Politycy o wystąpieniu szefa PiS: pobożne życzenia, trudno to traktować poważnie

02.09.2012 16:20
Jarosław Kaczyński rozpoczyna jesienną ofensywę swojej partii

Jarosław Kaczyński rozpoczyna jesienną ofensywę swojej partii (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

"Lista pobożnych życzeń, stara melodia, trudno to wystąpienie traktować poważnie" - tak politycy innych partii komentowali wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, który w siedzibie PiS zaprezentował dziś pomysły na najbliższy sezon polityczny.
W zapowiadanym od dłuższego czasu przemówieniu (nazywanym przez PiS "opozycyjnym exposé") Kaczyński zaproponował reformy mające zmienić obecną sytuację gospodarczą i społeczną Polski. Wymienił spadający przyrost naturalny ("Polska się zwija, Polaków jest mniej"), brak "4 mln miejsc pracy", "milionów mieszkań", fatalne perspektywy systemu emerytalnego dla osób starszych, oraz "fatalny stan służby zdrowia, oświaty, zadziwiającą politykę kulturalną i brak dobrej polityki rolnej". Do tego prezes PiS dodał obniżenie poziomu bezpieczeństwa Polaków oraz lekceważenie korupcji (wymienił sprawę Amber Gold). Zapowiedział zaostrzenie kary za to przestępstwo.

Kidawa-Błońska: J. Kaczyński chce państwa scentralizowanego

Wystąpienie prezesa PiS komentowali przedstawiciele innych partii politycznych. Posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska: - Wizja państwa, przedstawiona przez Jarosława Kaczyńskiego, to kolejny powrót do państwa scentralizowanego, odejście od tego wszystkiego, co robiliśmy przez ostatnie 20 lat - czyli działania na rzecz powstawania instytucji niezależnych od polityków. Jarosław Kaczyński chce, żeby politycy mieli wpływ na wszystko, żeby mieli wpływ na życie obywateli. Część jego propozycji ekonomicznych była całkowicie nierealna, nie wiadomo, skąd brać na nie pieniądze, niektóre z nich były niezgodne z prawem, np. europejskim. Kolejny raz Jarosław Kaczyński powraca też do propozycji wyższych kar, to stara melodia - mówiła.

Żelichowski: Nie będziemy ryzykować budżetu, żeby spełnić oczekiwania prezesa PiS

Z kolei poseł PSL Stanisław Żelichowski mówi: - Padły jakieś hasła, możemy się nad nimi pochylić, ale te wszystkie propozycje powinny być policzalne, a nie wiemy, ile one kosztują. Nikt nie będzie ryzykował budżetu państwa po to, żeby spełnić oczekiwania prezesa opozycyjnej partii - mówił Żelichowski.

Jego zdaniem prezes PiS powinien swoje propozycje zaprezentować z trybuny sejmowej, a nie na konferencji prasowej. - Tak zachowałby się prawdziwy polityk. Trudno poważnie traktować takie wystąpienie. Możliwe, że Jarosław Kaczyński nie mówi o tym w Sejmie, bo boi się, że go będą szczypać posłowie Ruchu Palikota, ale tego typu polityk musi mieć nerwy jak postronki - powiedział Żelichowski. - Trzeba przyznać jednak, że wspólnie musimy się zastanowić, co zrobić, aby rozwój gospodarczy Polski był na planowanym poziomie. Nie wiemy, jaka będzie skala kryzysu. Prezes PiS mówi dziś o likwidacji gimnazjów, a pamiętam doskonale, że wcześniej głosował za powstaniem gimnazjów - jeśli wtedy zabrakło mu zdolności przewidywania, to jaką mam pewność, że dzisiaj dobrze przewiduje rozwój wypadków.

Rozenek: lista pobożnych życzeń

Poseł Ruchu Palikota Andrzej Rozenek nazwał wystąpienie "listą pobożnych życzeń". - Za niektórymi z nich kryją się pomysły bardzo niebezpieczne dla Polski. Jak słyszę, że prezes Kaczyński chce zlikwidować NFZ albo wprowadzić ustawą jakąś politykę historyczną, to jest to nadzwyczaj niebezpieczne. W większości są to rzeczy nie do zrealizowania, ponieważ prezes Kaczyński nie pokazuje, skąd na te wszystkie dobrodziejstwa wziąć pieniądze. Pomysł opodatkowania banków podatkiem obrotowym w sposób oczywisty uderza w drobnych ciułaczy, a nie w system bankowy. Ruch Palikota uważa, że powinien być podatek dla banków, ale transferowy, od środków, które wypływają z Polski, a nie podatek od drobnych ciułaczy, bo do tego podatek obrotowy od banków się sprowadza.

Miller: Miałem wrażenie, że reprezentuje emigracyjny rząd smoleński

Przewodniczący SLD Leszek Miller: - Jeżeli prezes Kaczyński mówi, że występuje w imieniu jedynej partii opozycyjnej, to daje wyraz swojego oderwania od rzeczywistości. Miałem wrażenie, że reprezentuje emigracyjny rząd smoleński, a program tego rządu to jest IV Rzeczpospolita minus Zbigniew Ziobro. Odnośnie bardziej konkretnych propozycji, to po pierwsze: jeżeli postuluje powszechne wprowadzenie VAT, tzw. oVATowanie powszechne, to jest to dosyć groźne dla bardzo drobnej przedsiębiorczości, bo to by oznaczało, że wszyscy muszą mieć kasy fiskalne: babcia, która sprzedaje pudełka zapałek, musiałaby mieć również kasę fiskalną; nigdzie na świecie tak nie jest - mówił Miller.

Rozwiązania dotyczące polityki prorodzinnej skomentował jako "propozycję dla bogatych rodzin, zresztą nie pierwszą, dlatego że kiedy Kaczyński rządził, to zdjął trzecią stawkę podatkową, co siłą rzeczy było korzystne dla bogatych polskich rodzin". - Jeśli mówi, że trzeba wprowadzić (do szkół) religię w pełnym zakresie i stawia ją na równi chociażby z lekcjami języka polskiego, to jest to niedopuszczalne, dlatego że religia jest wiarą, a nie wiedzą, a w szkole powinno się przede wszystkim zdobywać wiedzę - komentował.

- Jeśli mówi, że spowoduje powstanie ponad miliona miejsc pracy, to biorąc pod uwagę, że jednocześnie mnoży rozmaite instytucje i fundusze, to te ponad milion miejsc pracy byłoby dla urzędników, dla ludzi PiS-u, jak rozumiem. W 1993 roku była taka partia, nazywała się Kongres Liberalno-Demokratyczny, partia Donalda Tuska, która szła do wyborów pod hasłem "milion nowych miejsc pracy" i poniosła sromotną klęskę.

Propozycję zaostrzenia kar Miller określa "starym konikiem Kaczyńskiego". - To było przecież realizowane w okresie IV Rzeczpospolitej, wtedy ta koncepcja państwa łomoczącego o szóstej rano do drzwi była powszechna. Natomiast jeśli chodzi o Narodowy Fundusz Zdrowia, jest o czym myśleć, ale ja bym ten wątek wydzielił. Po pierwsze, NFZ powinien być bardziej płatnikiem, czyli realizować funkcje techniczne, natomiast polityka zdrowotna powinna być tylko i wyłącznie w ręku instytucji państwowych, czyli głównie Ministerstwa Zdrowia. Więc ja bym szedł w takim kierunku, aby wyraźnie ustalić funkcję NFZ jako płatnika, natomiast całą polityką zdrowotną państwa mógł się zajmować minister zdrowia.

- Jeśli chodzi o taką ogólną refleksję, nie trzeba zapominać, że premier Kaczyński był już szefem rządu, miał większość parlamentarną, miał prezydenta rodzonego brata i te śmiałe, rozmaite propozycje, o których mówi, mógł wtedy realizować. Nie zrealizował ich, to stawia pod znakiem zapytania jego wiarygodność - komentował Miller. - W warstwie diagnostycznej, kiedy mówi, co się przez dwadzieścia kilka lat polskiej transformacji zrobiło i mówi, że nie można tego okresu przekreślać, ale też pokazuje niedomogi tego systemu, to na ogół trafnie to diagnozuje, tylko że wyciąga fałszywe wnioski, a w każdym razie wnioski, które nie zapobiegną tym problemom, o których sam mówi. Diagnoza w miarę trafna, natomiast wnioski, które z tej diagnozy wysuwa - nietrafne - dodał.

Dera: ostatnie lata pokazały, że PiS jest słabą alternatywą

Prezesa nie bronił też poseł Solidarnej Polski Andrzej Dera: - Jestem przeciwnikiem zapowiadania ofensyw, tylko po prostu składania projektów i pokazywania, że się ma konkretne propozycje i rozwiązania, bo - jeżeli teraz to są zapowiedzi, nie ma projektów ustaw - to trudno się jakby też w szczegółach odnosić, a zawsze, jak to się mówi, diabeł tkwi w szczegółach. (...) Na pewno część tych pomysłów jest ciekawa i myślę, że miałaby szansę przejść w polskim parlamencie, tak jak chociażby likwidacja gimnazjów, bo nawet pedagodzy mówią, że to był nieszczęśliwy pomysł z tymi gimnazjami.

Zdaniem Dery problemem jest to, że "prezes PiS przedstawia projekty w siedzibie partii, mówi, że jest alternatywą, natomiast ostatnie lata pokazały, że jest bardzo słabą alternatywą i nie przyciąga do siebie ludzi". - PiS nie jest partią otwartą i nie ma zdolności koalicyjnych. To jest takie mówienie dla mówienia, że się ma program, natomiast bardzo mało realnie jest szansa, że kiedykolwiek dojdzie do władzy PiS, bo stosuje taką politykę, która nie przyciąga, a odpycha. Więc nie wystarczy powiedzieć, że się jest innym niż PO, trzeba umieć przyciągnąć ludzi do siebie, a to jest dziś podstawowy problem PiS - komentował Dera.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (213)
Zaloguj się
  • artefakt-13

    0

    Pan Jarosław K. jeszcze raz udowodnił, że jest nienaprawialnym "osmiołem", który, chce "naprawiać" to, co niby inni popsuli, ale bez konkretów, czyli : 'rżnie głupa... zamiast rżnąć drzewo"... sic!!!.

  • eurotruppo

    Oceniono 5 razy -1

    Cała Polska jest jak ?układ trójmiejski": domknięty, szczelny, gdzie ręka rękę myje i swój broni swojego.

    Czasem trzeba z sań władzy zrzucić wilkom (mediom, opinii publicznej) kogoś na pożarcie. Czasem jest to spocony przewodniczący klubu parlamentarnego PO, czasem czerwony na twarzy minister sportu, a czasem zaprzyjaźniony biznesmen, sponsor czego trzeba i pracodawca kogo trzeba. A sanie władzy mkną dalej. Bo po tym rządzie dalej choćby potop.

    Władza udaje, że zależy jej na Polsce, Polacy udają, że traktują to poważnie. Co się musi stać, aby rządzące elity polityczno-biznesowo-medialne zaczęły poważnie traktować własny kraj i własny naród?
    RYSZARD CZARNECKI

  • klawo-egon-jak-cholera

    Oceniono 5 razy 5

    W sporej części to stek pobożnych życzeń i chwytliwych populistycznych miejsc pracy. A co na tak? W zasadzie tylko jeden punkt: Powrót do systemu nauczania sprzed reformy AWS, zlikwidowanie gimnazjum i wprowadzenie systemu 8+3/4. Powrót szkolnictwa zawodowego i technicznego. Język polski i historia w pełnym wymiarze godzin też jest dobrym pomysłem. Większe ulgi na dzieci, to jest potrzebne polskim rodzinom. Likwidacja NFZ - świetne. OFE lub ZUS - fajny pomysł. Ale to tylko kilka punktów, i to bardzo medialnych. A potem pustka i beton.
    A reszta? Czysty populizm:
    Religia w pełnym wymiarze? Bez jaj, religia na plebanie i tylko na plebanie.
    1,2 mln miejsc pracy w 10 lat? Bez jaj. Za Tusku Company powstało 800 tyś. w 3 lata.
    Mieszkania? To już było chwytliwym punktem i tylko parówą wyborczą.
    Zwolnienia podatkowe i dopłaty dla firm? Za co??? Za pustą kasę??? To dopiero będzie druga Grecja lub Hiszpania.

    Prawdą jest, że przez 23 lata gó....wno zrobiono z prawdziwym odbudowaniem Polski. Dalej tkwimy mentalnie w komunizmie, a realnym zagrożeniem są katoliccy talibowie próbujący ustanowić rządy klechistanu. Rozrost kasty urzędniczej, zwiększenie się ilości rożnego rodzaju przepisów, ustaw, rozporządzeń, dojenie społeczeństwa z kasiory, bezradność policji z prawdziwą przestępczością a skupianie się na uprzykrzaniu życia zwykłym obywatelom, system "karania" a nie pomagania obywatelom w prowadzeniu firm, chora służba zdrowia. Można wyliczyć jeszcze kilkadziesiąt punktów, al po co. Żadna, absolutnie żadna władza nie ruszy tego papierzaka, i nie ma ochoty na naprawienie naprawdę "zepsutych trybików w mechaniźmie zwanym "Państwo".
    Całe to wystąpienie to tylko populistyczna gadka 3 po 3, po tylko aby nie zapomnieć o tym potworze smoleńskim.

  • bez_alternatywy

    Oceniono 5 razy 3

    nie chodzi o to co majaczy Kaczyński ale Kidawa-Błońska, Żelichowski, Rozenek, Miller, Dera stwierdzili że już nic nie mogą zrobić dla Polski i Polaków

  • starszy-65

    Oceniono 4 razy 4

    Pamiętam spotkania z robotnikami na początku lat 70tych, towarzyszy Edwarda,Piotra i innych oraz ich obiecanki bez pokrycia i główne pytania: "pomożecie?".To były ekonomiczne terapie na naszą gospodarkę i chyba teraz mamy to samo.

  • 1neo1

    Oceniono 27 razy -9

    Tuskolandia zmierza do bankructwa i rozkładu i razem z nią jej lemingi, tylko czemu jak mam za to płacić?

    Jarosławie Kaczyński, ratuj nas przed złodziejami i oszustami z PO i PSL....!!!

  • franek-janek

    Oceniono 13 razy 11

    Tusk powinien pogratulowac sobie i Kaczynskiemu ze tak mocna pomaga mu by byl Premierem.

  • tahoe_lake

    Oceniono 16 razy -6

    doprowadziliscie kraj ruiny, wszystko sprzedaliscie (nawet strategiczna pozycja jaka jest telekomunikacja przeszala w rece rzadu francuskiego) , wypedziliscie miliony ludzi , miliony zyja na granicy nedzy a reszta zapozyczona lub oszukana , wiec rzeczywiscie niech PIS trzyma sie od tego bagna z daleka !

    a premier gania sobie po boisku !

  • donek_na_wysypisku

    Oceniono 15 razy -3

    "Politycy o wystąpieniu szefa PiS: pobożne życzenia, trudno to traktować poważnie"

    Taaak... POlitycy to taka mondra ludzie; wszystko wiedziec...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje