Wypadek polskiego autokaru. Cztery osoby, w tym trzech policjantów, nie żyją

26.08.2012 13:15
Miejsce wypadku

Miejsce wypadku (Fot. Google.pl/maps)

Zmarł trzeci policjant ranny w sobotnim wypadku polskiego autokaru w Serbii - poinformował polski konsul w Belgradzie Grzegorz Opaliński. Poza funkcjonariuszami policji zginęła też obywatelka Słowacji, która znajdowała się w radiowozie, w który uderzył autokar. Żadnemu z podróżnych nic się nie stało.
Do wypadku doszło w sobotę około godziny 14.30 na autostradzie A 75 w pobliżu miejscowości Subotica, ok. 30 km na południe od granicy serbsko-węgierskiej. Polski autokar zjechał na pas awaryjny, gdzie stały dwa radiowozy serbskiej policji i samochód osobowy z rejestracją słowacką.

Na początku mowa była o dwóch ofiarach - policjantach, którzy zginęli na miejscu. Jak dowiedziało się TOK FM, trzeci funkcjonariusz i obywatelka Słowacji zmarli w wyniku obrażeń w szpitalu.

Polski kierowca zasłabł w trakcie jazdy?

W autokarze jechało ponad 60 turystów wracających z urlopu w Złotych Piaskach w Bułgarii. - Żaden z pasażerów polskiego autokaru nie odniósł obrażeń, które wymagałyby bądź hospitalizacji, bądź też medycznego zaopatrzenia ambulatoryjnego - podkreślił w sobotę Opaliński.

Nie odnaleziono śladów hamowania autobusu, co może wskazywać na zasłabnięcie kierowcy. Potwierdzałby to fakt, że Polak źle poczuł się w trakcie przesłuchania, z którego musiał zostać przewieziony na badania. Jak poinformował konsul Opaliński, postawiono mu zarzut o spowodowanie "wypadku ze skutkami o wielkiej skali". Został mu przydzielony obrońca z urzędu, na którego się zgodził.

Właściciel polskiego autokaru, firma transportowa z Lublina przy pomocy polskiego konsulatu w Belgradzie wynajęła dwa serbskie autokary. Około godziny 11 w niedzielę przyjechały one do Katowic, skąd turyści zostali rozwiezieni do miejsc zamieszkania przez polskie autokary.

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje