Tysiące nieszczepionych dzieci. Rodzice ukrywają je przed sanepidem

06.09.2012 06:00
Co roku w Polsce przybywają trzy tysiące nieszczepionych dzieci - pisze "Gazeta Wyborcza". Dlaczego rodzice ryzykują zdrowiem swoich dzieci, a nawet narażają je na śmierć?
Rodzice, którzy odmówią zaszczepienia dziecka, mogą zostać ukarani grzywną do 1,5 tys. zł. Okazuje się jednak, że niektórzy ukrywają przed sanepidem i powszechną służbą zdrowia swoje dzieci. Twierdzą, że nie szczepią ich, bo chcą, żeby były zdrowe.

Lekarze tłumaczą, że niezaszczepione dziecko, gdy zachoruje, zakaża innych - osoby z obniżoną odpornością czy starsze, np. swoich dziadków.

Ilu rodziców ukrywa dzieci? Według głównego inspektora sanitarnego "poziom zaszczepienia populacji" sięga (w zależności od zaraźliwości choroby) od 80 do 95 proc., ale co roku przybywa około trzech tysięcy nieszczepionych dzieci.

Ich rodzice powołali Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach "Stop NOP". NOP w nazwie to niepożądany odczyn poszczepienny. Obawiają się powikłań oraz nie akceptują szczepionkowego przymusu. Mówią, że narusza się ich prawa obywatelskie.

Cały tekst w dzisiejszej ''Gazecie Wyborczej''. Reportaż "Odszczepieńcy" w dodatku "Duży Format".

Zobacz także
Komentarze (347)
Zaloguj się
  • 1000kg

    Oceniono 97 razy 57

    Niestety! Wiarygodność firm farmaceutycznych w moich oczach spadła do ZERA!!! Wprowadzenie nagród (np. wycieczki do Ameryki Południowej) dla lekarzy, którzy wypiszą największą liczbę recept na określony lek; przedstawiciele handlowi firm farmaceutycznych przed gabinetami lekarzy w przychodniach; oszustwa WHO mówiące o epidemiach, których nigdy nie było; szantażowanie ludzi zagrożeniami, które zostały wymyślone przez koncerny farmaceutyczne - to nie jest w porządku wobec nas wszystkich:-(

  • blue.badyl

    Oceniono 161 razy 55

    spoko, niech nie szczepią, ale podczas przyjmowania do żłobka, przedszkola, szkoły- powinni obowiązkowo ujawniać, że ich dzieci pozostaja niezaszczepione. Nie mam zamiaru narażać mojego dziecka na głupotę tych ludzi.
    Żeby było jasne- akceptuję ich wybór- w końcu są rodzicami i zrobią, co uwazaja za stosowne. Muszą jednak brac pod uwagę fakt, że leczenie tych chorób- jesli wystąpią w ich rodzinach- powinni finansować z własnej kieszeni.

  • annik

    Oceniono 142 razy 52

    jasne. Nie szczepić dzieci. Po 18 roku życia niech same decydują czy chcą być zaszczepione. Szkolny obowiązek też należy znieść, bo to przejaw totalitaryzmu. Pełnoletni obywatel sam zadecyduje, czy chce się kształcić czy nie.
    Głupota i nieodpowiedzialność rodziców przeraża i jeszcze dorabia się do tego ideologię o obronie wolności i swobód obywatelskich.
    Jeśli rodzice podejmują decyzję o zaniechaniu szczepień, to powinni ponieść 100% kosztów leczenia jeśli dziecko na taką chorobę zachoruje. Nie może być tak, że głupota i faneberie rodziców są finansowane ze składek innych ubezpieczonych.

  • emissarius

    Oceniono 81 razy 51

    To zjawisko porażające, ale najzupełniej zrozumiałe. Lekarze nie są już autorytetami dla swych pacjentów, stali się urzędnikami medycznymi uwikłanymi w partykularne, korporacyjne interesy i gigantyczny biznes. Pacjent - czyli klient - nie ma już żadnej pewności, czy lekarz kieruje się wyłącznie jego dobrem i czy lek który mu zaordynowano jest mu naprawdę niezbędny, czy może ktoś chce zrobić interes na jego chorobie. Nie są to obawy całkiem bezpodstawne - korporacja lekarska sama chętnie ulokowała się po przeciwnej stronie barykady - używając pacjentów jako żywej tarczy w walce o własne interesy. Skoro więc pacjent nie może już ufać swemu lekarzowi - szuka informacji u sąsiadki i w Internecie, a nie u autorytetów w dziedzinie wakcynologii - które nie są nawet zainteresowane forsowaniem swego stanowiska w obawie przed posądzeniem o interesowność. Taki zarzut znowu nie byłby całkiem pozbawiony podstaw, jako że firmy farmaceutyczne obecne są nawet na konferencjach naukowych.
    Tak więc ostatecznie szczepienia będą musiały być dobrowolne (podobnie jak przeciwko grypie) - ale za to leki na choroby zakaźne - pełnopłatne. Zrodzi to szereg innych patologii - np. konieczność segregacji dzieci szczepionych i niezaszczepionych.

  • doriano123

    Oceniono 118 razy 40

    Fajnie być nieszczepionym, wśród zaszczepionych. Tacy rodzice to egoiści, może się jednak skończyć tragedią gdy liczba tych cwaniaków wzrośnie >10%. Mój dziadem miał 6 rodzeństwa, gdy przyszedł krztusieć został jedynakiem.

  • calkiemserio

    Oceniono 76 razy 40

    Modele racjonalnego i bezpieczniejszego kalendarza szczepień istnieją od dawna. Dziwne, że Polska wzoruje się w tym względzie na USA, które stosują absurdalnie dużą liczbę szczepień i mają niewydolną, marnotrawną i skorumpowaną służbę zdrowia, czego odzwierciedleniem jest wysoka i wzrastająca umieralność niemowląt (około 7 na 1000 zdrowych urodzeń). W europejskich krajach zachodnich na ogół nie szczepi się noworodków i od dawna nie stosuje sie rtęci w szczepionkach. Wzw B otrzymują tam tylko noworodki matek zakażonych żółtaczką B, a BCG tylko niemowlęta z rodzin zagrożonych gruźlicą lub regionów, gdzie zachorowalność na tę chorobę przekracza 40 na 100 000. W Polsce średnio jest ona ok. 20/100 000. Skuteczność szczepionki BCG jest zresztą dyskusyjna, ponieważ szereg badań pokazało, że nie chroni przed gruźlicą, a może nawet zwiększać zapalność na nią (Bull WHO 1979, 57:819-827; Can Respir J. 2005, 12(3):134-8; Am J Epidemiol. 2002,155(7):654-63; Arch Bronconeumol. 2008 Feb;44(2):75-800). W krajach skandynawskich, które od lat cieszą się najlepszymi wskaźnikami zdrowotności społeczeństwa oraz najmniejszą umieralnością niemowląt, szczepienia są dobrowolne i niemowlęta otrzymują pierwsze w 3 miesiącu życia lub później;

  • divak2

    Oceniono 46 razy 34

    Nie żebym był przeciwnikiem szczepień, ale w przychodni gdzie należę wygląda to tak:
    -chciałbym zarejestrować dziecko do szczepienia
    -psze pana, wolny termin mamy za półtora tygodnia na 12.00
    -ale to nie bardzo, bo pracuję do 16...
    -no to za miesiąc na 16.30
    Za miesiąc wszystko dograne, o 15 znikam z roboty, przychodzę z młodą, a pani mówi(i ma rację):
    -ale ja jej nie zaszczepię, bo ona kaszle i smarka
    -kiedy jest następny wolny termin?
    -za miesiąc, proszę pana...
    I tak można chodzić miesiącami z jednym szczepieniem. Teraz młoda podrosła i tak często już nie choruje, można więc to nadgonić, ale kaman, co to za, kruchwa, organizacja, żeby na rutynowy zabieg trzeba było brać wolne z pracy.

  • stasieczek5

    Oceniono 84 razy 32

    Prosta sprawa...
    Nie robić zamieszania tylko wydać rozporządzenie, że z chwilą zachorowania na chorobę przeciw której nie było dziecko obowiązkowo zaszczepione KOSZTY LECZENIA I OPIEKI - W 100 % - PONOSZĄ RODZICE

  • age.kruger

    Oceniono 73 razy 25

    miec rodzicow idiotow to najwieksze nieszczescie jakie moze spotkac dziecko

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje