Armenia: Węgrzy sprzedali swój honor i sumienie Azerbejdżanowi niczym prostytutka

01.09.2012 22:37
Węgierska flaga obrzucona monetami przez Ormian

Węgierska flaga obrzucona monetami przez Ormian (Fot. Tigran Mehrabyan AP)

Setki Ormian protestowały przed konsulatem Węgier w Erywaniu przeciwko decyzji Budapesztu o odesłaniu do ojczyzny Azera skazanego za zabicie Ormianina. Po powrocie do Azerbejdżanu zabójca został natychmiast ułaskawiony przez prezydenta Ilhama Alijewa.
Rozwścieczeni manifestanci spalili węgierską flagę i obrzucili konsulat jajkami i pomidorami. Ich zdaniem przekazanie porucznika Ramila Safarowa do ojczyzny było częścią porozumienia między Budapesztem a Baku, które ma na celu uzyskanie przez Węgry dostępu do bogactw naturalnych Azerbejdżanu. Demonstranci rozdawali ulotki "Węgry - czy zwariowałyście?". Jeden z protestujących, cytowany przez BBC oświadczył, że Węgrzy "sprzedali swój honor i sumienie Azerbejdżanowi niczym prostytutka".

Pojawiły się także informacje, że ormiańscy hakerzy w geście protestu włamali się na oficjalną stronę internetową Alijewa i na kilka portali informacyjnych.

Skazany, odesłany

Safarow został skazany na dożywocie przez węgierski sąd za zamordowanie w 2004 roku ormiańskiego porucznika. Obaj uczestniczyli wtedy w kursie języka angielskiego w Budapeszcie zorganizowanym w ramach programu NATO Partnerstwo dla Pokoju. U podłoża zabójstwa, jak wyjaśniał Safarow na procesie, leżał spór ormiańsko-azerski o Górski Karabach. Oba kraje dzieli głęboki konflikt z powodu wojny, którą stoczyły o ten region.

W piątek Węgry odesłały Safarowa do Azerbejdżanu, gdzie został on natychmiast ułaskawiony, a następnie przywrócony do służby wojskowej. Został również awansowany do rangi majora, o czym poinformowało Ministerstwo Obrony.

Władze Węgier podkreśliły w piątek, że zgodziły się odesłać Safarowa do ojczyzny po zapewnieniach Ministerstwa Sprawiedliwości w Baku, że wyrok wydany przez budapeszteński sąd zostanie wyegzekwowany bez zmian w kraju skazanego. Wyrok przewidywał m.in., że Safarow może liczyć na złagodzenie kary nie wcześniej niż po upływie 30 lat.

Armenia zawiesza stosunki z Azerbejdżanem

Reakcją Armenii na przekazanie Safarowa było zawieszenie stosunków dyplomatycznych z Węgrami. Węgierskie resorty sprawiedliwości i spraw zagranicznych zapewniły w sobotę, że działały w sposób przejrzysty, w zgodzie z prawem międzynarodowym. Dodały, że w pełni szanują Armenię, jej chrześcijańską kulturę i tradycję i ubolewają z powodu decyzji Erywania.

Laszlo Kovacs, szef opozycyjnej partii socjalistycznej zażądał w sobotę niezwłocznego zwołania nadzwyczajnego posiedzenia komisji spraw zagranicznych węgierskiego parlamentu. Apel poparła lewicowa Koalicja Demokratyczna (DK), również będąca w opozycji. DK domaga się poza tym dymisji ministra sprawiedliwości Tibora Navracsicsa.

Według prasy węgierskiej odesłanie Safarowa do Azerbejdżanu jest związane z projektami ekspansji gospodarczej premiera Viktora Orbana. Media podkreślają, że otwarcie na wschód jest oczkiem w głowie premiera, który kilka miesięcy temu udał się do Baku, aby dyskutować o kwestiach "energetycznych i gospodarczych".

Na sprawę Safarowa zareagowały również Stany Zjednoczone. W oświadczeniu wydanym przez Biały Dom rzecznik prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Timmy Vietor wezwał Węgry do wyjaśnienia swojej decyzji. Z kolei prezydent Barack Obama wyraził zaniepokojenie z powodu kroku Azerbejdżanu.

Zobacz także
Komentarze (207)
Zaloguj się
  • jgalka

    Oceniono 79 razy 55

    nie ma sie Ormianom co dziwic bo pewnie kazdy narod by tak zareagowal, no moze mniej impulsywnie, ale rozbawilo mnie stanowisko usa. wezwali wegry do wyjasnien. hehehe, dobre i kto sie ma im jeszcze tlumaczyc. sami po calym swiecie wywoluja awantury i nienawisc, ale to im sie wszyscy maja sie tlumaczyc :)

  • blski

    Oceniono 57 razy 53

    Chce przypomniec, ze Ormianie (ktorych przed Wojna bylo wielu) byli w naszej historii mniejszoscia narodowa nadzwyczaj patriotyczna, wyksztalcona i ceniona.

  • jerjar

    Oceniono 52 razy 40

    Jeśli za tą sprawą stoi jakiś geszeft, to ponuro wygląda ta sprawiedliwość prawicowa. Może by jednak bez tego Budapesztu w Warszawie...

  • zicc1

    Oceniono 47 razy 39

    A jaka ma byc Armenia jak nie rusofilna? Poza Gruzja maja wszedzie muzulmanow! Stosunki z Turkami? Przeciez oni wymordowali im polowe narodu i zabrali 90% obszaru historycznej Armenii- dzisiejsza Armenia to Erewan i kilka sasiednich wsi. To tak jakby Niemcy wymordowali 20 mln Polakow, 10 mlm przepedzili a Polsce zostawili Warszawe i czesc Mazowsza! Jakies 100 lat temu bylo Turkow tylko 3 razy wiecej niz Ormian- teraz jest ich 30 razy wiecej!

  • pinokkio

    Oceniono 41 razy 27

    Ciekawe, że wszyscy jadą na Węgrów, choć to Azerbejdżan popełnił wiarołomstwo i wbrew własnemu zobowiązaniu uwolnił i hołubi mordercę.

  • maaac

    Oceniono 49 razy 27

    Prosiłbym o NIE obciążanie wszystkich Węgrów "zasługami" ich obecnego "ukochanego przywódcy". Też byśmy nie chcieli by nas wszystkich traktować jako zwolenników Kaczyńskiego (zakochanego w Orbanie).

  • quamtsa

    Oceniono 19 razy 19

    "Władze Węgier podkreśliły w piątek, że zgodziły się odesłać Safarowa do ojczyzny po zapewnieniach Ministerstwa Sprawiedliwości w Baku, że wyrok wydany przez budapeszteński sąd zostanie wyegzekwowany bez zmian w kraju skazanego."

    zapewnienia dyktatorów i ich sługusów można se wsadzić głęboko w zacienione miejsce.
    naiwność Węgrów.

  • rt-z

    Oceniono 31 razy 17

    Naiwność Orbana jest rozbrajająca - to tak jakby odesłać człowieka do ludożercy, że go nie zje.

  • webprojektant_pl

    Oceniono 37 razy 17

    Nic nowego, przecież Węgry były już "prostytutką" - sojusznikiem Hitlera podczas II Wojny Światowej i jakoś to im na sucho wyszło. Morał z tego taki ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje