Brutalny mord we Francji. Dziecko przeżyło pod ciałem zabitej matki

06.09.2012 06:33
Cztery zabite osoby - to bilans tragicznego mordu na południu Francji

Cztery zabite osoby - to bilans tragicznego mordu na południu Francji (Fot. Lionel Cironneau AP)

Policja i prokuratura we Francji prowadzą intensywne śledztwo w sprawie brutalnego mordu w Sabaudii w południowo-wschodniej części kraju. Wczoraj, w samochodzie na brytyjskich numerach rejestracyjnych, policja znalazła cztery ciała.
W pobliżu leżała 8-letnia, ciężko ranna dziewczynka. Dopiero po 8 godzinach - gdy na miejsce przybyli technicy kryminalistyczni - odkryto, że na tylnym siedzeniu samochodu, pod ciałami swojej matki i babci, znajdowała się żywa 4-latka. Dziecko nie odniosło żadnych obrażeń. Zostało już przesłuchane i według prokuratora prowadzącego śledztwo opowiedziało o tym, co widziało.

- Strażacy, technicy i lekarze zaglądali do samochodu przez dziury w oknach, ale nie zauważyli dziewczynki - powiedział Benoit Vinnemann z lokalnej żandarmerii. Żandarmi nie otwierali samochodu tak długo, bowiem czekali na przybycie ekipy kryminalistycznej z Paryża, do tego czasu mieli zakaz badania samochodu z obawy, że z okien powypadają popękane szyby. Na razie nie wyjaśniono, dlaczego tyle czasu upłynęło, zanim pojawili się kryminolodzy.

Dziewczynka "zaczęła się uśmiechać i mówić po angielsku, gdy tylko żandarm (...) wziął ją w ramiona i wyciągnął z samochodu" - podał prokurator Maillaud. Jak dodał, dziecko jest w szoku, ale czuje się dobrze.

Życiu starszej, ciężko rannej dziewczynki nie zagraża niebezpieczeństwo. Lekarze wprowadzili ją w stan śpiączki farmakologicznej, co ma ułatwić przeprowadzenie skomplikowanych zabiegów chirurgicznych. - Została bardzo brutalnie pobita i najprawdopodobniej ma pęknięcia czaszki, jednak jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - poinformował przedstawiciel prokuratury w Annecy, Eric Maillaud.

Zabici strzałami w głowę

Trzy zamordowane osoby to matka, ojciec i babcia dziewczynek - turyści z Londynu spędzający urlop we francuskich Alpach. Zostali zabici strzałami w głowę. Ojca zidentyfikowano jako 50-letniego Saada al-Hillego, z pochodzenia Irakijczyka. Starsza kobieta pochodziła ze Szwecji.

Czwarta zamordowana osoba to rowerzysta, także Brytyjczyk. Według wstępnych ustaleń, znalazł się on przypadkowo w miejscu tragedii i został zgładzony, by nie mógł ujawnić tożsamości zabójcy. Kilka minut po nim obok miejsca tragedii przejeżdżał kolejny rowerzysta, emerytowany oficer RAF-u, i to on odkrył ciała. Prokurator Eric Maillaud, który poinformował na konferencji prasowej o szczegółach śledztwa, powiedział, że poczwórne zabójstwo było "aktem skrajnego barbarzyństwa". Według niego, morderca działał z pełną premedytacją.

Motyw przestępczy?

Agencja AFP napisała, że z informacji dostępnych w internecie wynika, że mężczyzna był z zawodu konsultantem w dziedzinie lotnictwa. Ponadto jedna ze szkół w Claygate potwierdziła, że wśród jej uczniów figuruje siedmioletnia Zainab Al-Hilli. Policja w hrabstwie Surrey wkroczyła do domu ofiar pod Londynem. W komunikacie francuskiej policji podano, że policja w Surrey pozostaje w kontakcie z francuskimi służbami oraz z brytyjskim MSZ w związku ze śmiercią czterech osób w pobliżu Annecy. W komunikacie na swoim profilu na Twitterze brytyjski minister spraw zagranicznych William Hague napisał, że "myślami jest z ocalonymi dziewczynkami i ich rodziną".

W pobliżu samochodu policja znalazła ok. 15 łusek po nabojach. Funkcjonariusze ustawili kordon wokół miejsca zbrodni; poszukiwania sprawcy w okolicznych lasach kontynuowano do czwartku. Według prokuratora Maillauda "motyw przestępczy wybija się na pierwszy plan". Nie wykluczył jednak, że śmierć czworga ludzi mogła nastąpić wskutek "rodzinnego dramatu".

Zobacz także

Najnowsze informacje