Olkuśnik / AG)

O Krzysztofie Bondaryku media piszą co kilka miesięcy. Przy okazji afery Amber Gold kolejny raz pojawiły się sugestie, że szef ABW może stracić stanowisko - ocenia "Polska The Times". - Łatwo nie pójdzie. ABW będzie się bronić - mówi "Polsce" jeden z polityków.
- W mojej ocenie analityczno-wyprzedzające działania ABW w sprawie Amber Gold były powolne - stwierdził premier podczas słynnej sejmowej debaty. I dodał: "ABW trzeba przebudować w stronę służby informacyjnej, a nie konkurującej z innymi służbami policyjnymi".

"Łatwo nie pójdzie. ABW będzie się bronić"

To zdaniem wielu znak, że czas Bondaryka w agencji minął, a premier już szuka jego następcy. "Łatwo nie pójdzie. ABW będzie się bronić" - mówi "Polsce" jeden z polityków.

Ale nawet jeśli ABW zbyt późno zainteresowała się postacią Marcina P. i działalnością Amber Gold, to mimo wszystko notatka z tego, co agenci ustalili, znalazła się w kancelarii premiera 24 maja. Premier miał więc wystarczająco dużo czasu, aby się z nią zapoznać.

Kłopot ze służbowym audi

Dziennik przypomina, że Bondaryk kłopoty miał już przynajmniej dwa razy. W czerwcu ubiegłego roku w związku z artykułem, który ukazał się w "Gazecie Wyborczej". Dziennikarze opisali w nim historię prokuratora Andrzeja Piasecznego z Prokuratury Okręgowej w Warszawie prowadzącego śledztwo w sprawie handlu fałszywymi fakturami. Podczas pracy prok. Piaseczny natknął się na wątek nadużyć w spółce PTC, w której Bondaryk był w latach 2005-2007 dyrektorem ds. bezpieczeństwa. Badał m.in. okoliczności kupienia przez niego od PTC służbowego audi po zaniżonej nawet o 90 tys. zł cenie, samą wycenę ponoć sfałszowano.

Szef ABW przynosi problemy?

Według dziennikarzy "GW" pomagający prokuratorowi oficer CBŚ ostrzegł go, że jeśli śledztwo dojdzie do Bondaryka, zostanie spowolnione. 12 maja przełożona odebrała prok. Piasecznemu wszystkie sprawy. - W przypadku szefa ABW oczekuję, żeby rozwiązywał problemy, a sam ich nie przynosił - oświadczył wtedy premier. - Nie ma absolutnie świętych krów, każdy podlega kontroli. Jeśli będzie coś dwuznacznego, już nie mówiąc o nieprawidłowościach, wyciągnę konsekwencje - dodał.

Ale dzisiaj odwołanie Bondaryka wydaje się mało prawdopodobne - ocenia "Polska". Premier musi dbać o PR, a dymisja szefa ABW, niespecjalnie lubianego zarówno przez opozycję, jak i ludzi Platformy, nie byłaby dobrym posunięciem.

PYTANIE Czy powinna powstać komisja śledcza ws. Amber Gold?

  • Tak, ta afera pokazała, że w tej kwestii organy ścigania się nie sprawdzają i to musi zbadać komisja
  • Tak, bo trzeba sprawdzić, czy jacyś politycy nie są zamieszani w działalność tej firmy
  • Nie, komisja będzie nieskuteczna i jej członkowie będą się bezproduktywnie kłócić
  • Nie, niech sprawą zajmie się prokuratura, politycy powinni się od tego trzymać z daleka
  • Nie mam zdania
Zobacz także
Komentarze (34)
Zaloguj się
  • ewa543210

    Oceniono 1 raz 1

    nadchodzi nieuchronny koniec platformy złodziejskiej - Kim Jest Tłuk_u uczciwi ludzie dostana cię w swoje rece - jak myslisz co ci zrobią???

  • dyrdymalista

    Oceniono 3 razy 3

    Nie jest problemem kedy odejdzie tylko po co w ogóle przychodził. A tak na powaznie to najlepszy na to miejsce byłby kalifaktor.

  • zomozadwa

    Oceniono 9 razy 7

    miłośnik twórczości ludluma
    czyli spec nad spece
    ma odejść?!
    a kto na jego miejsce?
    jakiś etnograf albo i seksuolog?!!!

  • adammichnikoff

    Oceniono 4 razy 4

    Wedle jakiej logiki wywalenie tego niekompetenta i kanciarza nielubianego i w PO, i przez opozycję byłoby niekorzystne z punktu widzenia PR? Chyba on i jego ubeckie środowisko takie teorie pismakom podrzuca. Tusk mógłby tylko zapunktować szykim i zdecydowanym krokiem.

  • uchachany

    Oceniono 14 razy 6

    Tusk ma tyle do gadania w sprawie Bondaryka, ile mu pozwoli ten odłam Ubekistanu, który mu bezpośrednio wydaje polecenia :).

    Jak na przykład polecenie zrezygnowania z ubiegania się o prezydenturę :)

    Bondaryk ma tyleż do gadania w sprawie Tuska, ile mu pozwoli ten odłam Ubekistanu, który jemu z kolei wydaje polecenia :)

    Panowie Ubekistańczycy z tych dwóch odłamów, będących wszakże zasadniczo jedną wielką, szczęśliwą Rodziną solidarnie łupiącą durnych lemingów - obywateli parapaństwa III RP - najwyraźniej popadli w jakieś drobne, rodzinne nieporozumienia.

    Stąd te pewne napięcia między ich podopiecznymi, z którymi poszli aż do mediów :).

    Być może uznali, że jest już za mało do rozkradzenia, by dla wszystkich zainteresowanych wystarczyło :)

    Ale to są tzw. "chwilowe, przejściowe trudności" - tak naprawdę Rodzina umie się zawsze porozumieć co do podziału łupów i wyznaczenia stref wpływów. Raz się tylko zagapili, nie dopilnowując należycie by w 2005 wygrał ten, kto miał wygrać, czyli Tusk i PełO, stypendyści Rodziny :).

    No ale raz-dwa wzięli się w garść i załatwili Kaczora z jednej strony nawałą medialną, z drugiej zaś prowokacją "gruntową", na którą nabrał się Kamiński (a wcześniej Leppera "seksem w Samoobronie") i sytuacja wróciła do normy.

    Nie wydaje mi się, by stracili instynkt samozachowczy do tego stopnia by zaryzykować otwartą wojną w Rodzinie przy użyciu swoich podwładnych - Tuska i Bondaryka i podległych im mediów.

    W końcu już afera Rywina dowiodła, że publiczne wrzucanie granatu w szambo opryskuje tyleż cel, ileż i rzucającego :).

    A wszystkie dotychczasowe afery PełO udało się skutecznie zamieść pod dywan tylko dzięki solidarnej postawie całej Rodziny :)

    Ta nauka z pewnością w las nie poszła, i po chwilowych nieporozumieniach zostanie przywołana dla przywrócenia jedności dla ukręcenia łba kolejnej, czyli Amber Gold :)

  • zoil44elwer

    0

    Notatka ABW dla premiera to tzw BIAŁY WYWIAD czyli informacje przepisane z mediów?

  • pasjonatx

    Oceniono 8 razy 6

    Nic temu człowiekowi nie zrobią.
    Jeśli nawet odejdzie z ABW w co szczerze wątpię (już powinien wcześniej zostać odwołany ten Pan,wielki specjalista od wszystkiego) to i tak znajdzie sobie bardzo dobrze płatną pracę.
    Przecież za 950zł brutto plus prowizje i to na umowie śmieciowej taki specjalista pracować nie będzie.
    W imieniu wielu wykształconych ludzi,tych,którzy sami wszystko zdobywali w życiu od dostania się na studia,zdobywanie wiedzy,wykształcenia,nagród na studiach,wybitnych opinii od ważnych ludzi,którzy nie są powiązani z biznesem,tajnym służbami,byłym UOP-em,SB (i nie są po studiach historycznych,filozoficznych lub geograficznych!!!!!,bo po takich pracują bardzo często w służbach specjalnych nie rozumiejąc ni w ząb przestepczości,kryminalistyki,taktyki kryminalistycznej,pracy śłedczej,operacyjnej etc.) po brak szansy na pracę (podkreślam szansy,bo jeśli ktoś odpadnie w trakcie naboru to ok,jego wina,nie nadawał się,ale jeśli także w ABW obowiązuje zasada nepotyzmu,mało przejrzystych zasad naboru do pracy to już to pachnie inaczej) dziękuję Panu Bondarykowi za marnotrawienie potencjału intelektualnego tych ludzi.
    Wychodzi to Panu wspaniale.Brawo.
    Pan zawsze będzie górą.Gdzie nam,skromnym ludziom z głębokiej prowincji do Pana wiedzy prawniczej,kryminalistycznej,śledczj,operacyjnej.My dla Pana jesteśmy głupkami,nic nie wartymi smarkami,którzy chcieli jedynie w swoim własnym kraju zdobyć pracę UCZCIWIE,BEZ KONEKSJI,BEZ TAKICH POWIĄZAŃ,KTÓRE PAN W SWOJEJ DRODZE ŻYCIOWEJ POKAZAŁ.
    Chcieliśmy wnieść do takiej instytucji coś ciekawego,mądrego,błyskotliwego.
    Jeszcze raz Panu dziękujemy za danie nam szansy i potraktowanie nas jak g...
    Gdyby Pan szanował takich ludzi to dziś mógłby Pan mieć sukces,lecz stało się inaczej i osobiście cieszę się,że przy tej sprawie Amber Gold pokazał Pan,że ABW pod Pana kierownictwem jest tak słabe,gdy idzie o tę materię,o której powyżej,że to dziś my,biedacy,biedacy z dobrymi móżgami mamy satysfakcję z tego,że mimo,iż jest Pan bardzo zamożnym człowiekiem nie posiadał Pan,nie posiada i posiadać już nie będzie takiej wiedzy,takiego mózgu do tej pracy jak my.
    Pewnie dlatego też z tego powodu Pan nas lekceważy,bo tacy ludzie,z taką wiedzą są dla Pana zagrożeniem.
    Wszystkiego dobrego,niech Pan nawet zostanie właścicielem ABW.
    O podmiance kurtki służbowej przez funkcjonariuszkę ABW już nie wspominam,bo ta osoba jeszcze może wykłada etykę w ABW z tego tytułu.I tacy pracują dalej.A ci porządni > wynocha do garów w Anglii lub pracy fizycznej w Polsce.

  • distepfano

    Oceniono 3 razy 3

    A
    Będzie
    Won

    Ale rebus ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje