"Wprost": Prokurator od śledztwa ws. Amber Gold wziął łapówkę?

03.09.2012 08:16
Marcin P., szef Amber Gold

Marcin P., szef Amber Gold (fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta)

Andrzej Seremet przekazał śledztwo ws. Amber Gold gdańskiemu prokuratorowi okręgowemu Dariuszowi Różyckiemu. - Czy to właściwe ręce? - pyta "Wprost". Tygodnik pisze, że nazwisko prokuratora pojawia się w śledztwie o korupcję i cytuje byłego szefa gdańskiego CBŚ: - Trójmiasto to wielka pucha Pandory. Tu jest jedna wielka sitwa.
W sejmowym wystąpieniu prokurator generalny Andrzej Seremet przyznał, że prokuratura popełniła błędy ws. Amber Gold. Podkreślił, że wyciągnął wnioski. "Seremet sądzi, że przekazał śledztwo we właściwe ręce. (...) Czy rzeczywiście są właściwe?" - pyta tygodnik "Wprost". Te "właściwe ręce" to gdański prokurator okręgowy Dariusz Różycki. Problem w tym, że jego nazwisko pojawia się w śledztwie w sprawie korupcji, prowadzonym przez szczecińską prokuraturę i CBA - piszą we "Wprost" w artykule "Kulawe śledztwo" Sylwester Latkowski i Michał Majewski.

Prokurator od Amber Gold zamieszany w korupcję?

Chodzi o sprawę o sygnaturze VI Ds.92/11. Śledczy badają m.in., czy Różycki przyjął od dilera samochodowego za obietnicę pozytywnego "załatwienia" sprawy sądowej jego byłej żony (ma zarzut wyłudzenia kredytu wartości 800 tys. zł.) roczny samochód bmw 523i - w ramach łapówki. Oskarżenia w tej sprawie formułuje Janusz Hirsch, biznesmen z Kartuz, były wspólnik dilera samochodowego. Zarzuca on też prokuratorowi apelacyjnemu w Gdańsku, że ten "zbył go", a dostarczone dokumenty w sprawie dał... Różyckiemu.

"Trójmiasto to wielka pucha Pandory"

W rozmowie z "Wprost" Różycki zaprzecza zarzutom Hirscha, twierdzi, że samochód kupił za własne pieniądze i z kredytu bankowego. Tygodnik przyznaje, że nie wie, czy Różycki "dał się skorumpować". Podkreśla jednak, że do chwili wyjaśnienia śledztwa w tej sprawie gdański prokurator okręgowy powinien zostać odsunięty od "najgłośniejszego dzisiaj śledztwa w kraju".

- Trójmiasto to wielka pucha Pandory. Tu jest jedna wielka sitwa - komentuje dla "Wprost" były szef gdańskiego CBŚ.

Artykuł Sylwestra Latkowskiego i Michała Majewskiego "Kulawe śledztwo" w najnowszym numerze tygodnika Wprost.

Zobacz także
Komentarze (172)
Zaloguj się
  • jurek42

    Oceniono 1 raz 1

    byłem pod ogromnym wrażeniem wypowiedzi pana Gowina, że sędziów orzekających w sprawie Marcina P. osądzi tylko Bóg. Tylko co ma Bóg do ziemskich spraw i korupcji w sądownictwie i prokuraturze ? przecież trzeba mieć inteligencję małp z gdańskiego ZOO , które dostały od Amber Gold milion złotych na nową klatkę , żeby nie widzieć , że to jedna wielka sitwa.

  • jagi48-60

    0

    ... jak wynika z powyższego Panu Seremetowi chodzi o to, aby ten p[an znowu coś wywinął, a Gowin powie "nie ma powodu aby społeczeństwo robił ...".

  • kancelaria.chance

    0

    Osoby poszkodowane mogą się zgłaszać pod nr 53 632 85 72. Pomagamy odzyskać pieniądze na drodze sądowej.

  • stan-1

    Oceniono 7 razy 7

    Łapać złodzieja krzyknął złodziej uciekając.

  • zimmel

    Oceniono 6 razy 6

    Prokuratura i sędziowie to przeważnie śitwa.Biednego podwójnie ukarzą a bogaty zostanie niewinny.Co to za prawnik ,który 9 lat studiuje lub po znajomości robi aplikacje.

  • totapis500

    Oceniono 8 razy 8

    Przez godzinę pocił się Seremet twierdząc że prokuratura to sprawna i rzetelna instytucja czysta jak łza w Polsce nowy Felek Dzierżyński zrobiłby trochę porządku minister sprawiedliwości od zarodków mógłby je spokojnie odmrażać.

  • wejsunek43

    Oceniono 3 razy 1

    gadasz jak faszysta... odpowiedzialność zbiorowa ci się śni?

  • oyayebye

    Oceniono 9 razy 9

    Bez przesady. Nie tylko Gdańsk. Tak dzieje się w całym kraju. Znam nawet patologiczne rodziny które powołują się na znajomość z sędziami i prokuratorami. I wcale nie żartuję.

  • rudy_do_budy

    Oceniono 16 razy 2

    .
    .
    Tak nie mozna.
    .
    Nie mozna oskarzac sedziego o to, ze wzial lapowke. Obojetnie czy to w Gdansku czy gdzie indziej.
    Ani prokuratora !
    .
    Nie mozna mowic, ze Tusk to oszust , Rostowski - matematyczny debil a Sikorski to zdrajca.
    .
    Za opowiadanie takich rzeczy idzie sie do wiezienia.
    A co najmniej ma ranna wizyte pitbulli z ABW.
    .
    Trzeba sie ich bac. Oni do cudzych domow od dawna nie wchodza drzwiami, oni wchodza z drzwiami a otwieraja je granatami. Wladza ich wlasnie od tego ma.
    .
    W takim Kraju zyjemy.
    .
    .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX