Bohater akcji "Zen" ws. raportu o WSI: Zdradzono mnie. Chcę przeprosin od premiera

28.08.2012 15:54
Afganistan, prowincja Ghazni

Afganistan, prowincja Ghazni (Fot. Damian Kramski / AG)

- Zdradzono mnie i oszukano - zeznał we wtorek w sądzie Aleksander Makowski, dawny agent Wojskowych Służb Informacyjnych i główny uczestnik tajnej operacji "Zen" w Afganistanie. Makowski dziś domaga się przeprosin od prezydenta, premiera i MON.
Sąd Okręgowy w Warszawie zakończył we wtorek trwający od zeszłego roku proces o ochronę dóbr osobistych wytoczony przez Makowskiego. Żąda on przeprosin od pozwanych w trzech telewizjach i dwóch gazetach oraz symbolicznej złotówki. Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa chce oddalenia pozwu.

Wyrok sąd ogłosi 11 września. - Nomen omen - ocenił Makowski, nawiązując do symboliki dnia, w którym 11 lat temu doszło do zamachu na World Trade Center w Nowym Jorku, który dał początek wojnie z terroryzmem.

2006 r. - operacja CIA zabicia bin Ladena

Upubliczniony w lutym 2007 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego "Raport z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych" przygotowała Komisja Weryfikacyjna pod kierunkiem Antoniego Macierewicza. Publikacja pociągnęła za sobą liczne procesy cywilne przeciwko MON wytoczone przez osoby wymienione w raporcie. Niektóre trwają do dziś.

Operacja "Zen" była najbardziej sensacyjną sprawą ujawnioną w raporcie. Makowski miał mówić m.in. o możliwości ujęcia w niej Osamy bin Ladena. Dziś w sądzie przyznał, że w 2006 r. uczestniczył we wspólnej z CIA operacji mającej na celu "wyeliminowanie, czyli zabicie członka kierownictwa Al-Kaidy", za co CIA przewidywała 25 mln dolarów nagrody.

"Służby działały na zlecenie hosztaplera..."

Macierewicz był wiceministrem obrony w rządzie PiS. Krótko przed ujawnieniem raportu Radosław Sikorski odszedł z funkcji szefa MON w tym rządzie. Uznał, że jego spór z Macierewiczem zagraża bezpieczeństwu polskich żołnierzy w Afganistanie - Sikorski chciał jego dymisji.

W raporcie pisano, że Makowski chciał "wyłudzić od sojuszników" pieniądze i wprowadzał w błąd najwyższe osoby w państwie. "W sprawie 'Zen' służby, działając na zlecenie hochsztaplera, okradały państwo polskie i były gotowe narazić polskich żołnierzy i zwierzchników sił zbrojnych na najwyższe niebezpieczeństwo i międzynarodową kompromitację" - napisano.

"Ujawniono moją tożsamość obcym wywiadom"

Makowski zaprzeczył we wtorek w sądzie tym słowom i podkreślił, że nie przedstawiono mu żadnych zarzutów w tej sprawie. - Zdradzono mnie i oszukano. Zdradzono, bo ujawniono fakt współpracy i tożsamość obcym wywiadom, a oszukano, bo we współpracy z agentem każda służba i państwo zobowiązuje się wieczyście strzec jego tożsamości i faktu współpracy. Zdrada i oszustwo zawsze niosą dla zdradzonego i oszukanego wielką dolegliwość psychiczną, moralną i fizyczną - czy to w stosunkach małżeńskich, biznesowych czy międzyludzkich - mówił w sądzie Makowski.

Jak dodał, w 2007 r. Polska i jej siły zbrojne w ramach koalicji NATO były w stanie wojny z reżimem talibów, który działa do dziś, a także ze strukturami Al-Kaidy. - W stanie wojny ujawniono operację Wojska Polskiego, żołnierzy i agentów biorących w niej udział, wrogowi - wywiadowi talibów i innym wywiadom. W mojej ocenie to przestępstwo udziału w obcym wywiadzie. Coś takiego robią zdrajcy - powiedział Makowski.

Czemu pozew złożył dopiero po 4 latach?

Odnosząc się do zarzutu Prokuratorii, że pozew skierował cztery lata po publikacji raportu, zatem skutki tej publikacji nie były dolegliwe, Makowski podkreślił, że zwlekał z pozwem, bo w pierwszej kolejności myślał o bezpieczeństwie swych źródeł w Afganistanie.

- Obecnie część z tych osób nie żyje, a część nie przebywa na terenie Afganistanu. Dopiero potem mogłem występować z roszczeniem. Swych współpracowników nie ujawniam, bo są to źródła wywiadu wojskowego, bez względu na to czy został on rozwiązany, czy nie, to ich tożsamość musi pozostać tajemnicą. Nie śmiem nawet zakładać, że Prokuratoria, żądając tych danych, namawia mnie do złamania prawa - oświadczył Makowski.

"Prezydent nie musiał publikować raportu"

Sam Sikorski ujawnienie akcji nazwał "ciężkim błędem". - Niezależnie bowiem od ocen szans powodzenia, sam fakt jej prowadzenia miał być, zgodnie z poleceniem prezydenta RP, jedną z tych tajemnic stanu, które zabiera się do grobu - oświadczył. Według Sikorskiego ewentualny sukces akcji "byłby tak ważny, że usprawiedliwiłby zaangażowanie osób wątpliwego autoramentu".

Sam Makowski - który w PRL rozpracowywał Radio Wolna Europa, był też zastępcą szefa wywiadu - oświadczył po upublicznieniu raportu, że ujawnienie akcji służy "jedynie organizacjom i osobom, przeciwko którym były skierowane". - Prezydent nie musiał publikować raportu, nie miał takiego obowiązku, a jedynie możliwość. Aneksu już nie opublikował. Premier też nie musiał składać kontrasygnaty. Dlatego te instytucje również zostały pozwane - dodał Dewiński.

Pełnomocnik Prokuratorii mec. Marta Kęcka-Iwan, podtrzymując wniosek o oddalenie pozwu, podkreślała, że raport - jako dokument urzędowy - korzysta z domniemania prawdziwości, a Makowski nie udowodnił, że poniósł szkodę w związku z jego publikacją.

Zobacz także
Komentarze (212)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 137 razy 127

    Antek to najbardziej oddany współpracownik ludzi którzy żle życzą Polsce

  • gonebosco

    Oceniono 130 razy 120

    raport macierewicza rozłożył polski wywiad i kontrwywiad na łopatki. Ten traport i ujawnienie nazwisk oficerów i pracowników wywiadu to jakis absurd i macierewicz powinien beknąć za to!!!

  • jankos50

    Oceniono 120 razy 104

    Gdyby Polska była normalnym krajem, to taka kreatura jak Macieweicz dawno już siedziałaby w więzieniu, zaś w najlepszym razie w szpitalu psychiatrycznym.

  • sylwester51

    Oceniono 99 razy 93

    Raport Macierewicza to największy skandal w dziejach wywiadów całego świata żaden wywiad nie ujawnia swoich nawet byłych agentów a co dopiero aktualnych. Byłem przez rok w Afganistanie na początku 90-tych lat Afgańczycy to honorowi ludzie zostali przez tego idiotę zdradzeni. Macierewicz za ten raport powinien siedzieć być może jest pośrednio sprawcą wielu tragedii. Ten tchórz chory na głowe dawno powinien być wykluczony z parlamentu i siedzieć za rozliczne przestępstwa popełnione wobec kraju w pudle albo w wariatkowie. Znam historię pana Makowskiego ma w 100% rację wielki szacun dla niego.

  • roman.tur

    Oceniono 96 razy 82

    Miejsce pana Maciarewicza - za rozmontowanie polskiego wywiadu wojskowego (ktory byl jednym z najlepszych na swiecie) i zdekonspirowanie czynnych agentów wywiadu prowadzacych bardzo niebezpieczne operacje poza granicami Polski - jest w najblizszym zakladzie karnym.

  • andrzej.frant

    Oceniono 84 razy 82

    Na czyje zlecenie Macierewicz zniszczył polski wywiad ?
    Czy też jest aż tak szalony,że nie wie co czyni ?

  • fractale

    Oceniono 73 razy 71

    Nie bardzo mi się podoba renesans Makowskiego w mediach (tak od dwóch miesięcy), ale za ten 12 rozdział Macierewiczowi NAPRAWDĘ należy się sąd, trybunał stanu itp.Ujawnił działania polskiego wywiadu (nie wiem czy udane czy nie) tydzień przed rozpoczęciem tzw. misji w państwie ZEN. Tylko po to by uje....ć Sikorskiego. I to mu się akurat udało.

  • xdt

    Oceniono 77 razy 69

    Pamiętacie jak przyszedł Macierewicz i zniszczył Polski wywiad. Ciekawi mnie tylko, czy pracuje dla Rosji czy Innego mocarstwa?

  • m8ts

    Oceniono 68 razy 62

    Że co? Raczej: przeprosiny bandy od Lecha Wawelskiego i jego brata ekspremiera? Daj Pan spokój, Macierewicz osobiście przeprosi za gang Kartofla: )

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje