"Miał chwilę słabości", "Pomroczność jasna..." - politycy w TOK FM o uwadze Błaszczaka nt. multi-kulti

25.08.2012 11:01
Mariusz Błaszczak

Mariusz Błaszczak (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Ręce opadają... Poseł Błaszczak miał chwilę jakiejś potwornej słabości - wzdychał w "Rannych Politykach" TOK FM Tomasz Nałęcz, odnosząc się do krytyki szefa klubu PiS pod adresem wielokulturalizmu w kontekście zbrodni Andersa Breivika. Błaszczaka bronił Mariusz Antoni Kamiński: - Nie miał na myśli tego, co mu się przypisuje... Znając go, trudno go o takie poglądy podejrzewać.
Szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak wywołał wczoraj falę krytycznych komentarzy, kiedy winą za zbrodnię Breivika obciążył norweską politykę imigracyjną. - Polityka multi-kulti, która była w Europie Zachodniej i wciąż jest podkreślana, podejmowana i rozwijana, w przypadku Breivika pokazuje, że prowadzi donikąd - ocenił.

Dziś w audycji TOK FM Łukasza Konarskiego, w której gościli Tomasz Nałęcz z Kancelarii Prezydenta, Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO, Mariusz Antoni Kamiński z PiS, Janusz Piechociński z PSL, Józef Oleksy z SLD i Andrzej Romanek z Solidarnej Polski, część polityków również nie zostawiła na polityku suchej nitki.

"Ten o innym kolorze skóry to też bliźni"

- Ręce opadają... Myślę, że poseł Błaszczak miał chwilę jakiejś potwornej słabości. Ten potworny mord pokazuje, że taka polityka jest niezbędna. Zresztą reakcja Norwegów pokazuje, że taka polityka jest niezbędna. Nie wyobrażam sobie, jak polityk chrześcijańskiej partii może tak mówić. Przecież ten o innym kolorze skórny, innej rasie też jest bliźnim - punktował prof. Tomasz Nałęcz.

- Kiedyś kogoś posądzono o to, że znajdował się w stanie pomroczności jasnej. I ja myślę, że to jest bardzo adekwatne do tej sytuacji - skwitowała z kolei Iwona Śledzińska-Katarasińska.

"Europa ma być otwarta i tolerancyjna, ale..."

Partyjnego kolegi bronił Mariusz Antoni Kamiński, który próbował przekonywać, że szef klubu PiS został źle zrozumiany. - Mariusz Błaszczak nie miał na myśli tego, co mu się przypisuje. Znając go, trudno mu przypisywać takie poglądy. Europa musi być tolerancyjna, otwarta, jest wielokulturowa. To nie zmienia faktu, że wiele krajów boryka się z ogromną falą imigracji. Jest to olbrzymi problem społeczny - mówił polityk PiS.

Andrzej Romanek z SP tymczasem jednocześnie deklarował, że Europa musi być otwarta, choć imigranci spoza niej stanowią problem. - Nie można zgodzić się ze słowami Mariusza Błaszczaka. Istota Europy leży w tej otwartości, wielokulturowości, bo na tym budowano i buduje się Europę. Ale nie ulega też najmniejszej wątpliwości, że imigranci spoza Europy stanowią problem - przyznał. I zaraz dodał: - Co nie znaczy, ja to podkreślam jednoznacznie, że mamy być wobec tych ludzi nietolerancyjni.

"A mieliśmy być zjednoczeni w różnorodności"

Za te uwagi polityków zganił Józef Oleksy. - Nie wiem, czy pamiętacie, jakie hasło przyjął Konwent Europy do konstytucji Europy. Nie mogąc i nie chcąc przesądzać o przyszłym charakterze wspólnoty, przyjął hasło "United in Diversity", czyli "zjednoczeni w różnorodności". Europa jako wspólnota zjednoczonych w różnorodności musi coś jednak oznaczać i o tym trzeba rozmawiać. To nie może być takie sobie hasełko - mówił były premier.

Polityk Sojuszu przyznał jednocześnie rację prawicowym politykom, że kwestie imigracyjne stanowią problem, choć źródła problemu upatruje w braku wewnętrznej dyskusji na ten temat. - Błaszczak poruszył problem z nadchodzącego problemu migracyjnego, z którym Europa już sobie nie daje rady. A co będzie, jak nie będziemy mieli pomysłów w tej sprawie? To brak wspólnej polityki migracyjnej wewnątrz wspólnoty rodzi takie dziwaczne poglądy jak Błaszczaka - ocenił.

"Trzeba niejawnego posiedzenia Sejmu ws. Amber Gold"

Politycy rozmawiali także o aferze w Amber Gold i roli państwa w niej. Według części gości TOK FM wyjaśnieniem sprawy powinna zająć się sejmowa komisja śledcza. Mariusz Antoni Kamiński zapowiedział także, że PiS złoży wniosek o niejawne posiedzenie Sejmu. - Zamknięte posiedzenie Sejmu, na którym premier Tusk będzie mógł przedstawić, jak wyglądały działania poszczególnych organów państwa, jakie informacje otrzymywał od służb, co z nimi zrobił...

Z tym pomysłem nie zgodziła się nie tylko posłanka Platformy, ale i Józef Oleksy, który stwierdził, że PiS "gubi w ten sposób całą istotę sprawy". - To ostrze przeciw premierowi jest tu zbyt wyraźne. A tu nie o to idzie. My jak zwykle przy takich okazjach mówimy o słabości państwa, polskiego prawa... Ale ta gadanina polityczna nic nie daje, bo Sejm nigdy prawa nie poprawia, tylko psuje. A komisja śledcza to tylko plaster na tę niemoc - skonstatował były premier.

Zobacz także
Komentarze (685)
Zaloguj się
  • jerjar

    Oceniono 102 razy 74

    Politycy są miłosierni, ale przecież my tutaj możemy sobie powiedzieć, że Błaszczakowi wyszła z cholewy nacjonalistyczna słoma. Endeckie nasienie, ot co.

  • cezar85

    Oceniono 92 razy 66

    gdyby breivik urodził się w Polsce wiem z jaką partią by sympatyzował i jakiego radia by słuchał

  • j.ciecwierz

    Oceniono 79 razy 49

    Błaszczak niechcący odkrył swój,faszystowski,rasistowski ryj... Ale co ważniejsze wykazał ,że takie myślenie , taka polityczna wizja , jest w PiS nie tylko tolerowana, ale wręcz linią partii !
    Błaszczak to mały gnojek i za tę wpadkę Kaczyński go trochę potarmosi, ale póżniej przytuli.
    Taki jest PiS i taki jest prezes Pis-u......

  • jacmenos

    Oceniono 54 razy 34

    w ramach czystości rasy "prawdziwych Europejczyków " pan Błaszczak powinien głośno postulować o niewpuszczanie do starej Europy Polaków ( toż to złodzieje samochodów !) . Dla przykładu powinien zadeklarować ,że cham Błaszczak nie będzie "zanieczyszczał " Europy swoją osobą !

  • wikal

    Oceniono 59 razy 33

    To nie była chwila słabości, pan Błaszczak jest po prostu idiotą, pozbawionym inteligencji i wyczucia prostakiem. Wie o tym każdy przeciętnie bystry człowiek, nawet spora grupa zwolenników pisu podziela tę opinię. Po co trzyma go prezes? No cóż, tacy przy nim pozostali. Większość tych mądrzejszych dawno odeszła. Nawet gdyby w tej wypowiedzi był element prawdy, bo faktycznie na temat skuteczności polityki wielokulturowej można dyskutować, to używanie tego argumentu w kontekście Brevika i jego niewyobrażalnej zbrodni, świadczy o głupocie, rasizmie, braku wyczucia i współczucia i politycznym debilizmie. Poza tym pan Błaszczak kompletnie nie ma pojęcia, czemu polityka multi-kulti, jak ją barwnie nazywa, nie święci spodziewanych triumfów w Europie. Dla niego sprawa jest prosta - jak przestaną przyjeżdżać emigranci obcy kulturowo (rozumiem, że chodzi mu o Azję, Afrykę i Amerykę Łacińską), to problem sam się rozwiąże. Otóż się nie rozwiąże. Pan Błaszczak pewnie nie wie, jak się traktuje "dumnych białych ludzi" z Polski, która przecież taka obca kulturowo Europie Zach. nie jest. A jednak często jesteśmy tam obcymi popychadłami, które zabierają pracę miejscowym i nie ma znaczenia, że nie organizujemy zamachów terrorystycznych, mamy jasną skórę i jesteśmy chrześcijanami, do tego nieźle się asymilujemy. Dla wielu ludzi obcy to obcy i na tym polega problem. A czy on biały, czarny czy różowy, to już sprawa drugorzędna. Ale to temat na odrębną dyskusję. Pan Błaszczak zdaje się być zwolennikiem "białego getta" w Europie niedostępnego dla innych, tyle, że nie pojmuje, że dla wielu nacji europejskich Polacy też do tych "innych" należą. Jego wypowiedź nosi poza tym znamiona usprawiedliwienia koszmarnej zbrodni Brevika, który doprowadzony do ostateczności polityką multi-kulti zrobił to, co zrobił, może w napadzie jakiegoś szału? Tymczasem gdyby pan Błaszczak pooglądał sobie trochę telewizję, zamiast wpatrywać się tylko w oczy i wargi prezesa, zauważyłby, że Brevik nie był żadnym szaleńcem, ale zwykłym mordercą masowym, którym do swojej żądzy zabijania dołożył ideologię, by ja uczynić, bo ja wiem jaką ...."wznioślejszą"? I takie tępe Błaszczaki-Płaszczaki się na to złapały. Szkoda tylko, że są politykami i te brednie wypowiadają publicznie, kompromitując swoją partię i swoich wyborców. Naprawdę po raz pierwszy żal mi pisu, że ma takich debili w swoich szeregach. Nikt na to nie zasługuje aż w takim stopniu.

  • hobog

    Oceniono 42 razy 26

    jełop pierwszej wody!

  • oghana7

    Oceniono 29 razy 23

    blaszczaka pomrocznosc jasna to przeciez constans .tu nie ma czego bronic .pis ma takie poglady i czasem niektorzy sie do tego przyznaja .

  • tia666

    Oceniono 25 razy 23

    "Nie miał na myśli tego, co mu się przypisuje... "

    no dobra, Blaszczak tlumaczy i interpretuje wypowiedzi Kaczynskiego to kto w takim razie przetlumaczy Blaszczaka.....?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje