Groźny gangster grupy "Rympałka" aresztowany. Rafał Ł., ps. "Adidas", wpadł po siedmiu latach

02.09.2012 08:07
Rafał Ł., ps. ''Adidas''

Rafał Ł., ps. ''Adidas'' (fot. policja)

Policja aresztowała w Bydgoszczy Rafała Ł., ps. "Adidas", ważnego gangstera z grupy "Rympałka". "Adidas" od 2005 roku był poszukiwany listem gończym. Oskarżony jest o udział w grupie przestępczej o charakterze zbrojnym. W 2006 roku uciekł z konwoju ekstradycyjnego.
38-letni dziś "Adidas" wpadł po siedmiu latach - informuje RMF FM. Gangster w chwili zatrzymania miał fałszywe dokumenty. Wcześniej kilkakrotnie z sukcesem zwodził wymiar sprawiedliwości. Tym razem jednak nie udało mu się uciec.



- Policjanci z CBŚ zorganizowali zasadzkę, zatrzymali go na parkingu w okolicach miejsca, gdzie mieszkał. Był kompletnie zaskoczony - powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.

Nieuchwytny żołnierz "Rympałka"

Rafał Ł. był członkiem słynnego gangu "Rympałka", czyli Marka C., dawnego przywódcy żołnierzy "Pershinga", szefa mafii pruszkowskiej. Wraz z Rafałem Skatulskim, ps. "Szkatuła", "Rympałek" usiłował po rozpadzie gangu pruszkowskiego stworzyć najsilniejszą grupę w mieście, która kontrolowałaby rynek narkotyków, haraczy i agencji towarzyskich. Sam "Adidas" miał brać udział w kilku spektakularnych napadach, m.in. w kradzieży luksusowego auta z garażu ambasady Brazylii.

"Adidas" zasłynął skutecznym wymykaniem się organom ścigania. W Nowej Zelandii został zatrzymany za handel narkotykami. Zwolniony w 2001 r. za poręczeniem zerwał bransoletę monitoringu i uciekł do USA. Tam go zatrzymano. Polska i Nowa Zelandia wysłały wnioski ekstradycyjne. Rafał Ł. trafił do Nowej Zelandii - jej wniosek był wcześniejszy.

Żołnierz "Rympałka" usłyszał wyrok - 12 lat więzienia. Odsiedział kilka lat, a w 2006 r. został deportowany do Polski. Do kraju nie dotarł - uciekł z konwoju ekstradycyjnego na londyńskim lotnisku Heathrow. Dopiero teraz funkcjonariuszom CBŚ udało się go wytropić.

Finał wielkiego procesu szefów mafii pruszkowskiej

Schwytanie "Adidasa" zbiega się w czasie z finałem wielkiego procesu szefów i członków gangu pruszkowskiego. Na ławie oskarżonych siedzi prawie 40 bandytów, dla których prokuratura żąda od roku w zawieszeniu do 15 lat więzienia.

Proces pruszkowskich gangsterów trwa od 2006 r. Oskarżeni odpowiadają za przestępstwa z lat 1995-2003, m.in. za wymuszenia rozbójnicze, napady, porwania, pobicia, kradzieże aut, oszustwa, handel bronią i narkotykami. Część ma też zarzuty handlu bronią i narkotykami oraz podżegania do morderstwa. Proces oparty jest na zeznaniach świadków koronnych, którzy w zamian za zeznania obciążające kompanów mogą uniknąć kary, m.in. Jarosława S., ps. "Masa", i Jacka R., ps. "Sankul". Obrona podważa ich prawdomówność i żąda uniewinnienia.

Na ławie oskarżonych zasiadają m.in. dawni szefowie "Pruszkowa" z lat 90. - Andrzej Z., ps. "Słowik", Janusz Prasol, ps. "Parasol", i Zygmunt Raźniak, ps. "Bolo" (już wcześniej skazani prawomocnie w oddzielnym procesie za kierowanie gangiem). To już kolejny proces "Pruszkowa" - w 2005 r. Sąd Najwyższy utrzymał kary wobec pięciu dawnych szefów gangu pruszkowskiego z lat 1990-2000 - za założenie gangu i kierowanie nim. Mirosław Danielak, "Malizna", został skazany na 7 lat i 3 miesiące więzienia; "Bolo", Ryszard Szwarc, "Kajtek" i "Parasol" - po 7 lat; Leszek Danielak, "Wańka" (brat Mirosława) - na 6 lat i 6 miesięcy.

Zobacz także
Komentarze (71)
Zaloguj się
  • werykator

    0

    Znając Polski wymiar "sprawiedliwości" zostanie uniewinniony-przecież po siedmiu latach jest już innym "człowiekiem" :-)

  • botanicus

    Oceniono 2 razy 2

    Kiedyś panie, to i po dwadzieścia wyroków się miało za wszelakie gwałty i rozboje. Potem przychodziła wojenka no i amnestia była... Dzisiaj panie, miłosierdzia dla bandytów z poza układu nie ma.

  • razb1947

    Oceniono 1 raz -1

    Za PO złodziejom lepiej się żyje.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 1 raz 1

    @specjalniezakladam

    Chwala ci za to. I Bog zaplac. Jesli polskie prawo jest durne (a i dziennikarze w gacie robia, ze bandyta bedzie ich o odszkodowanie sadzil) to opbywatelom pozostaje samoinformacja, tu zreszta bazujaca na legalnych materialacj, tj. liscie gonczym policji.

  • kingstonny

    Oceniono 14 razy 10

    Oczywiscie, chlopiec jest anonimowy. Malo tego, nawet jak zostanie skazany tzw. prawomocnym wyrokiem to tez pozostanie anonimowy. ZADEN demokratyczny kraj na swiecie, od Norwegii do Nowej Zelandii, nie troszczy sie tak o ukrycie tozsamosci swoich bandytow jak Polska. No ale, moze to i racja. Wszak mogli by sie obrazic za pokazanie buzi jednego czy drugiego i np. kazac kompanom spalic sedziemu chalupe. Jezeli polski system troskliwego ukrywania tozsamosci bandytow jest taki genialny i prawy, to dlaczego nie ma go zaden demokratyczny kraj? Bo tam, szanowny przestraszony sadzie, tozsamosc bandyty jest oglaszana wszem i wobec w momencie formalnego oskarzenia. Ku przestrodze innym, rozumiesz wysoki - acz strachliwy, sadzie? Ku przestrodze.

  • distepfano

    Oceniono 6 razy 4

    Czy posadzą go razem w jednej celi z Marcinem P, by uzgodnili wersję obrony ?

  • distepfano

    Oceniono 9 razy -7

    Czekam z niecierpliwością kiedy będziemy mówić o niektórych osobach tak jak zaczął mówić z trybuny sejmowej Antoni Macierewicz czyli Barbara K., Krystyna P., Donald T., Łukasz Sz. i wielu innych.

  • big_gadu

    Oceniono 8 razy 6

    Fajne - w Londynie uciekł z konwoju na lotnisku w ktorym wracal do kraju !
    A on sam wrócił do kraju !
    A tu go znowu szukali !

    A on miał nowy dowód osobisty !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje