Zdrojewski: Za dwa lata mniejszy abonament. Niemiecki model?

05.09.2012 19:04
Abonamentu nie płaci ponad połowa gospodarstw domowych

Abonamentu nie płaci ponad połowa gospodarstw domowych (fot. Dominik Sadowski / AG)

Za dwa lata abonament radiowo-telewizyjny mógłby zostać zastąpiony niższą, ale bardziej powszechną opłatą audiowizualną. Projekty dotyczące możliwych rozwiązań będą przedstawione premierowi maksymalnie za dwa tygodnie - powiedział minister kultury Bogdan Zdrojewski.
Minister kultury poinformował dziennikarzy, że projekty dotyczące przyszłości mediów publicznych są przygotowane i będą przedstawione premierowi Donaldowi Tuskowi. - Umówiliśmy się na dyskusję w najbliższym czasie, w przeciągu kilku dni, maksymalnie dwóch tygodni. Wydaje mi się, że po tej dyskusji z premierem spróbujemy ustalić tok postępowania z kierunkowymi projektami, które zostały przygotowane - powiedział Zdrojewski. Zaznaczył, że dwa modele, które zaproponuje do rozważenia, uwzględniają "troszeczkę różne od siebie sposoby myślenia".

- Będę proponować odejście od rejestracji odbiorników telewizyjnych i radiowych, uznając anachronizm tego wymogu (...) i doprowadzenie do sytuacji takiej, żeby w okresie przejściowym utrzymać obecną formę opłaty abonamentowej, natomiast spróbować pomóc telewizji (...) poprzez tworzenie dodatkowego finansowania dotychczasowych obowiązków - powiedział.

Opłata audiowizualna?

Na realizację zadań misyjnych, m.in. spektakli Teatru Telewizji, MKiDN przekaże w tym roku TVP i Polskiemu Radiu od 12 do 16 mln zł. Jak dodał Zdrojewski, za dwa lata mógłby wejść w życie tzw. niemiecki model funkcjonowania mediów publicznych. W Niemczech z góry założono, że do wnoszenia opłat jest zobowiązane każde gospodarstwo domowe. - Model niemiecki, który mógłby wejść w życie za dwa lata, bo tyle trwałoby jego przygotowanie, oznaczałby zastąpienie obecnego abonamentu opłatą audiowizualną - niższą od abonamentu w chwili obecnej, ale bardziej powszechną, łatwiejszą także do egzekucji - wyjaśnił Zdrojewski.

Dodał, że przedstawi także "możliwość projektu przejściowego, z funduszem misji publicznej". Wyjaśnił, że byłaby to forma "pomostowego pomagania telewizji poprzez instytucję, która byłaby kompletnie niezależna od rządu, a pilnowałaby pewnych standardów związanych z misją publiczną".

Czarny scenariusz nierealny

Zdrojewski podkreślił, że w tym roku udało się poprawić ściągalność abonamentu (przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mówił ostatnio, że z tytułu abonamentu dochody mediów publicznych wyniosą w tym roku 500, a nie - jak prognozowano wcześniej - 470 mln zł). Ocenił, że zwłaszcza Polskiemu Radiu daje to szansę zakończenia br. "w kondycji nie gorszej niż końcówka ubiegłego roku, a nawet lekko lepszej".

- Zbilansowanie telewizji publicznej w tej chwili dokonuje się. Ma charakter dynamiczny, ale mogę powiedzieć, że ten czarny scenariusz, który był opisywany jeszcze w maju czy czerwcu, odnoszący się do TVP, w dniu dzisiejszym jest na szczęście już nierealny. Sytuacja telewizji publicznej nie jest łatwa, ale czarne scenariusze powolutku się oddalają - dodał.

Mniejsza strata TVP

Rok 2011 TVP zamknęła stratą w wysokości 88 mln zł, a plan na ten rok przewiduje stratę rzędu 60 mln zł. Przychody spółki z abonamentu z roku na rok maleją - w 2007 r. było to 515 mln zł, w roku ubiegłym - 205 mln zł (to tylko 13 proc. budżetu telewizji). W podobnej sytuacji jest Polskie Radio, które w ub.r. z abonamentu otrzymało 131,7 mln zł (52,7 proc. przychodów spółki); to o ponad 25 mln zł mniej niż w roku 2010 i o ponad 40 mln zł mniej niż w roku 2009.

Zaległości abonamentowe Polaków na koniec lipca 2012 r. wynosiły 2 mld 136 mln 900 tys. zł i obniżyły się o około 2 mln 500 tys. zł w porównaniu z rokiem ubiegłym. Po akcji wysyłania upomnień wzrosły wpływy z abonamentu uzyskiwane przez Pocztę Polską w wyniku ściągania zaległych opłat.

Zobacz także
Komentarze (203)
Zaloguj się
  • heniooo87

    Oceniono 139 razy 115

    Abonament, opłata audio-wizualna, czy jak zwał tak zwał. Ile by nie kosztowało to nie mam zamiaru płacić za przymusowe usługi świadczenia "misji", których zwyczajnie nie chcę.

    Zresztą sama ta ideologia programów misyjnych w dobie internetu i szerzenia kultury jest jakimś reliktem przeszłości.

  • sedaluk

    Oceniono 94 razy -74

    Oczywiscie kazdy w ten czy inny sposob korzysta z audiowizualnych "panstwowych" mediow-dlatego musi byc
    jakies prawo aby je finansowac. W Polsce lepiej by bylo ale podliczyc , ile by to wyszlo i sciagac ta kwote
    bezposrednio z VAT-u.
    Rozdzial tych srodkow polegalby bezposrednio komisji sejmowej, w ktorej zasiadali by przedstawiciele wszystkich parti. Kazde "gospodarstwo domowe" wiedzialoby, ile statystycznie placi-i to by bylo na tyle.

  • gall.anonim.pn

    Oceniono 59 razy 53

    Nie chcę w żaden sposób - bezpośredni czy pośredni - płacić na małżeństwo Lisów czy klan Kraśków panoszących się w publicznej telewizji. Da się tak zrobić - poprę projekt. Nie - to spadajcie na drzewo.

  • niezyczliwypisiorom

    Oceniono 42 razy 42

    jak już wzorują sie na Niemcach to może by tak podatek wyznaniowy taki jak w Niemczech ,wtedy wyjdzie na jaw czy np. 95 % Polaków to katolicy

  • fagusp

    Oceniono 48 razy 40

    Panie Ministrze "od ACTA". Proponuję przeprowadzić konsultację społeczną w temacie: Czy potrzebna jest nam telewizja publiczna? Tak sobie myślę, że jeżeli krąg osób uczestniczących w konsultacjach zostanie rozszerzony poza pracowników TVP i PR (oraz niektórych polityków), to rozpatrywanie sposobów finansowania tego co niepotrzebne stanie się bezprzedmiotowe. I wszyscy będą szczęśliwi (no, prawie wszyscy).

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 51 razy 39

    Dawno temu był sobie król. No i ten król, wyobraźcie sobie, miał błazna. Królowi w pale się nie mieściło, że mógłby wysłać zbrojnych do każdego kmiecia po "abonament" na utrzymanie błazna. A demokracja wysyła.

    W szerszym kontekście: dawno, dawno temu była w Rzeczypospolitej instytucja zwana pańszczyzną. Dzierżawca łana ziemi (jakieś 17 hektarów) musiał za ten łan odpracować 4 dni u pana. Ale to dotyczyło owego łana właśnie, a nie osób! Jeśli wziął synów i parobka, to jeden dzień im zaliczano na pańszczyznę. Potem pracowali dla siebie. Porównajmy z sytuacją obecną. Dzień wolności podatkowej - koniec czerwca! Połowę naszego czasu poświęcamy na pracę "dla pana"! A może by tak naszego współćzesnego "pana" w dupę kopnąć?

  • seydlitz

    Oceniono 31 razy 29

    Czy wy polityczne debile nie wiecie, że część ludzi w ogóle nie chce oglądać państwowej TV? Ja nie płacę, bo nie korzystam. TV publiczna to nie jest dla mnie żadne dobro. Chcecie to zakodujcie to gó... i będzie OK.

    Więcej misji mam przez pół godziny na kanałach typu NG czy Animal niż przez rok w TV.

  • transact

    Oceniono 31 razy 27

    Ciekawe czy obłożenie opłatą wszystkich, także nie korzystających z TV będzie legalne?

    Ciekawe co na to sądy.

  • bossot

    Oceniono 26 razy 26

    A co z tymi których siedzenie i bezmyślne gapienie się w relikt ubiegłego wieku nie interesuje? Osobiście TV nie oglądam od dłuższego czasu, Słuchania radia w zasadzie nie przypominam sobie, zaś TVP to oglądałem jeszcze gdy były programy tego warte (np Sonda czy też Laboratorium). A model niemiecki pewnie wejdzie, bo ilość telewizorów spada (takich jak ja "nieoglądaczy" jest coraz więcej).

    ps do oglądających TVP (o ile są jeszcze takowi). Są jakieś ślady misji? Czy też dalej gwiazdy tańczą na lodzie propagując łyżwiarstwo w ramach takowej? Nie piszę o oczywiście o mszy czy też uroczystościach KK, bo państwo wyznaniowe mamy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje