Po 6 latach od zaginięcia w j. Narie znaleziono ciało 26-latka

02.09.2012 17:29
Policyjni nurkowie

Policyjni nurkowie (KWP Olsztyn)

Po 6 latach od zaginięcia w jeziorze Narie w Morągu odnaleziono ciało 26-letniego mężczyzny. Wstępnie rodzina rozpoznała, że to zwłoki Macieja S., który zaginął w lipcu 2006 roku, gdy nie wrócił z przejażdżki skuterem wodnym.
Jak poinformowała Bożena Bujakiewicz z ostródzkiej policji, nurkowie wydobyli ciało mężczyzny, które znajdowało się na głębokości 18 metrów. Rodzina potwierdziła, że to 26-letni Maciej S. Według policji rodzina rozpoznała łańcuszek i ubranie, jakie miał na sobie mężczyzna.

"Aby uzyskać stuprocentową pewność, że wydobyto ciało Macieja S., przeprowadzona zostanie sekcja zwłok i badania genetyczne" - podkreśliła Bujakiewicz.

Mężczyzna zaginął latem 2006 roku, kiedy wspólnie z trzema kolegami postanowił popływać skuterami po jeziorze. Feralnego dnia, po przejażdżce trzej mężczyźni wrócili do domów, natomiast po Macieju S. ślad zaginął. Jego koledzy podawali różne wersje zdarzeń. Według jednej z nich chłopak miał się wystraszyć kontroli policji wodnej, która zabezpieczała odbywające się na jeziorze regaty i zeskoczył ze skutera do wody, chcąc wrócić wpław do brzegu.

Rodzina nie ustawała w poszukiwaniach mężczyzny i wynajmowała grupy płetwonurków, którzy przeszukiwali dno jeziora. Po 6 latach przy pomocy sonaru odnaleziono na głębokości 18 metrów zwłoki. "Teraz, po odnalezieniu ciała, prokuratura podejmie na nowo śledztwo w sprawie zaginięcia mężczyzny" - podała Bujakiewicz.

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje