Ksiądz: Reklama napoju Demon jest groźna. Zaprasza złe duchy

30.08.2012 07:07
Zrzut ekranu ze strony promującej ''Demona''

Zrzut ekranu ze strony promującej ''Demona'' (demonenergy.pl)

Protest przeciwko producentowi napoju Demon wciąż trwa. Nawołujący do jego bojkotu internauci twierdzą, że kampania reklamowa produktu to "promocja zła i zguby ludzkich dusz". Dzisiaj "Rzeczpospolita" o komentarz w tej sprawie poprosiła księdza demonologa Aleksandra Posackiego z KUL. - Kampania Demona ma realne konsekwencje. To zapraszanie złych duchów do naszego życia - mówi ksiądz.
- Cieszę się, że jest zbiorowy opór przeciwko aktom bluźnierstwa czy profanacji. (...) Jeśli afirmujemy przeciwnika (chodzi o przeciwnika Boga - przyp. red.), to pośrednio obrażamy Boga, w tym przypadku w sposób jawny i bezczelny - zaznacza ks. Posacki. Demonolog dodaje, że producenci napoju popełniają grzech bałwochwalstwa, "bo tym jest satanizm", a reklama "łączy się z propagandą zła".

Protest przeciwko napojowi rozpoczął się z inicjatywy grupy internautów. Później dołączyli do niego księża, prawicowi publicyści i tygodnik "Gość Niedzielny". Protestującym udało się doprowadzić do usunięcia pentagramu z opakowań napoju i stonowania wyglądu promującej go strony internetowej.

Przedstawiciele firmy Agros Nova produkującej Demona przyznają, że nie są zaskoczeni sytuacją. - Będziemy nadal prowadzić pozytywną komunikację marki. Pokażemy różne oblicza dobrych Demonów. Nasz produkt i dotychczasowa komunikacja nie mają nic wspólnego z religią, a tym bardziej z satanizmem, złem czy demoralizacją - mówiła kilka tygodni temu Joanna Bancerowska z Agros Nova. Jak dodaje, część środków ze sprzedaży trafi do Fundacji DKMS Polska, prowadzącej bazę dawców szpiku kostnego.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (261)
Zaloguj się
  • krukpl

    Oceniono 1 raz 1

    no i demony się obudziły czekam z zapartym tchem :) jakie mądrości w tych mediach będą prawic egzorcyści

  • skazuk

    0

    To przeciez jasne.Jezeli nie mowi sie o ksiezach pedofilach to znaczy ze ich nie ma a jezeli ich nie ma to moga dzialac bezkarnie dalej.Logiczne?

  • abdank27

    Oceniono 2 razy 2

    A po ilu poszkach załapuje się tego demona? Ja piję od dawna. To chyba mam ich w sobie więcej niż się zmieści na główce szpilka :)))

  • benkmen

    Oceniono 6 razy 4

    Deska klozetowa też groźna , bo zaprasza demony.Klecha pedofil też groźny- bo zaprasza demony.

  • lehoo

    Oceniono 2 razy 2

    Czy demona Maxwella przewielebny też wyklął ?

  • czerwonylech

    Oceniono 8 razy 8

    "Ciemno wszedzie, głucho wszędzie", a kysz, klecho, a kysz!

  • akane44

    Oceniono 4 razy -2

    Drodzy Pseudokatolicy. Warto byłoby się nieco zastanowić, przed pochopnym ocenianiem, czy w proteście nie ma jakiegoś sensu.
    Jeśli nawet nie maszerujesz co niedzielę (albo chociaż co Święta) do kościoła, a tylko wywodzisz się z "katolickiej" rodziny i tylko wierzysz w istnienie Boga, to powinieneś wierzyć też, że istnieje ta druga, ciemna strona. Wygodnie jest wierzyć tylko w dobrego Boga, a cała reszta to bajki, wytwory filmów Hollywood i chęć postraszenia programami o duchach.
    Ale jeśli chcesz poznać cały obraz, przed krytyką warto poczytać - prawdziwe relacje osób, które miały z tą "drugą stroną" problemy, świadectwa prawdziwych (z reguły katolickich) egzorcystów. Te prawdziwe relacje będą się nieco różnić od tego co można zobaczyć w filmach albo programach "popularnonaukowych". Pełne opętanie, takie jak pokazywane w przebojach kinowych, zdarza się niezwykle rzadko - podobnie nie ma "magików" egzorcystów, którzy są w stanie pojedynczym rytuałem wypędzić nieproszonych gości. (Podobno był jeden co tak umiał, ale jakieś 2tys lat temu ;-) ). Z reguły "dokuczliwości" są dużo mniej spektakularne, co nie oznacza że mniej przerażające. W części przypadków osoby dotknięte tym "problemem" przyznają po czasie, że takie czy inne błahe zdarzenie / zachowanie, mogło być przyczyną, tj. swojego rodzaju zaproszeniem. Prawie w każdej księgarni można znaleźć coś z takiej literatury faktu, więc nie polecam konkretnych tytułów.
    Ale to oczywiście wyjątkowe sytuacje. Producent się cieszy, bo ma reklamę. Samo wypicie napoju na pewno nikomu nie zaszkodzi (no chyba że na żołądek).
    A większość konsumentów nie ma się o co martwić, bo całkiem niezłą obroną (serio) przed złym jest ignorancja.

  • malabardzomyszka

    Oceniono 8 razy 6

    "Afirmujemy przeciwnika Boga".. co to za belkot, Bog ma jakiegos przeciwnika, ktorym moze sie przejmowac? Nie jest tym naj, najwiekszym? Ktos sie chyba "opil" sie napojem Dmon i teraz mu sie niezle beka. A swoja droga, czy to jest prymaaprylisowy zart, czy to tak na powaznie? Bo z daleka smierdzi inkwizycja, egzorcyzmami i zacofanym Sredniowieczem.

  • doni72

    Oceniono 3 razy 3

    Ja juz nic nie kumam,zadko kirze i nie wiele.Tym razem doznalem trwogi,to jakas zbiorowa delirka?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje