Zmarł Sun Myung Moon: biznesmen i guru słynnej sekty

Wiadomości >  Archiwum
asz, PAP
03.09.2012 07:00
A A A Drukuj
Moon błogosławi świeżo poślubione pary. Zdjęcie z 2009 r.

Moon błogosławi świeżo poślubione pary. Zdjęcie z 2009 r. (Fot. LEE JAE-WON REUTERS)

W Korei Południowej w wieku 92 lat zmarł Sun Myung Moon - przedsiębiorca i założyciel tzw. Kościoła Zjednoczeniowego. To właśnie sekta stała się dla Moona podstawą do stworzenia wielkiego imperium biznesowego, złożonego m.in. z firm hotelarskich i mediowych.
Moon założył swój kościół w Seulu w 1954 r., rok po zakończeniu wojny koreańskiej. Ogłosił wtedy, że jest mesjaszem, który ma kontynuować dzieło Chrystusa. W latach 70. i 80. ubiegłego stulecia słynne stały się organizowane przez Moona zbiorowe śluby jego wyznawców. Ludzie dobierani przez Moona w pary często się nie znali i pochodzili z różnych krajów. Udzielając im ślubów, guru chciał stworzyć wielokulturową wspólnotę religijną.

Kościół Zjednoczeniowy uzyskał znaczne wpływy, m.in. w USA, w których finansował różne dzienniki (np. konserwatywny "Washington Times"). W Korei Południowej należą do niego ośrodek narciarski, zawodowa drużyna piłkarska i inne przedsiębiorstwa, w Północnej - hotel oraz połowa tamtejszej firmy produkującej samochody.

Według danych samego Kościoła Zjednoczeniowego ma on blisko 3 mln wyznawców, w tym mniej więcej 100 tys. w samych USA. Zdaniem krytyków tej wspólnoty i jej byłych członków rzeczywista łączna liczba wyznawców na całym świecie nie przekracza 100 tys. Sektę często oskarżano o stosowanie podejrzanych praktyk rekrutacyjnych, wyłudzanie pieniędzy od członków, ich indoktrynację oraz nieprzejrzyste zasady finansowania.

Moon urodził się w latach 20. XX wieku na terenach należących obecnie do Korei Północnej. Twierdził, że gdy miał 16 lat, ukazał mu się Chrystus. Pod koniec lat 40. trafił do więzienia w związku z zarzutami o szpiegowanie na rzecz Korei Płd.; oskarżeniom tym zaprzeczał. Gdy w 1950 r. wybuchła wojna między dwiema Koreami, uciekł na Południe. Był bardzo charyzmatyczny i szybko zaczął przyciągać wyznawców.

Spotkał się z dwoma przywódcami Korei Północnej, Kim Ir Senem oraz jego synem i następcą, Kim Dzong Ilem. W autobiografii pisał, że podczas spotkania z tym pierwszym nakłaniał go do rezygnacji z programu atomowego; wspominał też łączącą ich przyjaźń i wspólne zainteresowania takie jak wędkarstwo czy polowania. Kim Dzong Il przysyłał Moonowi kosztowne prezenty na urodziny. Dobre stosunki Moon nawiązał i kultywował także z niektórymi prezydentami USA: Richardem Nixonem, Ronaldem Reaganem czy George'em Bushem seniorem.

W kwietniu 2008 roku przywódczą rolę w Kościele Zjednoczeniowym przejął syn Moona, Hyung-Jin. Jego pozostałe dzieci prowadzą firmy i organizacje charytatywne należące do wspólnoty w Korei Płd. i za granicą.

Tagi:

Komentarze (40)

Zaloguj się
  • Oceniono 27 razy 17

    Biznes jak biznes. Sekta Watykańska kręci go znacznie dłużej i z większym rozmachem.

  • ulla_lingsztat

    Oceniono 23 razy 11

    Jaki guru?, przecież już w 1954 roku ogłosił się mesjaszem, to pisać mesjasz, jak się ogłosił to widocznie był...

  • kocurxtr

    Oceniono 13 razy 9

    jeszcze jeden dowód na to, że "nieważne jaka bzdura - ważne że kasiura"...

  • logopeda9

    Oceniono 21 razy 9

    "Sektę często oskarżano o stosowanie podejrzanych praktyk rekrutacyjnych, wyłudzanie pieniędzy od członków, ich indoktrynację oraz nieprzejrzyste zasady finansowania."

    Rekrutacja malutkich, nieświadomych dzieci poprzez tzw. chrzest. Wyciąganie pieniędzy od starszych ludzi, od samorządów i z pomocą usłużnych polityków. Indoktrynacja dzieci w przedszkolach i szkołach na lekcjach religii. Afery finansowe np. banku watykańskiego.

  • ulla_lingsztat

    Oceniono 33 razy 7

    Wychodzi na to że od 1954 roku Watykan działał bezprawnie, bo jeśli Moon był mesjaszem, a przecież się nim ogłosił, to nie mamy podstaw by mu nie wierzyć, bo niby dlaczego miałby kłamać?, a przecież mesjasz to wysłannik Boga, więc Watykan powinien zgodnie ze swoim dogmatem uznać jego zwierzchnictwo...

  • czerniak1940

    Oceniono 15 razy 7

    Sun Myung Moon z Korei Południowej to Rydzyk w naszym wydaniu.Sekta ta,to tak samo jak sekta watykańska.

  • zbycholj23

    Oceniono 14 razy 6

    Moon nie miał szans z największą sektą wszech czasów- Kościołem Katolickim.

  • fuckthepop

    Oceniono 16 razy 6

    Nasz wszędobylski KK również wyłudza od członków olbrzymie ilości pieniędzy, stosuje podejrzane praktyki rekrutacyjne zapisując w swoje szeregi niczego nieświadome niemowlaki, jeszcze większe ilości pieniędzy wyłudza od państwa, bawi się w politykę, wpływa na władzę, itd, idt. I czym to niby się różni??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX